Kocie DNA ujawni sekrety naszych pupili


Amerykańska firma oferuje testy genetyczne, które pozwalają określić m.in. pochodzenie i przodków naszego mruczka.

Chyba każdy miłośnik kotów chętnie zadałby swojemu podopiecznemu wiele pytań, gdyby tylko ten posługiwał się ludzkim językiem. Koty są niezwykle tajemnicze – choć systematycznie staramy się poszerzać naszą wiedzę na ich temat, wciąż pozostaje wiele niewiadomych. Niejeden właściciel mruczka zastanawia się na przykład, patrząc na swojego dachowca: Jakiej rasy jest mój kot – czyja krew krąży w jego żyłach? Czy ma wśród przodków persa, a może koty syjamskie? Dotychczas na domysłach się kończyło, ale okazuje się, że można to sprawdzić.

Pokaż mi swoje DNA, a powiem ci, kim jesteś

Od niespełna dwóch lat w Los Angeles działa Basepaws – firma zajmująca się testami genetycznymi wśród kotów. Jej pracownicy są w stanie przeanalizować DNA konkretnego kota i na jego podstawie wyodrębnić wiele interesujących informacji. Brzmi nieźle, ale jak to wygląda w praktyce?

Na początek zamawiamy tzw. CatKit – zestaw do pobrania materiału genetycznego od naszego ulubieńca. Procedura jest bezbolesna – polega na zebraniu kłaczków futra na specjalną taśmę i pobrania próbek śliny za pomocą szpatułki (niezbędne w przypadku ras bezwłosych). Następnie odsyłamy próbki do zakładu badawczego i cierpliwie czekamy na wyniki.

Jakiej rasy jest mój kot?

Rezultaty badań nie nadejdą z dnia na dzień – procedura trwa od dwóch do sześciu miesięcy, ale warto czekać. W końcu otrzymujemy raport zawierający informacje, które naukowcy „wyczytali” z DNA naszego mruczka. Dane są podzielone na sekcje – w jednej z nich możemy się dowiedzieć, jakie rasy ma w sobie nasz ulubieniec. Kto wie? Być może jego prababcia była kotką bengalską, a ojciec miał w sobie domieszkę persa? Kombinacje mogą być naprawdę zaskakujące – to wreszcie odpowiedź na pytanie „Jakiej rasy jest mój kot”!

Basepaws porównuje też DNA naszego kanapowca z DNA dzikich kotów, ustalając, do którego z olbrzymich krewnych jest mu „najbliżej”. Być może twój kot, który uparcie twierdzi, że jest najprawdziwszym tygrysem, wcale nie jest tak daleki od prawdy, jak mogłoby się wydawać 😉

jakiej rasy jest mój kot
fot. shutterstock

Ponieważ firma działa stosunkowo krótko, baza danych jest dopiero budowana, a w przyszłości wiele wyników zostanie doprecyzowanych i zaktualizowanych – klienci Basepaws mają dostęp do zakładek z informacjami na temat swoich kotów, gdzie mogą śledzić nowe informacje w miarę ich uzupełniania. Basepaws zapowiada, że wśród danych pojawią się m.in. genetyczne predyspozycje kota do pewnych chorób, a także zalecenia dotyczące najwłaściwszej dla niego diety. Badacze chcą także „przewidywać” cechy osobowości – oto potęga współczesnej nauki.

Jak zbadać kocie DNA?

Niestety, ta usługa nie należy do najtańszych – zestaw CatKit to koszt 95$ (ok. 325 zł). Jeśli nie mieszkamy na terenie Stanów Zjednoczonych, musimy też doliczyć koszty międzynarodowej wysyłki. Jeśli jednak ktoś z nas chciałby przebadać DNA swojego kota, teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe. Niewykluczone też, że amerykański pomysł zostanie podchwycony przez inne firmy i tego typu usługi z biegiem czasu staną się popularniejsze. Nie da się ukryć, że to interesująca i cenna z naukowego punktu widzenia inicjatywa.

Autor: Agata Kufel