W obawie przed śmiercią kot zmienił kolor futra. Jak to możliwe?

Ta historia udowadnia, że przygarniając kota może i nie zmieniasz całego świata, lecz z pewnością zmieniasz świat tego jednego kota.

Ludzie uwielbiają eksperymentować ze swoim wyglądem. Zmieniamy kolor paznokci, oczu, włosów, a nawet skóry. Poniższy przypadek dowodzi, że spore możliwości w zakresie zmiany swojego wizerunku mogą mieć także mruczki. Ten kot zmienił kolor futra! Miały na to wpływ pewne wydarzenia…

Historia Bruca

Historia Bruca, bo tak ma na imię nasz bohater, zaczyna się tak, jak historie wielu kotów. Został odnaleziony przez Kathryn van Beek jako kilkudniowy, bezdomny maluszek. Mała szara kulka czekała tak naprawdę na śmierć, bo takie maleństwo nie dałoby sobie rady samo. Bruce był tak malutki, że niemal pomylono go z myszą! Kobieta bez wahania zabrała go do domu i otoczyła troskliwą opieką.

View this post on Instagram

Baby Bruce Facebook.com/brucethekitten, brucethecat.co.nz #cat #blackcatclub #blackcatstellall #blackcatsofinstagram #blackcat #Brucethecat #rescuecat

A post shared by Bruce the Cat (@brucethecatnz) on

Metamorfoza Bruca

Kociak dorastał, a wraz z wiekiem zmieniał się jego wygląd, to oczywiste. Lecz gdy na jego sierści zaczęły się pojawiać czarne plamy, Kathryn poczuła się zaniepokojona. Przebarwienia z czasem pokryły całe futro Bruca, a kot finalnie przybrał czarną barwę. Zmianie uległy też oczy. Jednak małe mruczki zawsze mają niebieskie ślepka, które z czasem zmieniają swoją barwę. Aktualnie oczy tego kota-kameleona mają szmaragdową barwę, co przy głębokiej czerni futra sprawia piorunujące wrażenie. Sami zobaczcie! To prawdziwa metamorfoza z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia – czarnego łabędzia.

Kot zmienił kolor futra – jak to możliwe?

Okazuje się, że za zmianę koloru futerka odpowiada tzw. febra sierści. Co to takiego? To chwilowe zaburzenie w wytwarzaniu pigmentu sierści, które prowadzi do zmiany koloru futra. Przyczyną występowania tego zjawiska jest silny stres. Może on być wywołany traumatycznym przeżyciem, porzuceniem, przebytym stresem matki w ciąży, lub u samego zwierzaka w pierwszym okresie życia.

Na szczęście dziś Bruce najgorsze ma już za sobą. Na jego drodze stanął człowiek, który uratował go i dał szansę na szczęśliwe życie. Dziś kot, który zmienił futro, może jedynie zachwycać swoją metamorfozą, ale i poprzez swoją historię uczulać na krzywdę zwierząt. Oby każdy porzucony kot odnalazł tak kochający dom!

Autor: Nikoletta Parchimowicz