Kocia wyprawka – zanim do domu przybędzie kot

Zanim w naszym domu pojawi się nowy domownik, musimy zaopatrzyć się w kilka niezbędnych rzeczy. Oto co powinna zawierać kocia wyprawka!

Warto dobrze się przygotować do zakupów – by niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy na zbędne rzeczy, postawić na sprawdzone produkty wysokiej jakości, których nie trzeba będzie za chwilę wymieniać i które będą służyły naszemu kotu także wtedy, gdy dorośnie.

Co powinna zawierać kocia wyprawka?

Transporter

Pierwszy, absolutnie obowiązkowy zakup. Nie da się być odpowiedzialnym opiekunem kota i nie posiadać transportera. Koty podróżujące w szeleczkach i na rączkach to nie jest bezpieczna forma podróży! Kot to nie szczeniaczek – nawet najodważniejszy może śmiertelnie się czegoś przerazić podczas spaceru „na rączkach” i nie utrzymamy go – zwłaszcza, gdy przerażony wbije nam w ciało swoje ostre pazurki. Transporter jest bezpiecznym i wygodnym środkiem transportu i jeśli dobrze wybierzemy – będzie to zakup na długie lata, a czasem na całe kocie życie.

Plastikowy transporter

Nie ma co na nim oszczędzać – wybierzmy kontenerki z grubego, solidnego plastiku, zwracajmy uwagę na boczne zaczepy – czy łatwo się odpinają, jak są wykonane. Metalowe drzwiczki są trwalsze, plastikowe lubią się łamać w miejscach zamknięcia. Dobrym patentem są dodatkowe drzwiczki w dachu – przydają się u weterynarza, bo wówczas łatwiej jest kota wyciągnąć z takiego pojemnika. Obejrzyjmy dokładnie transportery, porównajmy ten najtańszy z droższymi i sami oceńmy stosunek ceny do jakości. Transporter musi być bezpieczny i niezawodny, nie może nagle otworzyć się w trakcie podróży, dlatego wszelkie elementy łączące go muszą być solidne. Jeśli kot podróżuje autem, sprawdź czy kontener ma możliwość przypięcia pasami – to bardzo przydatna funkcja.

Transportery wiklinowe

To prawda – są estetyczne i solidne ale też ciężkie i trudne do utrzymania w czystości – jednak o ile Ci to nie przeszkadza, możesz zakupić taki kontener i także cieszyć się nim przez długie lata.

Materiałowe torby

Konieczne zamykane, kot nie pies, nie może wystawać mu głowa z takiej torby! Jeśli wystaje głowa, wcześniej czy później (raczej wcześniej) zwierzak nam z niej ucieknie. Dobrze sprawdzają się dedykowane kotom zamykane w całości na ekspres torby z siatkowymi okienkami. Plusy – są lekkie, zajmują mało miejsca – możliwość składania, gdy nie są używane. Minus – trudniej utrzymać w czystości, mogą zamoknąć na deszczu. Na to też są sposoby: zaimpregnowanie materiału oraz wyłożenie dna podkładem aptecznym, który łatwo można wymienić na czysty.

Nie kupuj malutkiego kontenera – Twój kociak szybko urośnie i ciężko mu będzie podróżować w ciasnym pojemniku. Kupuj transporter na wyrost. Dorosły kot powinien mieć w nim tyle miejsca, żeby swobodnie się obrócić i położyć. Pomyśl o tym, zwłaszcza jeśli planujesz częstsze i dłuższe wyjazdy z pupilem.

Kuweta

Wybierając kuwetę, przede wszystkim zwróć uwagę na jej wielkość. Aby kuweta była wygodna, kot musi swobodnie się w niej obrócić i pokopać – to czy zmieści Ci się ona we wnęce pomiędzy pralką a umywalką, nie ma dla kota żadnego znaczenia. Kuweta jest dla kota i jeśli będzie niewygodna, sami narazimy się na to, że będzie niechętnie jej używał.

Kryta czy odkryta?

O tym częściowo decydujecie Wy, częściowo kot. Z krytej kuwety wynosi się mniej żwirku, nie każdy kot jednak lubi się do takowej załatwiać. Częściowo można temu zaradzić, demontując w niej drzwiczki – to one mogą być powodem kociej niechęci. Z odkrytych kuwet, pomimo tego że mogą być różnej wysokości i posiadać ramki – zawsze jednak wynosi się więcej żwirku. Są takie koty, które siusiają, unosząc do góry pupę i w takim przypadku tylko kuweta kryta ratuje nas przed zanieczyszczeniem wszystkiego wkoło.

Jeśli trafia do Waszego domu naprawdę maleńki kotek, kuweta nie może być dla niego zbyt wysoka. Maluszki mają naturalną skłonność do utrzymywania czystości, jednak wspinanie się do zbyt wysokiej toalety może je zniechęcić do załatwiania w niej potrzeb. Poza tym kocięta zwykle nie mają na nic czasu i lecą do kibelka „na ostatnią chwilę” – nie należy więc im tego dodatkowo utrudniać.

Do kuwety należy dokupić łopatkę do usuwania z niej odchodów – należy ją dobrać do rodzaju i grubości używanego żwirku.

