Dlaczego oliwki działają na niektóre koty niczym afrodyzjak? Wyjaśniamy

fot. Shutterstock

Twój kot uwielbia oliwki? Działa na niego jak kocimiętka? Dlaczego? Co takiego ma w sobie ten zielony owoc, że przez niego kot... dostaje kota?

Nasze domowe mruczki miewają różne fanaberie smakowe. Praktycznie każdy z nich ma jakiś swój ulubiony smakołyk, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do kanonu kociej diety. Jeden uwielbia ziemniaki, inny rukolę, jeszcze inny – naleśniki. Wiele kotów przepada również za… oliwkami. Co ma w sobie ten zielony owoc, że aż tak potrafi zawrócić mruczkowi w głowie? Dlaczego twój kot uwielbia oliwki?

emiteo

Owoc drzewa oliwnego w kocim menu?

Oliwka zupełnie nie kojarzy nam się z kocim przysmakiem. Na liście ulubionych frykasów mruczka umieścilibyśmy raczej tuńczyka, szyneczkę czy kocie kabanosy. Ale oliwki? Tymczasem wiele mruczków fascynuje się tą zieloną kuleczką. I to nie tylko z powodu jej kształtu, który doskonale nadaje się do turlania. Co takiego pociąga kocie zmysły w tym malutkim owocu? Dlaczego kot uwielbia oliwki?

Oliwki potrafią działać na koty jak afrodyzjak

U niektórych kociaków oliwka wywołuje niepohamowany atak radości i chęć wyciumkania, a przynajmniej wytarzanie się w niej. Czasami spałaszowania. To jednak nie smak oliwek sprawia, że koty za nimi przepadają, a ich zapach. Na wiele czworonogów owoce drzewa oliwnego potrafią działać niczym afrodyzjak. Podekscytowany zapachem oliwek kot może miauczeć, tarzać się po ziemi – jak na kocimiętkowym haju! Dlaczego?

  • Oliwka niczym kocimiętka

Oliwki należą do tego samego rzędu co jasnotowate (rodzina roślin, do których należą gatunki kocimiętki) i wytwarzają izoprenoidy – związki bardzo podobne do tych wydzielanych przez kocimiętkę. Zdaje się, że wszystko stało się już jasne! Czyż nie? Winne są zatem zawarte w oliwce substancje chemiczne przypominające skład budzącej kocie pożądanie kocimiętki. Oliwkowe aromaty oddziałują niemal dokładnie tak samo na ukryte w kocim nosie receptory, jak te wydobywające się z ulubionej kociej rośliny.

  • Tajemniczy kwas mlekowy

Oliwki zawierają w swoim składzie duże ilości kwasu mlekowego. Związek ten jest obecny w skwaśniałym mleku. Co ciekawe, powstaje również w mięśniach, gdy te poddawane są wysiłkowi fizycznemu. Tak, to kwas mlekowy możemy winić za bolesne zakwasy! Wydzielanie się go w organizmie jest jedną z teorii tłumaczącej, dlaczego niektóre koty męczą swoje ofiary przed ich uśmierceniem. Ponoć to związek, który ułatwia kotu trawienie mięsa. Zwierzak zatem instynktownie lubuje się w oliwce. Zawarty w niej kwas mlekowy sprawia, że kojarzy się ona ze zwycięskim polowaniem i jego efektem – pyszną ucztą!

Czy oliwki są szkodliwe?

Opiekunowie zdziwieni odkryciem nowej oliwkowej pasji swojego kota nie powinni się jednak martwić. Oliwki nie zaszkodzą kotu, jednak nie zawierają również niczego, co byłoby dla kociego organizmu wartościowe. Co to oznacza? Że raz na jakiś czas mruczek może dostać bonus w postaci oliwki. Nie powinna ona jednak stanowić stałego elementu jego diety.

Ważne!

Przed poczęstowaniem naszego pupila oliwką należy pozbawić ją pestki – ta stanowi zagrożenie zadławienia się! Dodatkowo oliwki ze słoika trzeba opłukać w celu usunięcia soli.

Oliwkowa pasja

Bardzo żywiołowe reakcje kota z powodu oliwek są zupełnie naturalne. I choć naturalne, to nie dotyczą wszystkich mruczków. Na niektórych zielona kuleczka o specyficznym zapachu nie zrobi żadnego wrażenia. Tak to już z kotami bywa. Nic nie jest pewne, oczywiste i do przewidzenia. Jedne koty z powodu oliwki oszaleją, tymczasem inne nie zwrócą na nią uwagi. A co do powiedzenia na ten temat ma twój pupil? Czy ogarnęła go oliwkowa pasja? Ponoć na niektóre egzemplarze podobnie działają gotowane szparagi. Sprawdzaliście?

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments