Małe kotki i ich zachowanie – co robić, gdy kociak drapie i gryzie?

Gdy w naszym domu zamieszka mały kociak, wprowadza niezłe zamieszanie. Ruchliwe i ciekawskie „żywe sreberko”, którego wszędzie pełno i które bawi się wszystkim, co znajdzie w zasięgu swoich łapek i ząbków. Obiektem jego zabaw bywają też niestety nasze dłonie i stopy. Póki zwierzę jest małe, delikatne ząbki i pazurki nie uczynią nam większej krzywdy. Z czasem dorosły kot może już dotkliwie nas podrapać w zabawie, niszcząc przy okazji nasze ubranie. Co gorsza, napada na nas w najmniej spodziewanym momencie, tuż przed wyjściem do pracy lub gdy słodko śpimy. Dlaczego mały kotek drapie i gryzie?

Mały kotek drapie i gryzie, czyli błędy wychowawcze

Być może nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, iż winę za to, że mały kotek drapie i gryzie ponosimy my sami. Popełniamy jeden z podstawowych błędów wychowawczych – pozwalamy małemu kociakowi na zbyt dużo, nie stawiamy granic, ba – utrwalamy niepożądane zachowanie.

Małe kociątko jest takie rozkoszne, aż chce się pomiziać je po brzuszku czy uprawiać wspólne gonitwy po mieszkaniu. Pozwalamy, by polowało na nasze nogi, bawimy się z nim dłońmi, pozwalamy na podgryzanie palców, bo przecież robi to tak delikatnie, bo jest takie rozkoszne…

W naturze to kocia mama uczy maluchy, do jakiej granicy mogą się posunąć w zabawie. To jeden z powodów, dla których mały kociak powinien pozostawać z mamą aż do ukończenia 3. miesiąca życia. To właśnie czas nabywania przez niego kompetencji społecznych i prawidłowej socjalizacji.

Gdy kociej mamy zabraknie – to my musimy nauczyć kocięta, kiedy pozwolą sobie na zbyt dużo, a zabawa zaczyna boleć.

Dlaczego mały kotek drapie i gryzie?

Szalona zabawa z elementami polowania jest u kociąt normalna i to, że kot używa w niej pazurów i zębów też jest jak najbardziej normą. Zabawy takie są bardzo ekscytujące dla kociaka i – o ile na początku potrafi jeszcze jako tako się kontrolować w sile i zaciętości ataków – to po chwili zatraca się w zabawie i szaleje na całego.

 

Do zabawy malucha stymuluje każdy ruch, zwłaszcza taki, który się od niego oddala – i na to nie poradzimy niestety nic. Kociak musi się bawić dużo i na wiele sposobów. To ,co powinniśmy natomiast zrobić to sprawić, żeby bawił się zabawkami, a nie nami – radzi behawiorystka Katarzyna Ganszczyk.

Objawy zapowiadające agresywną zabawę

  • ukrywanie się za drzwiami i meblami, by nagle skoczyć na ofiarę
  • szybkie poruszanie ogonem lub jego końcówką na boki
  • drganie ogona
  • kładzenie uszu po sobie (spłaszczanie ich i obracanie do tyłu)
  • wyciąganie pazurków
  • sztywnienie i prostowanie łap
  • sztywnienie całego ciała
  • kołysanie zadem
  • opuszczenie głowy

Jeśli zauważysz któryś z powyższych sygnałów, szybko reaguj: odwróć uwagę kota od siebie, rzucając mu zabawkę lub zaczynając bawić się wędką.

Kiedy mały kotek drapie i gryzie, czyli jak usunąć niepożądane zachowanie?

Jak radzić sobie z rozbrykanym kociakiem, który gryzie nas do bólu w zabawie lub skacze na nogi, dotkliwie drapiąc?

Z kociakiem trzeba się bawić dużo, często i na różne sposoby

Najlepiej w zabawach sprawdzą się kocie wędki: wszelkie piórka na sznureczkach, gumkach itp, ale też myszki poruszane sznurkiem, papierki, gąbkowe piłeczki. Taką zabawkę najlepiej mieć w każdym z pokoi, tak by zawsze była pod ręką.

Dodatkowo kociak musi mieć kilka swoich zabawek, którymi może bawić się sam. Warto przynosić kotu różnego rodzaju pudełka, kartony, rozkładać parasol, budować tunele z papierowych toreb, a następnie rozrzucać w takich konstrukcjach smakołyki, wrzucać zabawki  – innymi słowy wzbogacać kocie środowisko, tak by maluch był stale stymulowany przez nowe bodźce i zwyczajnie się nie nudził.

Koniecznie pamiętamy przy tym o bezpieczeństwie kociaka – nie wolno używać foliowych tasiemek ani torebek (ryzyko uduszenia), kłębków włóczki (ryzyko połknięcia i martwicy jelita), koralików ani innych małych przedmiotów (kociak mógłby je połknąć i się nimi zadławić). Zabawy z kocimi wędkami w wersji „coś na sznurku” powinny odbywać się wyłącznie pod naszym czujnym okiem. Wykluczone jest zawieszanie zabawek na sznurkach i pozostawianie kociaka bez dozoru – może się zaplątać w sznurek i zwyczajnie udusić. Przewidujmy!

mały kotek gryzie
fot. Shutterstock

Człowiek nie jest zabawką – nie prowokuj!

