Kot Pumpkin wyrzucony z miejscowego sklepu. Wściekli klienci ogłosili bojkot


Miejscowi sympatycy rudego kocura są oburzeni decyzją kierownictwa.

Nie od dziś wiadomo, że koty chadzają, gdzie chcą – jeśli już mają możliwość samodzielnego wychodzenia, nie sposób kontrolować ich wędrówek. Wiele mruczków ma swoje ulubione miejsca, jednak nie zawsze są w nich mile widziane. Kocur Pumpkin z brytyjskiego Drayton w hrabstwie Norfolk lubi odwiedzać pobliskie Tesco. Niestety, szefowie sklepu patrzyli krzywym okiem na jego odwiedziny i ostatecznie zabronili mu wstępu za próg. Nie przewidzieli, że narażą się w ten sposób swoim klientom…

„Tego klienta nie obsługujemy”

Sześcioletni Pumpkin jest sympatycznym, rudo-białym kocurem, który wraz z rodziną mieszka niecałe 100 metrów od Tesco. W przeszłości był kotem ulicznym – obecnie ma dom i opiekunów, ale zachował zamiłowanie do samodzielnych wędrówek. Regularnie spaceruje po okolicy i jest dobrze znany mieszkańcom Drayton. Lubi odwiedzać pobliskie lokale – salon kosmetyczki, biuro agenta nieruchomości i pub. Jednak jego ulubionym miejscem jest Tesco. Niestety, od niedawna nie ma do niego wstępu.

Pumpkin the cat has been banned from his local Tesco by staff who labelled him a 'hindrance', sparked anger from his…

Publiée par Francis Toke sur Samedi 23 novembre 2019

 

Kierownik sklepu poinformował lokalną gazetę, że koci klient nie będzie więcej wpuszczany za próg.

Staramy się pokazywać mu drzwi. Kot nie powinien przebywać w sklepie – to niezgodne z polityką firmy – robimy więc wszystko, by zniechęcić go do odwiedzin. To nie jest sklepowa maskotka – brzmiało oświadczenie.

Przez ostatnie miesiące Pumpkin często drzemał przy kasach lub kładł się w pobliżu drzwi wejściowych. Klienci bardzo go polubili i przyzwyczaili się do jego obecności, więc wielu z nich nie spodobała się decyzja sklepu.

Pumpkin może liczyć na wsparcie

Gdy wiadomość o eksmisji Pumpkina dotarła do okolicznych mieszkańców, zawrzało. Fani Pumpkina zaczęli organizować się w mediach społecznościowych, ostro krytykując decyzję sklepu. Na lokalnej grupie na Facebooku pojawiły się gniewne komentarze:

Jak można wyrzucać kota skądkolwiek, zwłaszcza takiego, który od lat mieszka w okolicy?! Wszyscy go tutaj kochają i nie bez powodu.”

Wściekli sympatycy kocura zapowiedzieli bojkot Tesco w rewanżu za ogłoszenie zakazu wstępu dla ich ulubieńca. Opiekunka Pumpkina, Jo Harding, otrzymuje dziesiątki wiadomości od osób solidaryzujących się z jej podopiecznym.

Publiée par Елена Локтева sur Dimanche 24 novembre 2019

 

Ludzie informują mnie, że bojkotują sklep. Nie mogę uwierzyć w to, jak wiele osób nas wspiera! Wiedziałam, że Pumpkin jest lubiany w okolicy, ale nie sądziłam, że do tego stopnia – powiedziała mediom Jo.

Kobieta przyznaje, że sklep nie jest najodpowiedniejszym miejscem dla kota. Tłumaczy jednak, że nie jest w stanie powstrzymać Pumpkina – jedynym wyjściem byłoby zamknięcie go w domu. A tego, jak twierdzi, „nie mogłaby mu zrobić”.

Pumpkin był kotem ulicznym zanim do nas trafił. Jest bardzo mądry, a w Tesco spędzał większość swojego czasu poza domem. Przychodził tam od 18 miesięcy i wiem, że klienci go kochają – nie jestem pewna, dlaczego akurat teraz postanowiono go nie wpuszczać.

Awantura o „sklepowego” kota nabrała takiego rozgłosu, że sprawę próbował załagodzić rzecznik firmy. Poinformował media, że „choć wszyscy uwielbiają tego kota, sklep spożywczy nie jest dla niego odpowiednim miejscem, toteż pracownicy delikatnie go wypraszają, gdy próbuje wejść”. Czy to wystarczy, by uspokoić wzburzonych klientów? I co na to sam Pumpkin – czy porzuci ulubione miejsce? Znając koci upór przewidujemy, że może nie być to takie proste…

Co sądzicie o kotach, które wchodzą do sklepów i innych lokali w przestrzeni publicznej? Przeszkadza wam to, a może wręcz przeciwnie? Dajcie znać w komentarzach!

źródło: ladbible.com | zdjęcia: facebook.com

Autor: Agata Kufel