Mruczek na talerzu? Rosjanka zmienia koty w… jedzenie


Te zdjęcia wywołują ogromne poruszenie wśród kociarzy.

Koty to niekwestionowane gwiazdy internetu. Princess Monster Truck, Smoothie czy Shironeko mają dziesiątki (a nawet setki!) tysięcy fanów i regularnie goszczą w mediach społecznościowych. Okazuje się jednak, że kocia tematyka ma też mniej oczywisty potencjał, czego dowodem jest autorka instagramowego profilu o wiele mówiącej nazwie Cats In Food.

Zdjęcia publikowane przez Rosjankę nieźle namieszały w internecie. Nie ma się co dziwić, bo zdecydowanie są nietypowe. Przedstawiają koty jako smakowite… jedzenie.

Cats In Food, czyli koty na talerzu

Ksenia wpadła na niecodzienny pomysł ukazywania kotów jako elementów smakowitych posiłków – jej mruczki ukrywają się m.in. w pucharku lodów, wylegują się na naleśnikach lub wyglądają z talerza zupy. Zdjęcia są niezwykle barwne i nieco surrealistyczne, choć trzeba przyznać, że w wielu przypadkach także urocze. Przyszłoby wam do głowy, że kot może przypominać croissanta? No właśnie! Tymczasem na Cats In Food nie ma rzeczy niemożliwych.

Choć kierunki, w których podąża wyobraźnia Rosjanki bywają zaskakujące, nie ma powodów do zmartwień – artystka nie korzysta z pomocy żywych modeli. Swoje kocio-kulinarne fantazje realizuje przy pomocy programów graficznych. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to znakomicie – sami zobaczcie:

Choć bez wątpienia oryginalna, taka tematyka wyraźnie przypadła do gustu internautom, którzy masowo subskrybują Cat In Food. Prace Kseni obserwuje już ponad 59 tysięcy użytkowników (z dnia dzień przybywa fanów), a wiele z fotomontaży jest udostępnianych na prywatnych profilach i facebookowych grupach. Kociarze zachwycają się, dziwią, śmieją i podziwiają pomysły Rosjanki, która „widzi” mruczki w miejscach, na które prawdopodobnie nikt inny by nie wpadł.

Co sądzicie o Cats In Food? Podobają wam się fotomontaże Kseni? Nas szczególnie zauroczyły „jagodowy” kot rosyjski niebieski i oczywiście puszysty mruczek-croissant. Jakie są wasze typy? Dajcie nam znać w komentarzach!

Autor: Agata Kufel