Oznacza to tyle, że NIGDY i NIKT nie bawi się z kotem ręką, nogą ani inną częścią ciała. Niestety bardzo często sami uczymy kociaki atakowania rąk, drażniąc się z nimi, i trudno się zwierzakom dziwić, że potem mają problem z określeniem, kiedy i jak bawić się ręką czy nogą można a kiedy nie…

Unikaj sytuacji, w których kociak będzie chciał na ciebie zapolować.

Ta zasada jest więc nadrzędna i należy jej bezwzględnie przestrzegać i uczyć tego gości, ponieważ jeśli teraz kociak się nie nauczy, że nie wolno gryźć i drapać, będzie to robił nadal,  gdy dorośnie.

Aby zmniejszyć agresję i niepożądane drapieżne zachowania podczas zabawy, nie trącaj kota palcami u rąk lub stóp, nie machaj mu przed nosem włosami ani nie przystawiaj twarzy do jego pyszczka. To zły zwyczaj! Zamiast tego manewruj kocią wędką, rzucaj proste zabawki, baw się „bezdotykowo” – doradza Mieshelle Nagelschneider.

Mały kotek drapie i gryzie, czyli przerywanie niechcianego kontaktu

Popatrzmy na kotkę – co robi, gdy maluchy za bardzo jej dokuczają? Syczy i paca łapą. Jeszcze niedawno polecano w kontaktach z kociętami naśladowanie kociej mamy – syczenie i pacanie ręką. Obecnie wielu behawiorystów zaleca raczej przerywanie kontaktu niż karanie. Sycząc i pacając kociaka prędzej zniszczymy naszą więź z malcem, a nie nauczymy go granic. Z tej prostej przyczyny, że nasze syczenie nigdy nie będzie tym samym, co syczenie kotki.  Natomiast jak najbardziej można naśladować drugą strategię kociej mamy i rodzeństwa – pozostawianie lub odsuwanie się od zbyt nachalnego kociaka.

Po prostu usuń się z pola widzenia bojowo nastawionego mruczka. Zacznij go ignorować. Opuść pomieszczenie na kilka minut. Kot szybko nauczy się, że mocne gryzienie i drapanie zabiera mu coś, co jest dla niego ważne – ciebie! – radzi znana behawiorystka Mieshelle Nagelschneider.

Jeśli kociak zaczyna nas atakować, trzeba mu wyraźnie dać do zrozumienia, że tego nie akceptujemy, mówiąc zdecydowanym głosem NIE WOLNO i stając nieruchomo (zabierając rękę). Brak ruchu i reakcji powoduje, że zabawa przestaje być atrakcyjna. Gdy kot odpuści, przekierowujemy jego uwagę na zabawkę na sznurku (przez pierwsze kilka dni warto nosić jedną w kieszeni).

W żadnym wypadku nie uciekamy, gdy kot jest już „w trybie drapieżnika”! Ucieczka tylko sprowokuje zwierzę do dalszych agresywnych zabaw.

Jeśli kociak jest bardzo pobudzony i nie odpuszcza, należy powiedzieć NIE  WOLNO i delikatnie, ale stanowczo wynieść go do odosobnionego miejsca, z którego zostaje wypuszczony dopiero, gdy się uspokoi. To jednak należy robić możliwe rzadko, raczej starać się odczytywać znaki, kiedy kociak ma ochotę na zabawę i zawczasu oferować mu rozrywkę.

Generalnie rytm kociego życia jest dość prosty: polowanie/zabawa/jedzenie – mycie/pielęgnacja – sen. Gdy więc kot wstał i zjadł, trzeba być gotowym do zabawy.  Nie zawsze mamy na to czas – wtedy najlepiej dać kotu zajęcie jego zabawkami, kartonami itd. i – jeśli to konieczne – oddzielić od nas.

kotek gryzie nos
fot. Shutterstock

Mały kotek drapie i gryzie, czyli nasza reakcja musi być szybka

Nie odwlekajmy momentu przerwania niechcianego kontaktu. Musimy reagować szybko, w przeciwnym wypadku kot nauczy się, że aby uzyskać naszą uwagę, musi nas sprowokować agresywną zabawą.

Ważne jest, żeby nie doprowadzać do sytuacji, gdy kot jest już bardzo pobudzony i przestaje kontrolować siłę swoich reakcji – zazwyczaj dzieje się tak, gdy kot wielokrotnie do nas doskakuje, a my go zrzucamy, strącamy itd. Nie zdajemy sobie przy tym sprawy, że tylko zachęcamy kocię (taką zabawę właśnie lubi!), a jednocześnie zwiększamy pobudzenie. Wtedy na reakcje jest już za późno – oczywiście możemy i powinniśmy  kota odizolować, ale nie nauczy się zbyt dużo będąc pod wpływem tak silnych emocji.

Kiedy zabawa to zabawa, a kiedy już walka?

  • Mały kociak lub dorosły kot, który po prostu się bawi, nie wydaje odgłosów.
  • Jeśli kot warczy lub syczy oznacza to, że jest w bojowym nastroju – gotów do walki lub obrony.

Zazwyczaj błędy wychowawcze wobec małych kociąt popełniają niedoświadczeni opiekunowie, dla których jest to pierwszy kot w domu. Ale i „starym wyjadaczom” zdarzają się potknięcia. Bo przecież „wiem lepiej”. Czy na pewno? Uczmy się od kotów, a wychowamy sobie prawdziwego domowego tygrysa, łagodnego wobec naszych rąk i nóg.

Autor: Joanna Nowakowska