Lista pytań, które powinieneś zadać petsitterowi, zanim go zatrudnisz


Może i nie zatrudniamy doktora weterynarii, ale wymagać pewnej wiedzy i obycia powinniśmy. W końcu w rękach petsittera zostaje nasz puchaty skarb...

Petsitter to osoba, której coraz częściej poszukują opiekunowie psów, kotów i innych domowych pupili. Jego zadaniem jest opieka nad naszymi zwierzętami. Petsitterzy często traktują swoje zajęcie jako dodatkową formę zarobku – pracę dorywczą, która pozwala im łączyć pasję z obowiązkami. Nie oznacza to jednak, że każdy może takim zwierzęcym opiekunem zostać. Ty również powinieneś o tym pamiętać, planując zatrudnienie go u siebie w domu. Kiedy możemy zaufać petsitterowi?

Idealny petsitter – jaki powinien być?

Mruczki potrafią nieźle zawrócić w głowie i stać się w niej oczkami. Nic dziwnego, że staramy się opiekować nimi najlepiej, jak tylko potrafimy. Odpowiedzialny dobór karmy, dbanie o aktywność fizyczną, kontrole weterynaryjne – to tylko niektóre z rzeczy, jakie robimy, by zadbać o koty. Czasami jednak okazuje się, że przez obowiązki zawodowe, stan zdrowia lub inne, losowe sytuacje, nie jesteśmy w stanie poświęcić się opiece nad mruczkiem tak bardzo, jakbyśmy chcieli. W tym momencie na horyzoncie pojawia się nasz wybawca – petsitter. Jakich cech powinniśmy u niego szukać?

Przede wszystkim musi być to osoba, która kocha zwierzęta i nie traktuje opieki nad nimi jedynie jako formy dodatkowego zarobku. Dobry opiekun zwierzęcy powinien widzieć w kocie małego kumpla, który wymaga uwagi, czułości i cierpliwości. Drugą istotną kwestią jest to, że powinien on umieć słuchać… Słuchać nas – opiekunów, którzy opowiemy mu o zwyczajach i potrzebach zwierzęcia, ale także słuchać samego kota, z którym będzie na co dzień przebywał. Warunkiem koniecznym jest także wiedza z zakresu żywienia, pielęgnacji i szeroko pojętej opieki nad kotem. Nie ma w tym nic dziwnego, że oczekujemy obycia ze zwierzętami i doświadczenia w pracy z nimi. Jeśli uda ci się znaleźć osobę, która łączy w sobie te cechy, można liczyć na rozwój wspaniałej współpracy! Ale co dalej?

Te pytania powinieneś zadać petsitterowi!

Nie wstydź się pytać o wszystko, co cię nurtuje i sprawdzać wiedzę potencjalnego opiekuna. Robiąc to taktownie i uprzejmie, nie popełniasz żadnego faux pas. To absolutnie normalne, że chcesz się dowiedzieć, w czyje ręce oddajesz swojego kota.

Pytania ogólne:

  • Czy pracowałeś już kiedyś w podobny sposób?
  • Masz własne zwierzęta?
  • Dlaczego chcesz zajmować się zwierzętami?
  • Czy chcesz zapoznać się z potencjalnym podopiecznym?
  • Jak się zachowasz podczas kilku pierwszych dni opieki nad zwierzęciem?
  • Czy byłby to dla ciebie problem, żeby odwiedzić nas kilka razy, zanim zostaniesz z mruczkiem sam na dłużej?
  • Czy w tym czasie będziesz miał też innych podopiecznych?

Karmienie:

Zdrowie:

  • Co zrobisz, jeśli zobaczysz, że mój kot źle się czuje?
  • Czy przyjeżdżasz do nas autem i w razie potrzeby będziesz mógł pojechać z mruczkiem do weterynarza?

Inne:

  • Jak zadbałbyś o to, żeby kociak mógł się wybawić?
  • Czy wychodziłeś już kiedyś na spacerki z kotem?
  • Nie masz problemu z zapakowaniem kota do transportera?
  • Zdarza ci się zdenerwować na zwierzę?
  • Jak wygląda twój typowy dzień z kotem?

Te pytania możesz zadać petsitterowi, aby poznać jego stosunek do zwierząt i dowiedzieć się co nieco o jego doświadczeniu. Oczywiście bądź rozsądny i nie oczekuj, że na wszystkie z nich odpowie jak student piątego roku weterynarii. Jednak nie bój się być czujnym i krytycznym, jeśli uznasz, że wiedza potencjalnego opiekuna jest zbyt mała, by mógł się on odpowiedzialnie zająć się twoim kotem. Masz pełne prawo podziękować mu za poświęcony czas i szukać dalej.

Kiedy już znajdziesz petsittera…

Znalazłeś już wymarzonego opiekuna dla mruczka? Świetnie! Teraz czas zadbać o to, aby komunikacja między wami przebiegała sprawnie i jasno. To bardzo ważne, ponieważ zostawiasz mu pod opieką swojego pupila i chcesz mieć pewność, że jest on w dobrych rękach – to naturalne.

Bardzo dobrą praktyką – szczególnie gdy wyjeżdżasz na dłużej – jest umówienie się z petsitterem na codzienne „raporty” o stanie kota. Pozwolą ci one zweryfikować stan mruczka i sprawdzić, czy petsitter faktycznie z nim przebywał i obserwował go. Oczywiście istnieje pewne prawdopodobieństwo sfałszowania takich informacji. Umówmy się – ludzie są różni i trzeba mieć to z tyłu głowy. Ale tym bardziej warto dbać o bieżące informacje dotyczące opieki nad kotem. Jak to zorganizować?

Jak może wyglądać codzienny raport?

Najprostszym sposobem jest umówienie się z opiekunem, że w określonych odstępach czasu, np. co dzień lub dwa, ma on wysyłać sprawozdanie z samopoczucia mruczka. Najlepiej zostawić petsitterowi spis informacji, które nas interesują. Na takiej miniinstrukcji powinien pojawić się także numer do weterynarza oraz informacje o chorobach i alergiach mruczka. Co petsitter może nam wysyłać w raporcie?

  • Widziałem / nie widziałem dziś kota.
  • Bawiłem się z nim przez (ile?) minut.
  • Kot zachowuje się normalnie. / Kot zachowuje się dziwnie (co dokładnie robi?).
  • Kot je normalnie. / Kot je inaczej niż zwykle (co dokładnie robi?).
  • Kot pije normalnie. / Kot pije inaczej niż zwykle (co dokładnie robi?).
  • Kot załatwia się normalnie. / Kot nie załatwia się tak, jak zazwyczaj (co dokładnie robi?).
  • Kot załatwia się tylko do kuwety. / Kot załatwił się poza kuwetą (gdzie dokładnie?).
  • Kot nie wymiotował. / Kot zwymiotował.

Niektóre z tych pytań mogą wydać się dziwne, ale pamiętaj, że one pomogą petsitterowi nie przeoczyć żadnych ważnych zachowań kota. Dzięki temu i ty dostaniesz jasną i rzetelną informację. Kto pyta, nie błądzi! To ma pomóc obu stronom.

Autor: Julia Dzierżak
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments