Dlaczego mówi się, że kot ma dziewięć żyć? Skąd wziął się ten mit?

Na temat kotów funkcjonuje wiele nieprawdziwych mitów. Jednak ten o dziewięciu życiach jest chyba najbardziej nonsensowny!

Z pewnością nie raz spotkałeś się z powiedzeniem: „koty mają dziewięć żyć”, „przecież nic mu się nie stanie”, „jakoś sobie poradzi, przecież to kot”. Otóż koty, mimo że są wyjątkowe i magiczne, to życie mają tylko jedno. Tak jak każda inna istota na tym świecie.

Opowieści na temat kotów

Kotom od wieków przypisywało się wiele mitów. Również dziś kilka z nich ma się całkiem dobrze. Przesądy o tym, że koty widzą duchy czy że czarne mruczki przynoszą pecha, zdają się wciąż świetnie funkcjonować w naszym nowoczesnym społeczeństwie. Opowieści o tym, że zwierzęta te są niebezpieczne dla dzieci czy dla kobiet w ciąży stawiają je w złym świetle. Większość z tych wyssanych z palca informacji jest dla kotów po prostu krzywdząca. A jeszcze większa ich ilość – zwyczajnie nieprawdziwa.

Sporo kocich mitów udało nam się już skutecznie obalić. Dziś odpowiemy na pytanie, dlaczego kotom przypisuje się dziewięć żywotów. Skąd pomysł, że mruczków nie dotyczy ziemska zasada śmiertelności?

Skąd wziął się mit, że koty mają dziewięć żyć?

Mit ten pochodzi prawdopodobnie z kilku źródeł:

Starożytność

W starożytnym Egipcie koty były obiektem czci. Egipcjanie wierzyli w ich bliskie związki z bogami, w szczególności z Atum-Ra. Ten zaś przyjmował postać kota, wizytując świat podziemny i miał – jak sądzono – dziewięć wcieleń. Symbolizowała go właśnie cyfra 9.

Chrześcijaństwo

We wczesnych czasach chrześcijańskich, cyfrę 9 również uważano za szczęśliwą (cyfra 9, jako potrojona cyfra 3, kojarzona była z Trójcą Świętą). W późniejszej kulturze chrześcijańskiej takim magicznym i szczęśliwym numerkiem jest siódemka – również z taką ilością „kocich żyć” od czasu do czasu przyjdzie nam się spotkać.

Świat magii

Cyfra 9 jest również wyjątkowa dla świata magii. W systemach tradycyjnej magii wyróżniano dziewięć sfer magicznych, wzajemnie na siebie wpływających i działających na zasadzie cyklu. Z tego powodu kot, łączony bezpośrednio ze światem magii, siłą rzeczy przejmował magiczne atrybuty.

mity o kotach
fot. Shutterstock

Kocie umiejętności

Zdolności kotów do ucieczki z niebezpiecznych sytuacji zawsze imponowały człowiekowi. Doskonale rozwinięte zmysły wzroku, słuchu i powonienia ostrzegają je przed zagrożeniami. Zwinne i umięśnione ciało pozwala na efektywne polowanie i szybką ucieczkę. Zręczność i niebywała umiejętność zachowania równowagi pomagają w lądowaniu na czterech łapach, nawet przy upadku z dużych wysokości. Jednak przekonanie, że dzieje się tak zawsze, również jest mitem.

Kot sam leczy swoje ciało

W opinii publicznej wciąż funkcjonuje przekonanie, że kot sam jest w stanie wyleczyć się z wszelkich chorób czy urazów. „Jakoś się wyliże” – mówi wielu ludzi. Jednak najczęściej to tak nie działa. Wprawdzie kot potrafi czasowo przynieść sobie ulgę i instynktownie ukrywać złe samopoczucie (chory i osłabiony kot staje się łatwym łupem dla innych drapieżników, musi zatem udawać, że jest silny i zdrowy). Tymczasem uraz wcale nie leczy się samoistnie, a choroba nie mija, lecz prawdopodobnie rozwija się po cichu. Z kolei człowiek, widząc zdrowo zachowującego się kota, który teoretycznie taki być nie powinien, stwierdza, że jest to zwierzę o niezniszczalnym organizmie. Prawda jest jednak taka, że koty są podatne na urazy i różnego typu choroby. I to nawet bardziej niż inne zwierzęta domowe. I bardzo rzadko są w stanie same się z nich wyleczyć.

Natura obdarzyła koty wieloma atrybutami, które nierzadko pomagają im wyjść cało z nawet ciężkich opresji. Jednak nie dała im więcej niż jednego życia. Jednak czy koty mają dziewięć żyć? Nie! To delikatne i podatne na zranienie stworzenia. Niech nonsens legendy o wielu kocich życiach nie sprawi, że będziemy o nie mniej dbać, a  przez to narażać na niebezpieczeństwa. Te są dla nich tak samo realne, jak dla innych czworonogów.

Autor: Nikoletta Parchimowicz