Otyły kot elfi przeszedł spektakularną metamorfozę

Nowa waga to w przypadku tego kota nowe życie. W krytycznym momencie ważył trzy razy tyle, ile powinien! Jak do tego doszło?

Ten pulchny, bezwłosy kot został zapuszczony przez swoich opiekunów do tego stopnia, że prawie nie mógł się poruszać. Na szczęście zmienił dom, a wraz z nim – swoje życie. Nad zrzuceniem wagi musiała jednak ciężko pracować cała nowa kocia rodzina. Zobacz, jak wyglądał gruby kot elfi i jaką przeszedł metamorfozę.

Gruby kot elfi – jak do tego doszło?

Życie pięknego kota o imieniu Boo układało się bez komplikacji. Do czasu, gdy nagle zmieniło się w nim wszystko. W rodzinie pojawiło się dziecko, u którego wystąpiły objawy alergii na kota, a świat łysolka momentalnie legł w gruzach.

View this post on Instagram

The ultimate loaf 🍞 #sphynx #catsofinstagram #hairlesscat #sphynxcat #sphynxfam #sphynxofig #sphynxofinstagram #sphynxlove #sphynxlair #elf #elfcat #loaf #catloaf #ownedbyasphynx #lambandboo #adventuresofcatchild

A post shared by Lamb & Boo & Penny Lane (@adventuresofcatchild) on

Boo został umieszczony w oddzielnej części domu, podczas gdy rodzina próbowała wymyślić, co robić. Ograniczona przestrzeń, brak ruchu i rozrywki, a także ludzkiego towarzystwa doprowadziła do tragedii. Ponieważ jedynym zajęciem mruczka było jedzenie, niemal trzykrotnie zwiększył swoją wagę. Nieodpowiedzialnym opiekunom wydawało się, że częstując Boo tym, na co ma ochotę, sprawią mu choć odrobinę radości w tej trudnej sytuacji.

11 kilo kota

W pewnym momencie gruby kot elfi osiągnął ponad 11 kg. To trzykrotnie więcej niż powinien ważyć kot jego rasy. Sprawy pobytu w dotychczasowym domu dodatkowo się skomplikowały. W rodzinie urodziło się kolejne dziecko. To oznaczało dla Boo prawdziwy koniec…

View this post on Instagram

So much catloaf it almost doesn't fit in the frame #sphynx #hairlesscat #catsofinstagram #sphynxofig #sphynxofinstagram #sphynxcat #elfcat #loaf #catloaf #sphynxlair #sphynxlove #sphynxfam #lambandboo #adventuresofcatchild

A post shared by Lamb & Boo & Penny Lane (@adventuresofcatchild) on

Nowe życie

Na szczęście Boo znalazł nową rodzinę, która pokochała go dokładnie takim, jakim był. Poza tym pomogła mu także w zrzuceniu zbędnych kilogramów i poprawie kondycji.

W swoim starym domu Boo był trzymany w pokoju z jedzeniem przez całą dobę, bez żadnych atrakcji i interakcji. Kiedy przyjęliśmy go pod swój dach, ustaliliśmy nowy harmonogram karmienia. Boo je dwa mokre posiłki dziennie oraz suche chrupki w odpowiedniej ilości – powiedziała Courtney Haney, nowa opiekunka kota

Wyborowe towarzystwo

W nowym domu Boo zyskał nowych kolegów – sfinksa o imieniu Lamb, który przyjął go z całą serdecznością, a nawet wspierał go podczas diety i ćwiczeń, a także psa ratunkowego Penny Lane, z którym dodatkowo spędza czas na psotach. Kot, który ma towarzystwo, zawsze jest aktywniejszy. To dobry pomysł, tym bardziej w przypadku takich ras jak sfinksy i koty elfie, które nienawidzą samotności.

View this post on Instagram

You want a piece of us???

A post shared by Lamb & Boo & Penny Lane (@adventuresofcatchild) on

Na dobrej drodze

Powoli, ale konsekwentnie Boo zaczął zrzucać wagę. Z pomocą Lamba i Penny Lane Boo traci kolejne kilogramy. Przemiana, aby była bezpieczne dla jego zdrowia, musi jednak następować powoli. W trakcie dwóch lat elfik schudł do 7kg. Stracił jedną trzecią swojej masy ciała – to świetny wynik! Boo wraz z nową wagą zyskał także lepszą kondycję i chęć do życia!

View this post on Instagram

Playing with bubbles 🧼

A post shared by Lamb & Boo & Penny Lane (@adventuresofcatchild) on

Fakt, że Boo jest na diecie, wcale nie oznacza, że nie ma ochoty na jedzonko. Dopisuje mu apetyt, a to nie ułatwia pracy nad jego wagą. Potrafi wraz ze swoim psim przyjacielem wspólnie dokonać kradzieży smakołyków! Cóż za spryciarze… To partnerzy w zbrodni! Zbrodni zwanej łakomstwem 😉

Mimo tych małych występków wszystko jest na dobrej drodze. Wymarzona figura to dla Boo już tylko kwestia czasu!

Źródło: www.thedodo.com | Zdjęcia: instagram.com/adventuresofcatchild

Autor: Nikoletta Parchimowicz