8 sygnałów, że twój kot jest dla ciebie jak… dziecko


Większość z nas nie ma problemu, by otwarcie mówić wprost, że ma obsesję na punkcie swojego pupila. Ale czy koty są dla ciebie jak dzieci?

Kot może być doskonałym towarzyszem dla każdego człowieka. Jednak niektórzy kociarze widzą w swoich pupilach znacznie więcej. Po latach karmienia, sprzątania kuwety, zapewniania im dachu nad głową i zacieśniania więzi, część z nas zaczyna traktować koty, jak swoje… pociechy. Czy ciebie też do dotyczy? Oto 8 sygnałów, że koty są dla ciebie jak dzieci.

1. Nazywasz siebie… rodzicem

Koty są dla ciebie jak dzieci, gdy nie mówisz – nawet w żartach – że jesteś opiekunem swojego mruczka, a już jak ognia unikasz używania słowa „właściciel”. W zamian nadałeś sobie samozwańczy tytuł „mamusi” lub „tatusia”. Tak, chyba nie trzeba dodawać nic więcej.

2. Komfort twojego kota jest najważniejszy

Uwielbiasz sprawiać swojemu kotu wszystko, co najlepsze. Spędzasz wiele godzin na wyszukiwaniu idealnego drapaka (podświadomie wiesz, że mruczek i tak wybierze kartonowe opakowanie po nim, ale to wcale cię nie zraża), wysokiej jakości karmy, rozmaitych zabawek itd. Co więcej, pracownicy wszystkich sklepów zoologicznych w pobliżu twojego miejsca zamieszkania od dawna zwracają się do ciebie po imieniu.

dlaczego nie powinieneś bawić się z kotem na łóżku
fot. Shutterstock

Potrafisz bez mrugnięcia okiem podczas jednej wizyty w sklepie wydać na swojego kota pół pensji. Odejmiesz sobie od ust ostatni kawałek chleba, byle tylko miska mruczka zawsze była wypełniona po same brzegi. I to najlepszymi kąskami!

3. Mówisz do swojego kota tak, jakby był człowiekiem

Twój kot wie więcej o tobie, niż twój najbliższy przyjaciel i wcale nie dlatego, że jesteście ze sobą 24 godziny na dobę. Ty po prostu mówisz mu o sobie wszystko! Pytasz go – jakbyś nie wiedział – jak spędzicie razem dzień. Kiedy miauczy, to wcale nie uważasz, że to prośba o jedzenie – według ciebie po prostu próbuje nawiązać z tobą rozmowę. Twoi znajomi, będąc świadkami tych pogawędek, czują się czasami zakłopotani. Uznajmy jednak, że po prostu są zazdrośni o waszą więź.

4. Najbliżsi mają cię powoli dość

W szkole, w pracy czy nowo poznanym osobom na przystanku autobusowym opowiadasz o swoim kocie. Nawet zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że najbliżsi mają dość twoich opowieści o tym, jak to kolejny raz mruczek balansował po krawędzi wanny i o mało nie wpadł do wody albo, że z pełną gracją wdrapał się na zasłony, przy okazji zrzucając karnisz.

Zapewne jedną i tę samą historię słyszeli co najmniej 15 razy, ale ty wciąż nie możesz oprzeć się chęci, by ponownie ją opowiedzieć, ponieważ kot jest dla ciebie jak dziecko i tylko o nim jesteś w stanie myśleć. I mimo, że znajomi już nie chcą słuchać codziennych informacji o twoim kocie, to i tak im je dostarczasz.

5. Nie zaśniesz, dopóki on nie zmruży oka

Koty są dla ciebie jak dzieci, gdy nie zaśniesz, dopóki twoje maleństwo pierwsze nie zmruży oka. Zanim sam położysz się spać, musisz się upewnić, że on również udał się w objęcia Morfeusza. I jak przystało na rodzica, obawiasz się, że obudzisz kota. Dlatego całą noc śpisz na skraju łóżka, starając się nie poruszyć nawet rzęsami.

czarno-biały kot
fot. Shutterstock

6. Telefon pęka od jego zdjęć

Upamiętniasz każdą chwilę: pierwszą upolowaną muszkę, zjedzony posiłek, każdą pozę, którą przybiera, urodziny i właściwie to już brakuje ci pamięci w telefonie. Twoje profile w portalach społecznościowych pękają w szwach od zdjęć futrzanego dziecka. Wiadomo przecież, że robisz to dla większego dobra. W końcu internet bez fotografii twojego kota byłby niekompletny.

7. Uśmiechasz się na samą myśl o nim!

Twój kotek jest taki słodki (nawet jeśli miewa humory), puszysty i uwielbiasz wszystkie wspólne chwile (nawet, jeśli podczas głaskania byłeś nieostrożny i pazurki mruczka skończyły na dłoniach). Za każdym razem, gdy pomyślisz o swoim „dziecku”, na twojej twarzy pojawia się uśmiech od ucha do ucha. I nic nie możesz na to poradzić!

Koty są dla ciebie jak dzieci? Prawdopodobnie… masz rację

Mamy na to dowody! Naukowcy odkryli, że częstotliwość miauczenia kotów jest zbliżona do płaczu niemowlęcia. Teraz już wiesz, dlaczego tak ochoczo biegniesz na każde zawołanie swojego mruczka. Po prostu instynktownie się o niego martwisz! Ponadto kotek ma okrągłą główkę, wyraziste oczy oraz pucołowate policzki, które – co udowodniono – w większości z nas automatycznie wzbudzają instynkty opiekuńcze.

To ważne, by zapewnić kotu dużo czułości i opieki. Najistotniejsza jest jednak zdrowa miłość do naszych mruczków, którą one z pewnością odwzajemnią.

Autor: Magdalena Olesińska