Raisin – bezwłosy kot, który ma niezwykłe zdolności


Mieszka na słonecznej Florydzie i jest sfinksem pracującym. Dysponuje nieprzeciętnym darem.

Raisin skończyła niedawno 2 lata. Jest piękną kocią dziewczynką rasy sfinks. Najczęściej można ją spotkać w klinice weterynaryjnej Animal Medical Clinic of Gulf Gate w Sarasocie na Florydzie.

Patrząc na nią, nie uwierzyłbyś, że tak słodką istotę mógł ktoś podrzucić do schroniska. Rodowodowe sfinksy w schroniskach to rzadkość. A jednak. Raisin ma za sobą ciężkie przeżycia. Poprzedni właściciel oddał ją do schroniska, ponieważ kotka cierpiała od urodzenia na nawracające wrzodziejące zapalenie oczu. To nie był zwykły koci katar. Lekarze w centrum pomocy zwierzętom wdrożyli intensywne leczenie i – udało się uratować wzrok i oczy kotki. W trakcie leczenia i pobytu w klinice Raisin podbiła wszystkie serca. Nie tylko z powodu łagodnego charakteru i „przylepności”. Ujawniła niezwykłe zdolności.

kot i pies
fot. Facebook

Dar leczenia

Ruth Heffernan, technik weterynarii z Animal Medical Clinic na Florydzie, pokochała Raisin od pierwszego wejrzenia i zrobiła to, co się powinno zrobić w takim wypadku – adoptowała małą „rodzynkę”. Raisin zamieszkała w domu Ruth, ale niemal codziennie idzie do pracy wraz ze swoją opiekunką. Razem pracują w klinice, pomagając chorym zwierzętom.

kot i pies
fot. Facebook

Raisin wita każdego nowego pacjenta i zajmuje się nim niczym wysoko wykwalifikowana pielęgniarka. Przytula się, mruczy, czasem wylizuje. Przy tym doskonale wyczuwa, który zwierzak jej potrzebuje w danym momencie, a który nie przepada za kocim towarzystwem, nawet gdy jest to koci pielęgniarz.

Ulubionym miejscem Raisin jest zaplecze – sale pielęgnacji i gabinety. Nie może oczywiście towarzyszyć podczas poważnych zabiegów operacyjnych, ale jest obecna w trakcie przycinania pazurków, czyszczenia uszu, podawania kroplówek, przetaczania krwi czy badania czworonożnych pacjentów. Szczególnie lubi przyglądać się zdjęciom RTG. Ma wtedy tak skupioną i mądrą minę, jak rasowy specjalista.

kot ogląda zdjęcie rtg
fot. Facebook

Pielęgniarka Raisin

Taka notka znajduje się na identyfikatorze Raisin. Jest oficjalnym członkiem zespołu kliniki. Jest tak mocno zaangażowana w swoją pracę, że w każdy poranek po śniadaniu sama wędruje do transportera i czeka na wyjście do lecznicy.

Bardzo lubi duże psy. Naprawdę duże psy. Gdyby mogła, trzymałaby je za łapkę, by odpędzić strach i pocieszyć.

kot i duży pies
fot. Facebook

Uspokaja przed zabiegami, delikatnie przytula się, gubiąc w masie psiego ciałka, rozdaje hojnie baranki, całuje noskiem i zmniejsza stres zwierzaków. Ma też swoich nieoficjalnych ulubieńców. Jednym z nich jest niewidomy pitbull Fenway. Psiak pokochał Raisin tak mocno, jak jej opiekunka. Co było robić. Fenway zamieszkał na stałe z Raisin i Ruth. Takiej miłości się nie rozdziela.

sfinks z psem
fot. Facebook

Raisin jest otwarta na świat i ludzi. Regularnie odwiedza dzieci z pobliskiej szkoły podstawowej, tym razem ucząc, że kot może leczyć. Każdy kot.

Raisin nie jest jedyną pielęgniarką-pocieszycielką chorych zwierząt. Największy bodajże rozgłos zyskał Rademenes z Bydgoszczy. Inni lecznicowi koci terapeuci to Lyutsik i Rusty. Poza nimi jest całkiem pokaźne grono mruczących terapeutów, leczących ludzkie dusze i ciała. Każdy kot potrafi leczyć, ale nie każdy na większą skalę. Popatrz na swojego kociego przyjaciela. Ty też mieszkasz z kocim terapeutą. Oddanym i codziennie obecnym. Korzystasz z jego leczniczych mocy, nawet o tym nie myśląc.

Autor: Joanna Nowakowska