nie powinieneś krzyczeć na kota

Porady

4 powody, dla których NIGDY nie powinieneś krzyczeć na kota

W wychowaniu kota najważniejsze są pozytywne reakcje i motywacja. Co motywuje twojego pupila? Z pewnością nie jest to krzyk.

Jeśli myślisz, że poprzez podniesiony głos uzyskasz coś od kota – jesteś w błędzie. Jeśli myślisz, że gdy nakrzyczysz na niego i pogrozisz palcem, gdy coś spsoci, to kot zrozumie swój błąd i nigdy więcej go nie powtórzy – również nie masz racji. Krzyki i wrzaski to najgorszy pomysł, na jaki można wpaść, będąc opiekunem mruczka. Nigdy nie powinieneś krzyczeć na kota. Dlaczego? Oto kilka powodów, które warto omówić.

1. Kot to nie pies

Krzyczenie czy, co gorsza, karcenie kociaka może i ma sens dla ciebie – uważasz, że w ten sposób przekażesz mu, jak chcesz, aby się zachowywał, czego ma nie robić i co zrobił źle. Problem w tym, że najwyraźniej… pomyliłeś stworzenia! Koty nie poddają się tresurze tak jak psy, nie będą też robiły tego, co im każesz, lub tego, co chcesz, aby robiły. Koty na ogół po prostu robią to, co same chcą, nie oglądając się na ludzkie oczekiwania – w przeciwieństwie do psów. To właśnie główny powód, dla którego nie powinieneś krzyczeć na kota – to po prostu… nie działa.

Kot nie jest psem, ale nie jest także człowiekiem. Dla ciebie chodzenie po stole jest niekulturalne, a może nawet niehigieniczne. Dla kota natomiast to normalne, że szuka wysokich powierzchni i chce na nich przebywać. Szczególnie na tych, na których dodatkowo leży coś do jedzenia. Ty uważasz, że w nocy powinno się spać, a nie biegać po całym mieszkaniu i po łóżku – a dla kota to zdecydowanie najlepsza pora na zabawę i polowanie. Pamiętaj, że kot ma swój własny świat – zupełnie inny od psiego oraz ludzkiego.

kot robi to, co chce
Fot. Shutterstock

2. Kot nie czyta w twoich myślach

Kolejny powód, dla którego nie powinieneś krzyczeć na kota, jest następujący: kot nie rozumie, dlaczego to robisz. Jeśli twoja agresywna reakcja nie będzie następować bezpośrednio po przewinieniu, kot w żaden sposób nie połączy tych faktów. Więc jeśli wrócisz z pracy, zastaniesz potłuczony wazon z kwiatkami i postanowisz nakrzyczeć za to na swojego pupila – kot nie zrozumie i nie wpadnie na to, że to wina wazonu, który niechybnie przewrócił się kilka godzin temu. Jednak twoje zachowanie zapamięta i wcale nie należy się z tego cieszyć…

Myślisz, że w takim razie zadziała nakrzyczenie na puszka bezpośrednio po tym, jak coś zmajstruje? Jeśli skarcisz go widząc, jak drapie kanapę lub fotel, to faktycznie przerwie tę czynność, ucieknie albo skuli się w przestrachu. Ale czy przestanie to robić? Na pewno nie. To drzemie głęboko w jego instynkcie i nigdy nie wytłumaczysz mu, że nie wolno tego robić, bo ty tak chcesz. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że kot następnym razem wpierw upewni się, że nie ma cię w pobliżu i dopiero wtedy zabierze się za drapanie. Zamiast oduczyć się niepożądanego zachowania, zapamięta, by oddawać się mu, gdy nie będzie cię w pobliżu. Taka już jego natura… 

jak oduczyć kota drapania
Fot. Shutterstock

3. Kot nie rozumie tłumaczeń

Nawet jeśli postarasz się opanować tembr głosu i zaczniesz tłumaczyć mruczkowi, co zrobił źle, zamiast krzyczeć – efekty wciąć mogą nie być powalające. Jakkolwiek będziesz się starać, koty i tak nie znają twojego języka. W przypadku wychowywania tych zwierząt (nie tresury), ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego kot może działać w taki, a nie inny sposób, a następnie rozwiązywać problem u jego podstaw.

Kot zrzucił wazon? Nie oduczysz go omijania ułożonych w nim kwiatów. Ale możesz postawić wazon tam, gdzie kot z pewnością nie dosięgnie, albo zapewnić mruczkowi inną rozrywkę, podczas gdy siedzi sam w domu i się nudzi. Kot załatwia się poza kuwetą? Może jest chory albo ma za mało miejsca. Szukaj przyczyny zachowań i staraj się zrozumieć kocią naturę. Nie karz kota za jego naturalne zachowania, w zamian szukaj dla niego alternatywnych rozwiązań.

4. Kot po prostu nie lubi hałasu

Koci słuch jest instynktem genialnym – bardzo czułym i wrażliwym. Kot słyszy o wiele więcej niż człowiek i o wiele głośniej. Dlatego każdy hałas wywołuje u niego stres. Jeśli te negatywne czynniki skojarzy sobie z tobą… wasza więź może na tym wiele stracić. Chyba nie chcesz, aby twój pupil kojarzył cię z krzykiem? Aby czuł się przy tobie nieswojo i niebezpiecznie? Jeśli zależy ci na bliskiej relacji z pupilem, to nigdy nie powinieneś krzyczeć na kota.

kot nie lubi hałasu
Fot. Shutterstock

Nie powinieneś krzyczeć na kota. Co więc możesz robić?

W rzeczywistości karcenie często prowadzi do nasilenia problemu, pogorszenia więzi lub przynajmniej poważnie dezorientuje twojego kota. Czasami kot psoci, by zwrócić na siebie uwagę. Wtedy powinieneś zadbać o to, aby otrzymywał jej więcej, zanim będzie musiał posunąć się do tego typu manipulacji.

Aby kot skojarzył, że czegoś nie wolno robić (a raczej w jego mniemaniu, że czegoś nie warto robić) ważne jest, aby negatywnie mu się to kojarzyło. Załóżmy, że kot drapie fotel. Jeśli go na tym przyłapiemy, możemy psiknąć w jego kierunku odstraszającym sprayem. Ważne jednak, aby kot nie widział, że to ty jesteś odpowiedzialny za ten czyn. Jeśli skojarzy go sobie z tobą – nie będzie drapał tylko wtedy, gdy ty będziesz patrzeć. A przy okazji wasze relacje mogą zostać narażone na szwank. Niech myśli, że „kara” spada na niego z niebios – istnieje szansa, że wtedy odrobinę się opamięta.

kot drapie meble
Fot. Shutterstock

Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak zapewnienie kotu alternatywy. A więc: drapak, drapak i jeszcze raz drapak. Masz już jeden i kot omija go szerokim łukiem? Być może zainteresuje się po prostu wycieraczką albo kawałkiem drewna przyniesionym z dworu. Z pewnością odciągnie go to od biednego mebla.

W wychowywaniu kota najważniejsze są pozytywne reakcje i motywacja. Sprawdź, co najlepiej motywuje twojego pupila. Smakołyki, pieszczoty, czy może zabawa? Wykorzystaj to, oferując kotu system nagród za dobre zachowania, a nie kary za te złe. Natomiast jeśli coś zmaluje, znajdź przyczynę. Wtedy zapewnij mu alternatywę, przekieruj energię na coś innego albo zabierz do lekarza, by wykluczyć podłoże zdrowotne niepożądanego zachowania.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników