Przyłapany na gorącym uczynku. Aresztowano kota, który przemycał narkotyki


Więźniowie mają wiele sposobów, aby przeszmuglować niedozwolone rzeczy do zakładów karnych. Tym razem do tego celu wykorzystano zwierzę - narkotyki przemycał biało-rudy kot.

W niektórych krajach niewinne zwierzęta wykorzystywane są do szemranych podstępów. Tym razem do niecodziennego zdarzenia doszło w więzieniu Nueva Esperanza w Panamie. Do jednego z najcięższych zakładów karnych w tym kraju kot przemycał narkotyki. To znaczy próbował to zrobić, gdyż próba dostarczenia środków odurzających została udaremniona.

Kot, który przemycał narkotyki

W piątek – 16 kwietnia – służba więzienna przyłapała biało-rudego kota, który próbował prześlizgnąć się na teren więzienia. Wałęsający się zwierzak zwrócił uwagę funkcjonariuszy służby więziennej, dlatego został zatrzymany – co wbrew pozorom wcale nie było takie łatwe. Przy bliższych oględzinach okazało się, że kot miał przywiązane do tułowia dwie, starannie owinięte spore paczuszki. Zawartość woreczków była dosłownie odurzająca. W środku znajdowała się bowiem duża ilość narkotyków, między innymi kokaina i marihuana.

Biuro Prokuratora Generalnego w Panamie opublikowało na Twitterze zdjęcia zatrzymanego kota z przywiązanymi woreczkami. Miejscowe media przewrotnie okrzyknęły zwierzaka „narcogato”, co możemy przetłumaczyć jako „kot-przemytnik narkotyków’”. Funkcjonariusze służby więziennej zabezpieczyli nielegalny towar. Natomiast mruczek został zabrany do schroniska, gdzie będzie czekał. Ale nie na wyrok, tylko na nowy dom.

Wykorzystywanie zwierząt do przemytu

Historia biało-rudego kota nie jest odosobnionym przypadkiem. Sześć lat temu do zakładu karnego La Reforma w mieście San Rafael de Alajuela gołąb przemycał osadzonym marihuanę i kokainę. Natomiast w 2019 roku strażnicy więzienni – po pięciogodzinnej akcji pościgowej – złapali kota, który próbował przemycić więźniom telefony komórkowe i ładowarki.

Jak to jest, że zwierzęta z taką determinacją próbują dostać się do zakładów karnych? Prawdopodobnie są do tego specjalnie szkolone. Zdaniem naczelników więzień, zwierzęta są wcześniej oswajane przez osadzonych, a następnie zwabiane na teren aresztu jedzeniem. Kluczowym elementem są tu jednak wspólnicy więźniów przebywający na zewnątrz, którzy nierzadko odurzają zwierzęta. Jak możemy dowiedzieć się z Twittera, powyższy incydent biało-rudego kotka skłonił wydział ds. przestępstw narkotykowych do wszczęcia śledztwa w sprawie wykorzystywania zwierząt do przemytu narkotyków do więzienia Nueva Esperanza.

źródło: www.newsweek.com | zdjęcie główne: twitter.com/ProtegeryServir

Autor: Magdalena Olesińska
Array