Kot bengalski – z dzikością głęboko ukrytą w sercu


Ludzie od zawsze podziwiali dzikie koty. Ich marzenie o dzikim kocie jako domowym mruczku spełnia świetnie ta jedna rasa - kot bengalski.

Moda na mruczki o wyglądzie dzikich pum, panter, rysi i serwali najmocniej daje o sobie znać w Stanach Zjednoczonych. W niektórych stanach USA dopuszczalna jest prywatna hodowla dzikich gatunków kotowatych. Niestety, te bardziej rokujące oswojenie, jak gepardy, są pod ścisłą ochroną, stąd powstał pomysł na wyhodowanie nowych ras kota domowego, które swoim wyglądem będą bardzo przypominały wielkich krewnych, ale przy tym będą obdarzone łagodnym charakterem domowych mruczków. To właśnie w Stanach powstało najwięcej ras kotów o cętkowanych futerkach: Ocicat, Savannah, Kalifornijski Spangled, Serengeti, chausie, Amerykański ryś, Pixie bob, i on, najbardziej znany, ucieleśnienie ludzkich marzeń – kot bengalski.

Jeśli i ty ulegasz fascynacji bengalem, zanim kupisz kota tej rasy, poznaj kilka ważnych faktów o tym pięknym kocie.

Kot bengalski – nie miał łatwo

Kot bengalski jest hybrydą, międzygatunkową krzyżówką dzikiego kota bengalskiego (zwanego też leopardem azjatyckim) zamieszkującego Azję Południowo-Wschodnią, z domowym kotem krótkowłosym. Choć początki współczesnej rasy kota bengalskiego i planowanych zabiegów hodowlanych sięgają lat 80. i 90. XX wieku, pierwsze potwierdzone przypadki krzyżówek kota domowego z leopardem azjatyckim pochodzą w roku 1934 i 1941. Niestety próby krzyżówek nie były udane – kocięta umierały lub okazywały się zbyt dzikie i nieokiełznane.

kot bengalski
fot. Shutterstock

Dopiero program badawczo-hodowlany zapoczątkowany przez młodą biolog, Jean Mill, zaowocował pierwszymi sukcesami. Krzyżując leoparda azjatyckiego z krótkowłosym kotem amerykańskim, kotem abisyńskim i egipskim mau uzyskała miot kociąt o niebywale pięknym wzorze futerek – z lamparcimi cętkami. Oprócz dzikiego wyglądu nie odziedziczyły zbyt wiele po swoim dzikim przodku, ich charakter był zbliżony do charakterów domowych mruczków. Te pierwsze kocięta nazwano leopardetami. I to one były poddane dalszemu programowi hodowlanemu, którego efektem był kot bengalski. Prace nad rasą wciąż trwają.

Początki rasy nie były łatwe. Pierwsze pokolenia kotów bengalskich nadal przejawiały pewne zachowania typowe dla dzikich przodków, bywały nieobliczalne, agresywne, miały problem z treningiem kuwetowym. Dalsza żmudna praca, dobieranie do kolejnych krzyżówek osobników najlepiej rokujących oraz pracowita socjalizacja pozwoliły wyeliminować wiele z cech niepożądanych. Obecny kot bengalski jest przemiłym, łagodnym, bardzo inteligentnym, czystym i silnie związanym z opiekunem zwierzęciem. Tylko jego niezwykle umaszczone futro o niesamowitym bogactwie znaczeń i wzorów, przypomina o dzikim pochodzeniu.

Kot bengalski to hybryda nie jednego a dwóch gatunków dzikich kotów

Niewiele osób wie, że charakterystyczne rozety na sierści niektórych kotów bengalskich zawdzięcza on krzyżówce z jeszcze jednym dzikim kotowatym. W 1991 roku włączono do puli hodowlanej dwie kotki rasy bristol, będącej hybrydą kota domowego z dzikim margajem z Ameryki Południowej.

Z dzikością w sercu

Choć spotykane obecnie w hodowlach koty bengalskie należą już do pokoleń ucywilizowanych, nadal mogą sprawiać pewne problemy. Dużo zależy oczywiście od hodowli, z której pochodzi dany osobnik, ale pamiętaj – kot bengalski nie jest dla każdego. To kot dla doświadczonego kociarza.

kot bengalski
fot. Shutterstock

Najczęściej spotykane problemy to znaczenie terenu, zarówno przez kocura jak i przez kotkę. Problem z kuwetą dotyczy już niewielu kotów tej rasy, ale nadal trzeba się z nim liczyć, a co za tym idzie – być przygotowanym na potencjalną konieczność zmierzenia się z dodatkowym treningiem czystości u bengala. Sprawę może pomóc rozwiązać fakt, że wiele kotów bengalskich lubi załatwiać się do płynącej wody, a w jej braku – do wanny lub brodzika. To zawsze lepsze od czyszczenia paneli, kanap i dywanów z plam moczu. Takie osobniki zdarzają się na szczęście rzadko.

Bardzo ważna – na równi z genami – jest prawidłowa socjalizacja kociąt w początkowym okresie życia. Kocięta muszą mieć stały kontakt zarówno z kocią mamą, jak i z ludźmi. Tylko wtedy wyrosną na przyjacielskie i otwarte koty, bez zachowań lękliwych i agresywnych. Dobra hodowla to podstawa. Jeśli planujesz zakup bengala, nie bój się prosić hodowcę o możliwość odwiedzenia kociąt i poobserwowania ich w ich naturalnym środowisku. Dobry hodowca nie będzie robił problemów z twoimi odwiedzinami w hodowli.

kot bengalski
fot. Shutterstock

Kot bengalski – sprytny kumpel

Kot bengalski to niebywale inteligentne zwierzę. Z powodzeniem zastąpi ci psa – potrafi tak samo dobrze uczyć się sztuczek, aportowania, chodzenia na smyczy, a nawet więcej – otwierania szuflad i drzwi. Nie lubi samotności, bo ta budzi jego nudę i frustrację. Dom bengala to dom z wypasionym drapakiem, półkami pod sufit, toną zabawek, a najlepiej – z ogrodem, w którym będzie mógł uwolnić swoje pokłady energii. Jeśli więc jesteś singlem spędzającym wiele godzin poza domem, rozważ przygarnięcie kota innej rasy, mniej aktywnej i wymagającej.

Autor: Joanna Nowakowska