koci krzyk

Porady

Kiedy kot krzyczy: 5 porad, jak radzić sobie z kocim wrzaskiem

Dziki krzyk kota budzi cię o 5 rano? Nieustające miauczenie nie pozwala ci obejrzeć w spokoju filmu? Znamy to!

Dziś pod lupę weźmiemy kocie zachowania, które nie zawsze są przyjemne dla naszego ucha. Na początek to, co oczywiste – kot to żywe stworzenie. Oznacza to, ze miauczenie jest wpisanie w jego funkcjonowanie. Z tego powodu „miauków” nie da się wyeliminować (i nie należy próbować tego robić) – to po prostu niemożliwe. Są jednak sytuacje, w których koci krzyk intensyfikuje się i uprzykrza życie domownikom. Poniżej znajdziesz kilka rad, w jaki sposób radzić sobie w takich sytuacjach.

Wyklucz kwestie medyczne

Jeżeli zachowanie twojego kota zmieniło się dość nagle – wcześniej był raczej milczącą istotką, a rozkrzyczał się z dnia na dzień, i co gorsze czujesz, że nie są to przyjemne miauki (a wręcz koci krzyk) – udaj się najpierw do weterynarza. Koty mają dość wysoki próg bólu, jednak często właśnie dzięki wokalizacji dają nam znać, że coś nie tak dzieje się z ich zdrowiem. Specjalista sprawdzi, czy na pewno twojego pupilowi nic nie dolega. To bardzo ważny punkt na mapie: co zrobić, aby kot nie budził okolicy dzikimi krzykami.

Obserwuj, kiedy pojawia się koci krzyk i wyciągaj wnioski

Postaraj się znaleźć jakąś prawidłowość w sytuacjach, w których kot zaczyna miauczeć. Często robi to w konkretny sposób (zwykle kociarz potrafi rozróżnić różne tony miauków – od „skrzeczenia”, aż po zawodzenie). Oczywiście nie chodzi o to, aby szukać na siłę… Ale być może dzieje się tak, że miauki powtarzają się np. zawsze, gdy podchodzisz do lodówki (wniosek dość jasny ). Albo wtedy, gdy zabawisz po pracy na mieście, a kot dłużej przebywa sam. Mój kot miauczał często, gdy siadałam na kanapie z książką lub gazetą. Gdy odrywałam wzrok od lektury – miauk ustawał. Gdy wsadzałam nos w książkę – zaczynał od nowa. W ten sposób po prostu domagał się uwagi. Być może także we „wrzaskach” twojego mruczka istnieje pewna prawidłowość, dzięki której łatwiej będzie ci zrozumieć, dlaczego jest taki rozgadany i znaleźć rozwiązanie.

koci krzyk
fot. Shutterstock

Kocia zabawa – to fajna sprawa!

Bardzo często nadmierne miauczenie wynika z… nudy. Kociak zwyczajnie daje ci znać, że chce abyś znalazł mu zajęcie. Celowo nie używamy tu sformułowania: „zwierzak chce, abyś się nim zajął”. Poza zaspokojeniem instynktu twojego pupila (czyli tzw. cyklem łowieckim: domowym polowaniem – bieganiem za wędką, zakończonym jedzeniem), masz całą gamę możliwości, które niekoniecznie oznaczają poświęcanie kotu wszystkich cennych, wolnych chwil w domu. Wymagają jednak trochę inicjatywy na samym początku. Do dyspozycji masz: kartonowe pudła, maty węchowe, szereg elektronicznych zabawek czy zabawy w poszukiwanie jedzenia poukrywanego w domowych zakamarkach. TUTAJ znajdziesz więcej pomysłów, jak zorganizować futrzakowi czas. Kot znudzony to bardzo często kot miauczący. Porządne, wieczorne wyhasanie kota powinno pomóc także na koci krzyk w nocy.

Powściągnij emocje

Krzyk i złość to najgorsze, co można zrobić w sytuacji, gdy futrzak pomiaukuje. Tak, wiemy – takie głośne wrzaski bywają naprawdę frustrujące i mogą wyprowadzać z równowagi. Jednak kot nie łączy twoich krzyków z tym, co w twoim mniemaniu robi nie tak. Zamiast się złościć, postaraj się czymś go zająć, najlepiej zabawą (patrz punkt wyżej).

Nie odwracaj uwagi jedzeniem

Gdy kot miauczy, powstrzymaj się od dawania mu wtedy jedzenia. Oczywiście nie mamy na myśli sytuacji, w której daje ci znać, że zapomniałeś o porannym śniadaniu czy innym, planowym posiłku. Wyłączając tę sytuację – odwracanie kociej uwagi od dzikich wrzasków poprzez smakołyki tylko wzmacnia to zachowanie. W ten sposób kot nauczy się, że w zamian za miauczenie otrzymuje coś smacznego.

Całkowicie i absolutnie wykluczone jest to zwłaszcza w sytuacji, w której wiesz, że krzyki oznaczają próbę wymuszenia przysmaku. Tutaj obowiązuje żelazna zasada: nie możesz się złamać. Co gorsze – jeśli uczynisz to raz, w ten sposób wyślesz kotu sygnał, w dużym uproszeniu mówiący: ok, czasem może się nie udaje, ale czasem tak – więc warto wrzeszczeć dalej. Bądź niezłomny!

koci krzyk
fot. Shutterstock

Nie warto ignorować kocich wrzasków – zawsze lepiej sprawdzić, co się dzieje. Od tej reguły jest jeden wyjątek – jeśli masz pewność, że koci miauk to element wymuszenia (jedzenia, wyjścia na dwór, etc.), wówczas możesz udawać, że wrzasków nie słyszysz. Tak, wiemy, to niełatwe. Pamiętaj jednak, że w trudnych sytuacjach może poprosić o pomoc behawiorystę. I ostatnia rzecz – jeśli twój kot nie jest wykastrowany, w zasadzie ten tekst nie dotyczy ciebie i twojego pupila. Niekastrowane koty = szalejące hormony = dużo, dużo kocich wrzasków. Dlatego pamiętaj o kastracji w odpowiednim momencie.

A jak to wygląda u was? W jakich sytuacjach wasze futrzaki fundują wam kocie koncerty? Czy macie wypróbowane sposoby na koci krzyk i wrzaski? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników