Dwie kotki wynajmują apartament w Dolinie Krzemowej


Co zrobić, gdy twoje koty nie mogą zamieszkać z tobą w akademiku? To proste - można... wynająć im mieszkanie.

Tina i Louise w ciągu ostatnich kilku dni zawojowały amerykańskie media. Wszystko z powodu swojej – bardzo nietypowej jak na mruczki – sytuacji mieszkaniowej… Otóż te dwa koty wynajmują apartament w Dolinie Krzemowej. I to wcale nie jest żart.

Kocie lokatorki

Gwoli ścisłości, za wynajem mieszkania w San Jose płaci 43-letni Troy Good. Lokatorkami są jednak wyżej wspomniane Tina i Louise – ukochane kotki należące do Amith, córki Troya. Dlaczego mieszkają w osobnym lokum? Doprowadziło do tego kilka czynników – przede wszystkim ich opiekunka wyjechała na studia do innego miasta. Akademik nie zezwala na trzymanie zwierząt, więc Tina i Louise początkowo zostały z Troyem. Ten jednak niedługo później przeprowadził się do nowego mieszkania w San Jose z narzeczoną i jej psem. Niestety, zwierzęta nie mogły się ze sobą dogadać, a Troy znalazł się w kropce. I wtedy wpadł na nietypowy pomysł.

Okazało się, że jego przyjaciel David Callisch szuka lokatorów do swojego mieszkania zlokalizowanego w tym samym mieście. Po namyśle zgodził się, by zamiast ludzi zamieszkały w nim… koty.

Koty wynajmują apartament… po znajomości

Tak właśnie koty wynajmują apartament w Dolinie Krzemowej – po znajomości. Ze względu na to, że mruczące lokatorki nie korzystają z kuchni, Troy płaci za ich pobyt w lokum odpowiednio niższą cenę – 1500 $ miesięcznie (ok. 5600 zł). Biorąc pod uwagę horrendalne stawki za wynajem obowiązujące w mieście, jest to całkiem dobra oferta. W mieszkaniu znalazło się oczywiście odpowiednie wyposażenie – mruczki mają do dyspozycji m.in. drapaki i kanapę. Callisch codziennie przychodzi je karmić, bawić się z nimi i głaskać, a ich opiekunka Amith przyjeżdża do swoich pupilek na weekendy i podczas ferii.

Tina i Louise uchodzą za bardzo dobre lokatorki – wynajmujący mieszkanie chwali je za ciche zachowanie i bezkonfliktowość. Rzeczywiście, czego chcieć więcej?

Choć historia sama w sobie jest dość zabawna, jednocześnie budzi spore kontrowersje. Przede wszystkim podkreśla nierówności panujące w Dolinie Krzemowej, gdzie z jednej strony wynajmuje się mieszkania kotom, a z drugiej tysiące ludzi mieszkają w namiotach i przyczepach lub po prostu na ulicy. Dyskusyjny jest też fakt, że koty – choć mające „dochodzącą” opiekę – tak naprawdę przez większość czasu są same. Oby ich opiekunka szybko skończyła studia i cała trójka znowu zamieszkała pod jednym dachem.

źródło: eu.usatoday.com, źródło zdjęcia głównego: instagram.com/tina__and__louise

Autor: Agata Kufel