Czy domki dla kotów spełniają swoją rolę?


Wyglądem przypominają psie budy. Estetyczne. To domki ufundowane dla kotów wolno żyjących przez włodarzy Elbląga. Miały zastąpić kartonowe "budki" stawiane przez karmicieli. Jeden problem - koty wolą stare kartony.

Wyglądem przypominają psie budy. Zlokalizowane są najczęściej wśród krzewów, tak aby były niewidoczne. Estetyczne i dobrze wtapiające się w miejski krajobraz. To domki ufundowane dla kotów wolno żyjących przez włodarzy Elbląga. Miały zastąpić kartonowe „budki” stawiane przez karmicieli.

Kotów nie ma w tych domkach, więcej mieszka w kartonach, jednak nie są to dobre warunki – skarży się jedna z mieszkanek.

Rzeczywiście, podczas wizyty dziennikarzy z lokalnego portalu, w domku dla kotów nie było żadnego czworonoga, jednak w kartonach pod jednym z balkonem znajdowała się cała kocia rodzina.

Pytanie – jak zachęcić koty, by porzuciły kartonowe pudła i przeniosły się do ocieplanych budek? Likwidacja kartonów. Ok, ale co jeśli koty wybiorą wówczas piwnice zamiast budek?

Mieszkańcy osiedla wypowiadają się krytycznie o idei budek, jak i o samej obecności piwnicznych kotów. Dzikuski przeszkadzają. Bo brudzą, głośno miauczą wiosną i – rozleniwione dokarmianiem nie łapią gryzoni. W opinii wielu osób troska o koty wolno bytujące, stawianie ocieplanych budek, dokarmianie, powodują iż kotów przybywa. A jak jest faktycznie?

Co mówi ustawa prawna o kotach wolno żyjących?

Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, koty wolno żyjące klasyfikowane są jako dzikie zwierzęta, którym każdy obywatel RP winien jest troskę i opiekę. Tyle ustawa. A co mówi doświadczenie osób od wielu lat działających na rzecz pomocy kotom bezdomnym i wolno żyjącym?

Zorganizowana opieka nad piwnicznymi kotami w praktyce wygląda następująco:

W pierwszej kolejności zapobieganie bezdomności zwierząt i ograniczanie populacji kotów wolno żyjących poprzez program kastracji. Małe kociaki do wieku ok. 3 miesięcy dość łatwo się oswajają, tak więc tym szuka się domów. Danie o stan zdrowia i kondycję „dzikusków” – dokarmianie, udostępnianie miejsca w piwnicy (jedno otwarte okienko w piwnicy bloku, by koty mogły się schronić zimą), odrobaczanie, w razie potrzeby leczenie i sterylizacja.

Czy dokarmiać dzikie koty?

Dokarmianie nie niszczy instynktu łowieckiego – koty odczuwają nadal potrzebę polowania na gryzonie. Tyle że niekoniecznie zjedzą upolowaną zdobycz. Sama obecność kotów odstręcza gryzonie – nie lubią zapachu kotów (i wcale nie chodzi tu o zapach moczu niekastrowanych kocurów).

bezdomny kot
fot. Shutterstock

Jest jeszcze jedna pożyteczna rzecz związana z opieką nad „dzikuskami”. Karmiciele doskonale rozpoznają „swoje” koty. Jeśli komuś zaginie własny domowy wychodzący kot, warto popytać karmicieli z okolicy, czy nie zauważyli nowego kota, pokazać zdjęcia, zostawić namiar na siebie.

Koty wolno żyjące mają prawo żyć obok nas. A jak wygląda opieka nad nimi w Waszym mieście? Koty wybierają kocie budki czy piwnice? Jak zachęcić je do korzystania z domków? A może wcale nie trzeba zachęcać – może odpowiednia dla kotów budka wcale nie potrzebuje dodatkowej zachęty?