Schronisko Sopotkowo pęka w szwach. Skąd się tam wzięło tyle kotów?

fot. Shutterstock

Pandemia sprawiła, że ilość bezdomnych zwierząt niemiłosiernie rośnie. Mnóstwo kotów w Sopotkowie to tylko jeden z przykładów tego zjawiska, które odnotowuje się już na całym świecie.

W schronisku dla bezdomnych zwierząt o nazwie Sopotkowo znajduje się obecnie ponad 100 miauczących czworonogów. Znacznie więcej, niż miało to miejsce przed rokiem 2020. Jednym ze skutków zmieniających się obostrzeń pandemicznych jest właśnie duża liczba kotów w Sopotkowie. Inne schroniska mierzą się dziś z podobnym problemem.

Nagłe zainteresowanie adopcją

Za sprawą pandemii i izolacji coraz więcej ludzi zaczęło zabierać do domu zwierzaki ze schronisk czy fundacji bądź kupować je z hodowli. Lockdown sprawił, że nasz czas przebywania w domu znacznie się wydłużył, przez co spora część ludzi zaczęła zastanawiać się nad przygarnięciem bądź zakupem zwierzęcia. W pandemii często brakowało nam towarzystwa, zatem dla niektórych lekiem na całe zło stał się właśnie potencjalny pupil.

Ufać, ale sprawdzać

W schronisku Sopotkowo dostrzeżono większe zainteresowanie adopcją. Ale, co istotne, procedura adopcyjna jest tak samo, a może nawet dokładniejsza niż zwykle… Każdy potencjalny właściciel zwierzaka powinien wypełnić specjalną ankietę, oprócz tego musi zgodzić się na przyjęcie pracownika schroniska w swoim domu. Powinien także zobowiązać się do sterylizacji bądź kastracji pupila (jeżeli przy adopcji jest on za młody na wykonanie takiego zabiegu).

Wiele osób rezygnowało z adopcji kota od nas, twierdząc, że procedura jest zbyt wymagająca. Alternatywą dla nich były niestety popularne portale ogłoszeniowe, skąd zwierzaka można dostać „od ręki” – mówi Anna Leppert, kierująca schroniskiem Sopotkowo.

Jeżeli nie chcemy, by nasz zwierzak okazał się chory i nie mamy zamiaru nieświadomie wesprzeć jakiejś pseudohodowli, to lepiej nawet nie bierzmy pod uwagę tego rodzaju niesprawdzonych ogłoszeń.

Sopockie schronisko przepełnione

Brak wymogu sterylizacji poskutkował wyjątkowo płodnym sezonem, jeśli mowa o liczbie kocich miotów z ulicy. Jak stwierdza prezes fundacji Koty Spod Bloku, na wyjątkowo dużą liczbę kociąt w tym roku wpływają też warunki atmosferyczne (upały, w których stopień przeżywalności miotów wzrasta). Proporcjonalnie rośnie także liczba mruczków w schroniskach…

W całym 2020 roku do naszego schroniska trafiło 185 kotów, a w 2021, do dzisiaj, już 205. Cieszymy się z każdej adopcji. W zeszły piątek były dwie w ciągu jednego dnia –  radość wielka, jednak nie trwała długo, bo kilka godzin później ktoś przyniósł cztery kociaki. To już plus dwa maluchy. Wieczorem ktoś inny przyniósł kolejnych sześć z cmentarza… Pomimo adopcji mamy więc dodatkowych osiem kocich maluchów – opowiadają pracownicy sopockiego schroniska.

Sopotkowo czeka na odpowiedzialnych ludzi, którzy po podjęciu świadomej i przemyślanej decyzji przygarną zwierzęta w potrzebie. Powodem nie może być jakieś „widzimisię”. Może i faktycznie za sprawą pandemii częściej przebywamy w domach. Jednak i tak dokładnie przemyślmy, czy faktycznie jesteśmy gotowi na tak duży obowiązek, jakim jest przyjęcie żywego stworzonka pod swój dach. Więcej informacji można znaleźć na stronie schroniska TU: Sopotkowo.
Autor: Pola Bajera
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments