Jak sprawić, by kot cię polubił? 3 sekrety zdradzi Mruczysław

fot. Shutterstock

Chcesz być jednym z najszczęśliwszych śmiertelników? Spraw, by kot cię polubił. Mruczysław podzieli się z wami trzema sekretami, jak to osiągnąć.

Któż z was nie chciałby należeć do tego zaszczytnego grona? Tak przypuszczałem – wszyscy chcecie i wcale mnie to jakoś specjalnie nie dziwi. Żeby nie było, że nie uprzedzałem – tak jak nie wszyscy lubią nas (o zgrozo!), tak i my nie wszystkich lubimy. Zwłaszcza tych, którzy starają się… za bardzo. Otóż to, każdy, kto się nam narzuca, jest skreślony. Nie panikuj. Oczywiście przez jakiś czas, bo przecież mamy dobre serducha i każdemu dajemy szansę na poprawę. W imieniu kotów zdradzę ci więc sekret, w sumie to trzy kluczowe sekrety, dzięki którym kot cię polubi lub polubi cię jeszcze bardziej.

To tyle tytułem wstępu, a teraz czas przejść do sedna. Abyś niczego nie zapomniał – weź proszę w dłoń długopis i kajecik, i grzecznie notuj. Jeśli naprawdę chcesz, by kot cię polubił, wciel je w życie od zaraz, a uwagi i zastrzeżenia (najlepiej byś nie miał ich wcale, bo przecież z nami się nie dyskutuje) możesz zgłosić w sekcji „komentarze”, które znajdują się na samym dole. Jeszcze tylko dodam, że niniejszy tekst nie ma na celu urażenia kogokolwiek i należy traktować go z przymrużeniem oka…

Zasada numer 1: Jesteśmy twoim wszystkim 

Odkąd postanowiłeś zrobić z nas towarzyszy życia i zaprosiłeś pod swój dach (tak, niektórzy z nas sami się wpraszają), powinieneś zaakceptować fakt, że świat kręci się wyłącznie wokół nas. Jesteś ważny, ale my ważniejsi. Właśnie upadłeś, bo jeden z moich przebiegł ci pod nogami? Och, nie ma za co. Od teraz nikt nie będzie upadać z takim wdziękiem jak ty. Jesteś pogrążony w swoich myślach? Halo! Wracaj na ziemię. Czas się pobawić, nakarmić i pogłaskać. Pamiętaj, wszystko, co twoje, to kota i żadnych laptopów, po których nie możemy chodzić. Żadnych kieliszków czy szklanek z wysokoprocentowymi napojami, których nie możemy strącić. Pamiętaj – to dla ciebie czyste zło. To my tu jesteśmy dobrzy. Od teraz dom jest na kocich zasadach, niekoniecznie twoich. Chyba lepiej będzie i dla ciebie, i dla kota, jeśli szybko się z tym pogodzisz.  

Zasada numer 2: Daj nam łapówkę 

No nie bądź już taki zgorszony, przecież chcesz, by kot cię polubił. Przynajmniej się tego nie wypieramy i wcale nie mamy takiego zamiaru. O nie, żadne z nas sprzedawczyki. Po prostu nazwijmy to taką wymianą dóbr – ty dajesz kotu coś, co chce, a on ci się za to odwdzięcza najładniej, jak tylko potrafi. Dobra, schowaj te pieniądze. Chyba że właśnie idziesz kupić coś do jedzenia, bo właśnie to akceptujemy w pierwszej i w zasadzie ostatniej kolejności. No co, przecież nie będę ci mruczeć do ucha z pustym brzuchem. Darujmy sobie referaty na temat naszych jedzeniowych preferencji, bo nie zdążymy przejść do punktu numer 3. Zatem ograniczmy się do pysznych, (nie)zdrowych przysmaków, jedzenia i jeszcze raz przysmaków. Zapomniałbym – to, co masz na talerzu, również (przemawia tu jednak głos rozsądku, który mówi, byś w tej kwestii wcale nam nie ulegał, ponieważ wasze jedzenie jest dla nas szkodliwe). Ajaj, już na samą myśl ślinka leci. Co za to dostaniesz? Cóż, kiedy już przyjmiemy łapówkę, może zechcemy obdarzyć cię niewielką porcją miłości. Może będzie to ocieranie się o nogi lub pozwolimy ci dotknąć naszego brzuszka. Cokolwiek to będzie, okaż wdzięczność i napawaj się daną chwilą. Nie wiadomo, kiedy nastąpi kolejna.

Zasada numer 3: Nic na siłę 

Będziemy to powtarzać jak mantrę: zmuszaniem nas do kontaktu nic nie zdziałasz. No chyba że zyskasz naszą niechęć, a przecież nie o tym jest niniejszy wywód. Rozumiem, że te rączki cię świerzbią, a nasze milusie futerko kusi, ale człowieku – pohamuj się. Nie każdy z nas uwielbia godzinami za przeproszeniem wisieć na człowieku i się w niego wtulać. Nie próbuj więc na siłę zmieniać nas w „rzepy-przylepy”. A już na pewno nie goń nas po domu, by pogłaskać i nie przytrzymuj na rękach, kiedy zaczynamy się wierzgać i coraz bardziej desperacko uciekać. Co innego możesz zrobić, by kot cię polubił? Zaakceptuj nas takimi, jakimi jesteśmy – tak jak i my akceptujemy was. Podczas zdobywania naszych uczuć, nie staraj się AŻ za bardzo. Możesz też nauczyć się „głaskać” nas oczami. Nie zapomnij przy tym ich mrużyć, w przeciwnym razie uznamy to za gotowość do ataku na naszą znamienitą personę. Damy ci znać, kiedy będziemy gotowi na bliższy kontakt. Spokojnie, na pewno tego nie przeoczysz. 

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments