Czemu kot pryska moczem? Czy chce oznaczyć teren?


Kot nie robi sobie z domu kuwety, a jedynie opryskuje moczem różne miejsca? Sprawdź, co może być powodem i co mają z tym wspólnego Amor, kamienie i władza...

Twój kot sika po domu? Wielu właścicieli ma ten problem. Jednak co innego zwykłe obsikiwanie wybranych miejsc, a co innego – pryskanie moczem na ściany i sprzęty.

Kot sika po domu nie tylko z różnych powodów, ale też w różny sposób. Może się zdarzyć, że twój mruczek wcale nie będzie robił sobie kuwety z łóżka, dywanu czy kapci. Czasem koty jedynie spryskują moczem różnie powierzchnie. Co mają na celu?

Kot sika po domu, żeby zaznaczyć terytorium

Najczęstszą przyczyną spryskiwania moczem jest potrzeba zaznaczenia swojego terytorium. To bardzo czytelna wiadomość dla innych zwierząt, które mogą się przewinąć przez teren naszego mruczka. Nie ważne, czy chodzi o nowego kota w domu, lokalnego dachowca czy kota sąsiadów. Nawet jeśli nie wchodzi on do naszego domu, to samo pojawienie się w okolicy (pod oknem, na balkonie czy podwórku) może sprawić dyskomfort naszemu kotu. Jeśli jest terytorialny, szybko wyśle odpowiednią wiadomość intruzowi.

Jak temu zaradzić? Przede wszystkim należy zidentyfikować źródło rozdrażnienia kota.

  • Jeśli powodem są domowe koty, można spróbować je rozdzielić i na nowo zasymilować. Ponowne poznanie i integracja mogą skutkować zaakceptowaniem kolegów przez naszego mruczka.
  • Jeśli powodem są koty, które do nas nie należą, przede wszystkim powinniśmy ograniczyć im możliwość zbliżania się do strefy komfortu naszego kota. Można spróbować użyć bezpiecznych dla zwierząt środków odstraszających koty, które wystawimy tam, gdzie nieproszony gość się pojawia. W tym samym czasie może pomóc ograniczenie widoku na okolicę naszemu kotu.
  • W obu przypadkach skuteczne mogą okazać się też feromony. Te uspokoją kota i sprawią, że będzie czuł się zrelaksowany.
fot. Shutterstock

Ja w tłumie nie lubię – powiedział Puszek

Niekiedy problem terytorialności mieszać się może z kłopotliwym dzieleniem się kuwetą. Nie każdemu mruczkowi to dopowiada, o czym może dawać nam i kolegom znać, spryskując moczem różne miejsca. Opiekun dostaje wówczas sygnał, że coś jest nie tak, a koci towarzysze mają dowiedzieć, się, kto tu rządzi i ma pierwszeństwo.

fot. Shutterstock

Kot sika po domu, żeby zwabić partnera lub partnerkę

Koci mocz zawiera feromony, które służą do komunikacji. Kotki pryskają moczem, aby za pomocą feromonów dać znać samcom, że są w rui i szukają partnera. U kotów mechanizm ten działa podobnie. Rozpylony z moczem zapach ma po pierwsze zwrócić uwagę samicy, po drugie odstraszyć potencjalnych konkurentów. Jeśli właśnie wabienie partnera jest powodem obsikiwania domu, rozwiązanie jest proste: wykastrowanie/wysterylizowanie.

Kot sika po domu, żeby zwabić partnerkę.
fot. Shutterstock

Uwaga! Przyczyną mogą być problemy zdrowotne

Pamiętajmy, że behawioralny system nagrody i kary może zadziałać bez ingerencji opiekuna. Jeśli danej czynności (w tym przypadku załatwianiu się w kuwecie) towarzyszy np. ból, kot zaczyna kojarzyć to miejsce z nieprzyjemnymi doznaniami i w efekcie go unika. Przyczyny doznawania bólu podczas korzystania z kuwety mogą być różne:

  • Infekcja przewodu moczowego,
  • Kamienie w moczowodach lub pęcherzu,
  • Zaparcia,
  • Choroby i uszkodzenia odbytu (np. ropień),
  • Zapalenie stawów, kręgosłupa, bioder – mogą uniemożliwiać kotu przyjęcie odpowiedniej pozycji,
  • Rana w łapie – Tak! Nawet tak mały uraz może powodować dyskomfort, gdy żwirek, piasek lub wiórki wchodzą w otwartą ranę!

W takim przypadku przede wszystkim należy wyeliminować przyczynę bólu lub dyskomfortu. Do tego konieczna jest zwykle pomoc weterynarza.

Przyczyną częstego oddawania moczu w małych ilościach mogą być także cukrzyca lub choroby nerek. Produkcja moczu w organizmie jest wówczas zwiększona. Kota sika po domu, aby pozbyć się nadmiaru płynów.

Właściwie każda choroba, która wyniszcza organizm mruczka może prędzej czy później skutkować siusianiem poza kuwetą. Osłabiony zwierzak nie ma siły dotrzeć do kuwety i posikuje, gdzie popadnie.

kot sika po domu, gdy jest chory
fot. shutterstock

Człowiek! Nie widzisz, że coś mi nie pasuje? Przecież sikam wyraźnie…

Zawsze poskreślamy, że koty to tajemnicze i bardzo słabo poznane zwierzęta. Jeden wysyłany przez nie sygnał może mieć wiele znaczeń. Dlatego tak ważna jest obserwacja naszego mruczka. Jeśli wiemy, jakie zachowania są dla niego typowe, łatwiej jest znaleźć przyczynę tych wyjątkowych i niepożądanych. W momencie, gdy jednak nie umiemy zrozumieć, o co chodzi kotu, nie zaszkodzi wizyta u weterynarza. Często bez dokładnych badań (np. krwi czy moczu), nie będziemy w stanie stwierdzić, co jest nie tak – jeżeli to właśnie choroba jest przyczyną problemu.

Kot załatwia się do doniczki? TUTAJ dowiesz się, jak temu zaradzić.

Autor: Julia Dzierżak