Kiedy w kocim domu pojawia się pies…

Koci dom rządzi się swoimi prawami - przede wszystkim rządzą nim koty. Jak więc wprowadzić psa do domu, w którym panują koty?

Koci dom – choć może nam wydawać się inaczej – jest zawsze poukładany i obowiązują w nim ściśle określone, kocie zasady. Psy od kotów różnią się diametralnie. Zatem sam fakt przybycia psa do kociego domu wiąże się z wywróceniem wszystkiego do góry nogami. Jak więc wprowadzić psa do domu, w którym panują koty? Czy da się tę operację przeprowadzić bezboleśnie? Czy ta rewolucja pt. „pies w kocim domu” w ogóle ma szanse na powodzenie? Spróbujemy choć po trosze rozwiać wątpliwości.

Najważniejszą zasadą przy wprowadzaniu nowego mieszkańca jest „nic na siłę”. Dajmy czas obydwu stronom, by zaakceptowały swoją obecność, nie przyspieszajmy, nie ingerujmy zbytnio, jeśli nie ma takiej konieczności. Bądźmy raczej obserwatorami i pamiętajmy – problemy mogą pojawić się zawsze i najczęściej to my sami nieświadomie je prowokujemy i pogłębiamy, dlatego zachęcamy – w sytuacjach trudnych korzystajcie z porad specjalistów. Pomoże to uniknąć błędów i pozwoli spokojniej przejść przez proces socjalizacji.

kot i szczeniaki
fot. Shutterstock

Pies w kocim domu: dorosłe koty i szczeniak

Dorosłe koty większość swojego dnia po prostu przesypiają – tę część, w której nie oddają się drzemkom, wykorzystują na jedzenie, obserwacje przyrody za oknem i kontakt z opiekunem. Niewielki procent swojej energii wykorzystują na dzikie harce. Dom dorosłych kotów jest uporządkowany, każdy nowy dzień jest podobny do poprzedniego. Dorosłe koty mają swoje rytuały. Kiedy w domu dorosłych kotów pojawia się szczeniak, świat staje na głowie.

Przede wszystkim szczeniak ma zupełnie inną energię od dorosłych kotów, dla niego kot to partner do zabawy. Szczeniak może kota zadręczyć swoją nachalnością. Silniejszy psychicznie kot ustawi szczenię, używając siłowych argumentów, natomiast słabszy może zupełnie wycofać się z życia i popaść w depresję.

Co my, jako opiekunowie powinnyśmy zrobić, wprowadzając szczenię do domu z dorosłym kotem? Przede wszystkim obserwować – dorosły kot powinien sam sobie dać radę ze szczenięciem. Jeśli jednak tak nie jest, musimy mu pomóc, np. udostępniając miejsca, do których szczeniak nie będzie mieć dostępu, poświęcając mu więcej uwagi i nie dopuszczając do sytuacji, w których szczenię będzie mogło bezkarnie kota męczyć.

Sporo zależy od charakteru naszego kota i od nas samych. Dorosły kot zazwyczaj zaakceptuje towarzystwo szczeniaka, o ile ten nie będzie zbyt ingerował w jego przestrzeń – z czasem mogą nawet się zaprzyjaźnić. Ważne, byśmy nie przyspieszali rozwoju ich znajomości i nie ingerowali wtedy, kiedy nie ma takiej konieczności. Jeśli żadnemu ze zwierząt nie dzieje się krzywda, zostawmy sprawy ich własnemu biegowi i nie poganiajmy.

Pies w kocim domu: kocięta i szczenię

To chyba najlepsze połączenie – zarówno kocięta, jak i szczenięta będą myślały o zabawie i zapewne świetnie się dogadają. Oczywiście w takim układzie musimy przygotować się na niezłe tornado i to raczej nam grożą zawroty głowy (zwłaszcza po szaleńczych gonitwach). Jednak –  jak to bywa przy dzieciach – musimy mieć oczy wkoło głowy i kontrolować sytuację, by nikomu nie stała się krzywda, zwłaszcza, że szczenię nie jest świadome swojej siły. O ile jest to szczenię małej rasy to pół biedy, gorzej przy szczeniętach ras średnich czy też olbrzymich – już sama zabawa takiego pokracznego szczeniaka z kociakiem może skończyć się poturbowaniem lub o wiele gorzej!

Szczenięta i kocięta bawią się zupełnie inaczej. Zabawa szczeniąt polega na podgryzaniu, połączona jest z dominacją, bawiąc się – uczą. Kocięta za to częściej używają pazurków, ale są też bardziej delikatne, łatwo im o kontuzje. Trzeba mieć to na uwadze i kontrolować  wspólne harce szczeniąt i kociąt.

mały kotek śpi z psem
fot. Shutterstock

Pies w kocim domu: kocięta i dorosły pies

Z takim połączeniem nie będzie problemu, o ile pies znał już wcześniej koty. Jeśli natomiast nie miał z nimi wcześniej kontaktu, proces zapoznawczy należy przeprowadzać pod naszym ścisłym nadzorem. Warto, by pies poznał zapach nowego mieszkańca, zanim ten pojawi się u nas w domu. Można w tym celu przynosić mu szmatkę z legowiska kocięcia i układać mu ją do jego własnego posłania i w drugą stronę. Kociak pachnący domem, w którym mieszka pies, nie będzie już intruzem.

Warto, by przy zapoznaniu pies był na smyczy i w kagańcu, żebyśmy w każdej chwili mogli go skontrolować.

Pies w kocim domu: dorosłe koty i dorosły pies

Zarówno dorosłe koty, jak i dorosły pies mają już swoje przyzwyczajenia – przy takim spotkaniu potrzebny jest przede wszystkim czas. I pies, i kot muszą oswoić się z nową sytuacją, zapachami, odmienną energią nowego mieszkańca, poznać nawzajem swoje zwyczaje. My musimy zapewnić im tylko bezpieczeństwo, tak by jeden nie zagrażał drugiemu. Zadbajmy, by każdy z nich miał swój azyl, miejsce, gdzie będzie mógł w spokoju odpoczywać, jeść, korzystać z kuwety.

Wiele osób próbuje na siłę zapoznać zwierzęta – nie róbmy tego, bądźmy obserwatorami i reagujmy tylko w sytuacjach koniecznych. Absolutnie zakazane jest przynoszenie kotów i podkładanie psu pod pysk do wąchania czy też stykanie zwierząt na siłę mordkami! Pozwólmy im w swoim tempie poznać się i przekonać, że ten nowy obcy nie jest taki zły.

W budowaniu kocio-psich relacji najważniejszy jest czas i spokój, zapewnienie zwierzętom bezpieczeństwa. Tylko dzięki mądrości właścicieli zwierzęta przejdą proces socjalizacji spokojnie i mogą nawet zaprzyjaźnić się ze sobą. Jeśli mamy kłopoty z relacją na linii pies-kot, socjalizacja przebiega zbyt długo i mamy wątpliwości, czy wszystko jest na dobrej drodze, nie bójmy się pytać specjalistów. W końcu wszystkim nam chodzi o dobro i szczęście naszych podopiecznych.

Autor: mag