Kocurek zaopiekował się kocim maleństwem. Oto najlepszy koci tata na świecie!

Ten kocur wykazał się empatią godną podziwu. Zaopiekował się kocim maleństwem jak najlepsza mama!

Choć ta wzruszająca historia wydarzyła się za Oceanem, to jest wspaniałą lekcją zwierzęcej miłości. Okazuje się, że instynkt opiekuńczy tkwi nie tylko w kotkach, ale także w kocurkach. Udowodnił to ten mruczek, który dzięki swojej wrażliwości i poświęceniu uratował małe życie. To z pewnością najlepszy koci tata na świecie!

Uratowane życie

Ta maleńka kotka przeżyła jako jedyna z miotu. I nie wiadomo, czy można to było nazywać szczęściem, czy pechem, gdyż jej jednodniowe życie było zagrożone. Co więcej – jej stan był krytyczny, a weterynarze ratowali ją przez całą dobę.

Po zbadaniu kociego noworodka okazało się, że maluszek cierpi na znaczną niedowagę i konieczne będzie podanie pokarmu przez rurkę oraz antybiotyku. Ponadto maleństwo bez ustanku szukało ciepła i bicia serca swojej mamusi. Z pewnością było przerażone.

koci tata
fot. Instagram/thecatlvt

Waleczne serce

Na szczęście, pomimo niespełna 70 gramów wagi, okazało się, że kocię ma serce wojownika i nie zamierza się poddać. Tak bardzo chciało być kochane, że zaczęto szukać mu towarzystwa. Dlatego Ellen, pani weterynarz, postanowiła zaangażować w całą sprawę swojego kota Benny’ego, który nie raz miał już okazję wykazać się zaangażowaniem w opiece nad innymi mruczkami. W momencie, gdy ujrzał małą kuleczkę, od razu z oddaniem się nią zajął.

Kot o złotym sercu

Benny z pewnością ma w sobie wyjątkowy instynkt tacierzyński. Czuję potrzebę, aby opiekować się słabszymi i porzuconymi braćmi. Taka niespotykana empatia nie często zdarza się w przypadku kocich indywidualistów. Nasz bohater jest jednak dowodem na to, że zwierzaki mają wielkie serca.

Koci tata umył maleństwo, które otrzymało imię Adora. Następnie pomógł w karmieniu. Ponadto obdarzył malucha tym, czego potrzebował najbardziej – ciepłem i solidną dawką bliskości oraz pieszczot.

Niesamowity koci tata

Ostatecznie Adora została umieszczona w inkubatorze. Jej młodziutki organizm potrzebował stałego nadzoru, by prawidłowo się rozwijać. Podczas gdy kotka wygrzewała się w swoim nowym domku, Benny nie odstępował urządzenia na krok. Spał przy nim i czuwał praktycznie przez całą dobę. Z pewnością poczuł się niezwykle odpowiedzialny za mała sierotkę.

Dzięki pomocy i niesamowitemu zaangażowaniu zespołu weterynaryjnego oraz bezwarunkowej miłości Benny’ego kociak rośnie i każdego dnia staje się coraz silniejszy. W ciągu zaledwie tygodnia mała Adora podwoiła swoją wagę i potroiła siły. Tak więc jej historia to opowieść z happy endem!

Mimo trudnego początku, mała Adora ma się dobrze i z pewnością czeka ją wspaniałą przyszłość. Benny wciąż o nią dba, a ponadto wykorzystuje każdą szansę, by dać jej znać, że jest kochana. Kotka miała ogromne szczęście, że trafiła pod jego opiekę.

Autor: Nikoletta Parchimowicz