Wzruszająca historia! Bezdomna kotka w niezwykły sposób podziękowała za pomoc


Ta historia pokazuje, że pomoc słabszym zawsze się opłaca! Nagrodą jest przyjaźń i zaufanie. Ta kotka dowiodła tego w niezwykły sposób.

Bezdomna kocia mama okazała zaufanie kobiecie, która ją dokarmiała, odkrywając przed nią swój największy skarb. Domyślasz się, gdzie ją doprowadziła? Serce rośnie, kiedy napotykamy na swojej drodze osoby, które niezależnie od sytuacji bardziej troszczą się o dobro innych, niż o swoje. Takim usposobieniem wykazała się Shea Prior i chyba można powiedzieć, że zostało jej to wynagrodzone w przemiły sposób.

Oswajanie trwa bardzo długo…

Kilka miesięcy temu Shea zauważyła, że w okolicach jej ogrodu błąka się bezdomna kotka. Szara ślicznotka od razu przykuła uwagę kobiety, która postanowiła zająć się nią w miarę swoich możliwości. Mała okazała się strasznym dzikuskiem, więc minęło sporo czasu, zanim pozwoliła podejść do siebie na tyle blisko, żeby można było zostawić jej coś do zjedzenia.

Shea się jednak nie poddawała i cierpliwie zdobywała zaufanie szarej kotki. Po wielu tygodniach rozumiały się już całkiem dobrze! Mruczka dawała się głaskać, przychodziła na obiadek, a nawet pozwalała brać się na ręce. Dzięki temu Shea zdołała zauważyć, że jej bezdomna podopieczna została kocią mamą! Od razu postarała się o jak najlepsze wyżywienie karmiącej kotki i oczywiście chciała zobaczyć maluszki…

Opublikowany przez Sheę A Prior Środa, 22 kwietnia 2020

Tak bezdomna kocia mama okazała swoje zaufanie

Kobieta wiedziała, że kotka bardzo jej ufa, jednak nie miała pewności, czy na tyle, by zaprowadzić ją do swoich młodych. Bezdomna kocia mama jednak nie zawiodła. Zapytana, gdzie są jej pociechy, szybko zaprowadziła do nich swoją opiekunkę.

Kiedy szłyśmy na miejsce, mała ocierała się o moją nogę, wydając przy tym swój charakterystyczny, skrzeczący „miauk”. Zaprowadziła mnie pod moją własną szopę. Zobaczyłam pod nią kilka małych, puchatych kulek! Bezdomna kocia mama zachęcała je, żeby wyszły się ze mną przywitać – opowiada Shea.

Jak widać, szara kotka odwdzięczyła się za opiekę, okazując kobiecie swoje zaufanie i pokazując jej maluchy. Jeden z nich okazał się wyjątkowo odważny, bo od razu podszedł do Shei i z dumnie podniesionym ogonkiem pozwolił się pogłaskać.

Co dalej z maluchami?

Na początku wspomnieliśmy wam o bezinteresowności Shei i przedkładaniu dobra innych nad swoje. Tak się złożyło, że z powodu pandemii kobieta straciła pracę, ale mimo to dalej opiekowała się bezdomną kocią mamą. Teraz chce ją przygarnąć, a kociaki przygotować do adopcji. Na zapewnienie im odpowiedniej karmy i opieki weterynaryjnej potrzebne są jednak znaczne środki… Zaradna Shea założyła profil na specjalnej stronie, gdzie prowadzi zbiórkę pieniędzy na pomoc dla bezdomnej kociej mamy i jej pociech. Deklaruje, że to, co zostanie po oddaniu kotków nowym opiekunom, przekaże na pobliskie schronisko.

Shea powinna być dla nas wszystkich przykładem, że można pomagać zawsze i w każdej sytuacji. Zamiast znajdować wymówki, szukajmy rozwiązań. Satysfakcja może być ogromna!

źródło: Boredpanda.pl | zdjęcia: Facebook

Autor: Julia Dzierżak