Po co kotu kieszonki w uszach?

Choć mruczki towarzyszą nam od tysięcy lat, to wciąż potrafią nas zaskoczyć. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jaką funkcję pełnią tajemnicze kieszonki w uszach kota?

Małe, trójkątne uszy kota zostały zaprojektowane tak, aby wyłapywać znacznie więcej dźwięków niż ktokolwiek z nas mógłby usłyszeć. Słuch to najlepszy z kocich zmysłów, który wciąż skrywa wiele nieodgadnionych tajemnic. Czy zastanawiałeś się kiedyś, do czego służą małe urocze kieszonki w uszach mruczków? Jeśli tak, to nie jesteś jedyny. Naukowcy również głowią się nad tym od pewnego czasu. Jakie są efekty ich badań? Zdradzamy poniżej.

Budowa kociego ucha

Prawie wszystkie elementy kocich uszu służą do tego, by udoskonalać umiejętność odbierania dźwięków. Prawie, gdyż rola małych fałdów skórnych ulokowanych po zewnętrznej stronie kociej małżowiny wciąż stanowi dla nas swego rodzaju zagadkę.

Kocie ucho dzieli się na trzy główne części: ucho zewnętrzne, ucho środkowe i ucho wewnętrzne. Ucho zewnętrzne składa się z małżowiny usznej, dużej trójkątnej klapki i kanału słuchowego. Odebrane fale dźwiękowe kierowane są przez kanał słuchowy do ucha środkowego, gdzie zbiór małych kości przesyła wibracje do ucha wewnętrznego. Wszystkie małe elementy i części – bębenek uszny, kosteczki słuchowe i ślimak – współpracują ze sobą, aby zapewnić mruczkowi słuch doskonały, który może wychwycić najcichszy szmer.

Anatomiczna zagadka

A co z tą małą uroczą skórną torebeczką? Jaka jest jej rola? Kot ani nie przechowuje w niej smakołyków, ani nie ozdabia ich biżuterią! Wygląda na to, że jej rolą jest zmuszanie ludzi do zastanawiania się i spekulacji na jej temat! Ale czy na pewno? Choć naukowcy nie są w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na nasze pytanie, to powstało już kilka ciekawych teorii dotyczących tej anatomicznej zagadki…

Kieszonki w uszach kota

Nie tylko koty mogą pochwalić się tą zagadkową częścią ciała. Kieszonki mają również nietoperze, lisy, a nawet niektóre psy rasowe. Kieszonki dorobiły się nawet profesjonalnej nazwy w języku angielskiej – Henry’s pocket.

1. Określają i nakierowują dźwięk

Największą popularnością cieszy się najprostsza hipoteza. Kieszonki w uszach kota, podobnie jak skrawek ludzkiego ucha, być może określają i nakierowują dźwięki. Dzięki temu kotom dużo prościej jest stwierdzić, skąd pochodzi źródło sygnału. Taki twór ewolucyjny mógłby także pozwalać na szerszy zakres ruchu ucha, co przekładałoby się na ilość słyszanych dźwięków. Ale czy umiejscowienie kieszeni na krawędzi ucha może znacząco wpływać na zakres i rozkład dźwięku? Przeciwnicy tej teorii mówią, że nie.

kieszonki w uszach kota
fot. Shutterstock

2. By lepiej się składało

Kieszonki w kocich uszach – tak zwane „kontrafałdy” – mają ponoć umożliwiać mruczkom mobilne składanie i obracanie uszami. Jak wiemy, uszy stanowią barometr kociego nastroju. Ich pozycja wiele mówi o kocim humorze. Od opuszczonych na boki, położonych płasko na głowie po wyprostowane i skierowane ku górze – położenie uszu wskazuje na cały szereg kocich emocji. Wyprostowane, zwrócone do przodu uszy zdradzają, że kot jest czujny i czymś zainteresowany. Z kolei uszy zwrócone do przodu, ale jednocześnie lekko pochylone do tyłu lub delikatnie obrócone na boki oznaczają, że kot jest zrelaksowany. Uszy skierowane na boki i do tyłu są najczęściej oznaką poddenerwowania i niepokoju.

W zgrabnych i ekspresyjnych ruchach małżowiny miałaby według niektórych pomagać właśnie nasza tajemnicza kieszonka w uszach kota. Wedle tej teorii skórne fałdki miałyby działać niczym małe „zaworki składające i otwierające uszy”.

fot. Shutterstock

3. Niczym rybie skrzela?

Najbardziej zwariowana teoria głosi, że kieszonki w uszach kota to endemiczna pozostałość po skrzelach… Czyżby nasze mruczki miały w przeszłości wyjść na ląd z mórz i oceanów? Prawdą jest jednak, że ta cecha anatomiczna jest pozostałością po przodkach. Nie wiemy tylko, jak bardzo odległych…

Na próbę

Kieszonki uszne przydają się czasami weterynarzowi, gdy ten musi zebrać próbki tkanki małżowiny usznej. Czasami jest konieczne, jeśli podejrzewa się u kota chorobę autoimmunologiczną. Jednak czy po to właśnie stworzyła je natura? Szczerze wątpimy…

Skórne torebeczki przypominające małe kieszonki w uszach kota chyba długo jeszcze będą skrywać przed nami tajemnicę swojej funkcji. Choć mruczki towarzyszą nam od tysięcy lat, to wciąż nie wiemy o nich wszystkiego. Jakąkolwiek rolę odgrywają te delikatne płatki – zdecydowanie dodają mruczkom uroku.

Autor: Nikoletta Parchimowicz