Wypełnienie kuwety czyli żwirek

To nie będzie nasz wybór – żwirek musi odpowiadać kotu. Na początek, jeśli przygarniamy kociaka z hodowli, domu tymczasowego, fundacji czy schroniska, koniecznie dowiedzmy się,  do jakiego żwirku tam się załatwiał i zakupmy taki sam. Możemy go próbować zmienić na inny, ale róbmy to stopniowo, po kilku tygodniach.

Najpopularniejszym żwirkiem jest żwirek bentonitowy zbrylający – ma on postać drobnego, szarego żwirku, który dobrze obkleja odchody i zbryla się w dosyć łatwe do usunięcia za pomocą łopatki grudki. Występuje w wersjach zapachowych i bezzapachowych – wybierając zapach musisz liczyć się z tym, że to co podoba się Tobie, niekoniecznie zostanie zaakceptowane przez Twojego kota.

Wiele osób używa także żwirków drewnianych, zarówno zbrylających jak i niezbrylających – mają one ogromną zaletę, bo zużyty żwirek możemy spokojnie wrzucać do toalety (w przeciwieństwie do bentonitu). Niestety ze względu na surowiec, z którego są zrobione,  łatwiej wynoszą się z kuwety. Żwirki drewniane niezbrylające polecane są dla kociąt, gdyż te często mają skłonność do zjadania żwirku.

Żwirki silikonowe mają wielu zwolenników. Ich zaletą jest to, że wybieramy z nich tylko odchody – mocz zostaje wchłonięty przez silikonowe granulki, które pod jego wpływem zmieniają barwę i „mówią”, kiedy należy wymienić całe wypełnienie kuwety na nowe. Minusy: nie każdemu kotu odpowiada faktura silikonu. Jeśli nasz pupil ma wyjątkowo delikatne poduszeczki łap, lepiej zrezygnujmy z silikonu.

Żwirek silikonowy może występować w wersji okrągłych kuleczek lub bardziej kanciastych granulek. Te pierwsze są łagodniejsze dla kocich łap, za to łatwiej wynoszą się z kuwety i – można się na nich poślizgnąć – lepiej nie polecać ich starszym kociarzom.

Miski

Najlepiej trzy – głębsza na wodę i dwie płytsze: na karmę suchą i mokrą. Plastikowe są najtańsze i najmniej higieniczne. W zarysowaniach brzegów łatwo gromadzą się i namnażają bakterie. Warto zainwestować w miski porcelanowe, szklane lub metalowe. Muszą być one dostosowane do wielkości kota i do kształtu jego pyszczka – koty o spłaszczonych pyszczkach muszą mieć naczynia o bardzo płaskich krawędziach – w przeciwnym wypadku ciężko będzie im pobierać pokarm. Misek nie musisz kupować w specjalistycznym sklepie, możesz spokojnie rozejrzeć się po swoich kuchennych zasobach. Ważne, by miseczki utrzymywać w stałej czystości, myć przed każdym posiłkiem, a wodę wymieniać codziennie.

Niektóre koty niechętnie jedzą z misek metalowych, gdyż przeszkadza im metaliczny posmak karmy. Pozostaje zastąpić je miskami porcelanowymi lub szklanymi.

Karma

W pierwszych dniach po przybyciu kota – koniecznie ta, którą dotychczas był karmiony. Jeśli zamierzamy ją zmienić, należy to zrobić stopniowo, mieszając nową karmę ze starą w proporcjach zmieniających się na korzyść nowej. Wybierajmy karmę z wyższej półki, z dużą zawartością mięsa. Coś, co na pozór wydaje nam się drogie, po przeliczeniu wychodzi podobnie lub nawet taniej od karmy marketowej – bo wysokobiałkowej karmy kot zje proporcjonalnie mniej. Unikajmy karm o zawartości mięsa 4% – nie dajmy się zwieść reklamom. Tak jak nie chcemy karmić własnych dzieci w fast foodach, tak nie wypełniajmy żołądków naszych pupili śmieciowym jedzeniem. Dobra mokra karma dla kota będzie zawierała ponad 50% mięsa. Karmy suche wybieraj równie rozważnie. Unikajmy jak ognia kolorowych chrupek. To  nie marchewka, groszek czy pietruszka nadają groszkom kolor – tylko chemiczne dodatki. Możesz także żywić swojego kota surowym (ale zawsze przemrożonym!) mięskiem czy gotowanymi specjałami. Pamiętaj – to jak żywisz swojego pupila, odbija się potem na jego zdrowiu – i na Twoim portfelu.

Zabawki, drapak, legowisko

I jeszcze wiele, wiele innych atrakcji. Sklepy zoologiczne są pełne kocich akcesoriów. Nie musisz kupować wszystkiego od razu. To, co musisz mieć, mieści się w poprzednich punktach – resztę nabędziesz sukcesywnie z czasem. Jeśli lubisz rozważne zakupy, chwilę się wstrzymaj i najpierw lepiej poznaj swojego nowego domownika. Tymczasem za zabawki mogą posłużyć papierowe kulki czy własnoręcznie zrobione na szydełku piłeczki, za drapak – przyniesiony z leśnej wycieczki pieniek, a co do legowiska… cóż, każdy kotek najlepiej poczuje się zasypiając na poduszce koło swojego nowego opiekuna 🙂