Kotka adoptowała wiewiórki i karmi je własnym mlekiem

W krymskim Parku Miniatur zamieszkała nietypowa rodzina. Świeżo upieczona kocia mama przyjęła na wychowanie dodatkowe dzieci - wiewiórczęta.

Pewne instynkty bywają silniejsze niż bariery międzygatunkowe – na pewno należy do nich instynkt macierzyński. Idąc za jego głosem, mieszkająca na Krymie kotka adoptowała wiewiórki i troszczy się o nie równie mocno, jak o własne kocięta. Musimy przyznać, że dawno nie widzieliśmy czegoś tak uroczego!

Kotka adoptowała wiewiórki

Pusha, piękna kotka o srebrzystym futerku mieszka w Parku Miniatur w Bakczysaraju na Krymie. Niedawno została mamą czterech kociaków. Choć takie maluchy wymagają wiele uwagi, Pusha nie miała nic przeciwko, by wziąć pod swoje opiekuńcze skrzydła kolejnych podopiecznych. Mowa o czwórce osieroconych wiewiórcząt, które ktoś przyniósł do Parku w pudełku. Pracownicy wpadli na pomysł, by podrzucić maleństwa świeżo upieczonej kociej mamie i sprawdzić, czy zechce się nimi zaopiekować.

Choć początkowo wiewiórki obawiały się swojej zastępczej matki, po pewnym czasie zaakceptowały ją i pozwoliły, by Pusha się nimi zajęła. Kotka karmi wiewiórczęta własnym mlekiem, pielęgnuje je i ogrzewa – zajmuje się nimi równie troskliwie, co własnymi dziećmi. Nie wierzycie? Zobaczcie poniższe video – uprzedzamy, że jest naprawdę rozczulające:

Ponad barierami

Wygląda na to, że Pusha w pełni zaakceptowała swoje przybrane dzieci – niezależnie od tego, jak wiele dzieli oba gatunki. Ma jednak mnóstwo roboty – wykarmienie ośmiu (!) maluchów to trudna sztuka, kotka ma problemy z wyprodukowaniem dostatecznej ilości pokarmu. Na szczęście może liczyć na wsparcie. Pracownicy Parku Miniatur czuwają nad całą rodziną i w razie potrzeby dokarmiają maluchy za pomocą buteleczek. W ten sposób kocia mama jest odciążona, a każde z jej dzieci ma możliwość najeść się do syta.

Krymska kotka i jej wiewiórczęta to nie jedyny przykład nietypowej, międzygatunkowej rodziny. W świecie zwierząt zdarzają się najdziwniejsze przyjaźnie i konfiguracje – np. gołąb opiekujący się kociątkiem, czy mruczek, którego najlepszymi przyjaciółkami są owce. Takie historie to dowody na to, że naturalne podziały i międzygatunkowe zależności nie zawsze są tak sztywne, jak mogłoby się wydawać. Życzymy dużo zdrowia całej kocio-wiewiórczej rodzince 🙂

źródło: metro.co.uk | fot. YouTube.com

Autor: Agata Kufel