Laser dla kota do lamusa! Dowiedz się, dlaczego szkodzi kotom

Każdy kot szaleje za laserowym światełkiem. Niestety zabawa nim niesie za sobą więcej szkód niż pożytku.

Uwielbiamy koty i kochamy je rozpieszczać. Jednak aby robić to prawidłowo, należy czasem zastanowić się, czy to, co podoba się nam, tak naprawdę służy też naszym pupilom. Na czynniki pierwsze rozłożymy dziś popularną zabawkę, jaką jest laser dla kota.

Laserowy zawrót głowy

Laserowe światełko to zabawka znana od ładnych paru lat. Ktoś podpatrzył, że światło laserowego wskaźnika doprowadza koty do szaleństwa. I się zaczęło: laserki w kształcie kota, światełko ledowe (bo bezpieczniejsze, ale i mniej widoczne w dziennym świetle), wskaźniki, breloczki, światełka w kształcie rybek, a także wersje dla leniwych – stacjonarne zabawki z wbudowanym laserem, sterowanym automatycznie. Laser dla kota można kupić w każdym kolorze i kształcie.

Behawioryści przestrzegają

Zabawa jest dla kota bardzo ważnym elementem życia. Posiada wpływ na aspekt psychiczny, jak i fizyczny. Rozładowuje ich napięcie, utrzymuje dobrą formę fizyczną. Żeby jednak zrozumieć jej istotę, należy uświadomić sobie, jak koty polują. Celem łowów jest upolowanie ofiary, a nie jej gonienie. W sukcesie łowieckim największą rolę odgrywa skradanie się, planowanie ataku i jego pozytywny efekt, a nie sprinterska pogoń, za każdym razem kończąca się porażką.

Kot nie jest zwierzęciem wyścigowym, owszem potrafi szybko biegać, ale pojemność jego płuc jest stosunkowo mała i nie pozwala mu na wyczerpujący bieg. Natomiast, gdy kot ujrzy hipnotyzujące go czerwone światełko, wydaje się, że mógłby biegać za nim godzinami. To nie jest zdrowe dla jego organizmu!

kot bawi się laserem
Fot. Shutterstock

Koci specjaliści twierdzą, że brak fizycznej możliwości złapania ofiary (jaką jest światełko) wprawia kota we frustrację. Koty są bardzo delikatne i podatne na stres, a ten nigdy nie przynosi niczego dobrego. Może rodzić problemy natury behawioralnej, a co gorsza nawet zdrowotnej! Każda zabawa łowiecka powinna zakończyć się sukcesem i nagrodą w postaci ofiary albo smakołyku. Niezłapane światełko pozostaje w kociej głowie jako porażka. Kilka albo kilkanaście nieudanych sesji może zniechęcić kota do polowania w ogóle, a to z kolei sprawi, że nie będzie szczęśliwy.

Dla grubasków

Jedynym dopuszczalnym przypadkiem, gdy laser dla kota może zostać użyty, jest walka z kocią nadwagą. Jednak nie każmy kotu bezsensu biegać w kółko, narażając go, że do problemów zdrowotnych dorzucimy też psychiczne. Kierujmy światełko na zabawki, na myszki i piłeczki, lub inne ulubione przedmioty. Stworzymy wtedy możliwość złapania ofiary. Tylko tyle i aż tyle! Po udanym polowaniu pozwólmy kotu nacieszyć się zdobyczą, wylizać ją, pogryźć, a nawet ukryć.

zabawa z kotem wedką
Fot. Shutterstock

Laser dla kota do lamusa!

Schowanie lasera głęboko do szafy będzie miało wymierne korzyści nie tylko dla psychicznego stanu naszego kota. Może na tym zyskać także nasza kondycja. Zamiast naciskać jeden przycisk siedząc na kanapie, weźmy wędkę i pobaraszkujmy z naszym pupilem, albo porzucajmy mu piłeczkę. To dodatkowo spali także kilka naszych kalorii. Co więcej, wspólne zabawy zacieśnią więź łączącą kota z opiekunem. A ta wydaje się bezcenna, prawda?

Czego to ludzie nie wymyślą, aby uszczęśliwić swojego zwierzaka. W przypadku tego gadżetu sprawa nie jest jednak tak oczywista. Wychodzi na to, że ta efektowna zabawka uszczęśliwia tylko nas – opiekunów. Kotu nie przynosi szczęścia ani satysfakcji.

Autor: Nikoletta Parchimowicz