Była zaniedbana i porzucona. Teraz kotka Sansa podbija Instagram!


Z jakiegoś powodu ktoś postanowił pozbyć się tej pięknej kotki. Dlaczego? Nie wiadomo. Na szczęście to już przeszłość. Obecnie Sansa wiedzie szczęśliwe życie i podbija media społecznościowe. Poznajcie ją!

Patrząc na tę kotkę, aż trudno uwierzyć, że ktoś tak po prostu chciał się jej pozbyć i bez większych skrupułów wyrzucił na ulicę… Niesamowicie hipnotyzujące, różnobarwne tęczówki to niejedyne cechy, które ją wyróżniają spośród innych kotów. Obecnie Sansa ma pięć lat (1 grudnia skończy sześć), a grono jej wielbicieli z dnia na dzień rośnie.

Sansa – wyjątkowa kotka

Kotka miała zaledwie półtora roku, kiedy poprzedni opiekunowie postanowili ją porzucić. Zaniedbana i pozbawiona ciepłego kąta odnalazła ostatecznie nowy, kochający dom. Kotka została bowiem zaadoptowana przez Karen w lipcu 2016 roku. Nowa opiekunka nazwała kotkę Sansa (na cześć postaci z „Gry o tron” – Sansy Stark). Pupilka Karen niewątpliwie wyróżnia się z kociego tłumu. Ta piękna nowojorska kotka o białym umaszczeniu urodziła się z heterochromią – jedno oko ma koloru niebieskiego, a drugie zielonego. Sansa ma jeszcze jedną wadę wrodzoną – polidaktylię, czyli wielopalcowość. Kotka na przednich łapkach ma sześć palców, a na tylnych dziewięć (cztery na jednej i pięć na drugiej).

Z płochliwej księżniczki do pewnej siebie cwaniary

Początki nie były łatwe. Sansa była nieśmiała i przerażona, a adaptacja do nowych warunków zajęła jej kilka miesięcy.

Na początku była wyjątkowo przerażona i nieśmiała. Za każdym razem, gdy ktoś otwierał drzwi wejściowe, Sansa uciekała i chowała się w szafie lub za telewizorem. Zaczęła nam ufać dopiero po kilku miesiącach. Z czasem czuła się coraz bardziej komfortowo – opowiada Karen, opiekunka kotki.

Karen wspomina również pierwszy przełom w relacji z kotką.

Zaczęła od położenia mi łapek na nogę. Kilka dni później poczuła się pewniej i na mojej nodze położyła głowę. Kiedy w końcu odważyła się po raz pierwszy usiąść mi na kolanach, nie mogłam powstrzymać się od płaczu.

Sansa to bardzo inteligentna kotka, która dokładnie wie, czego chce, a co najważniejsze – wie, jak to osiągnąć.

Wieczorem, kiedy jest głodna i chce być nakarmiona, kładzie się wyciągnięta na środku korytarza, tym samym blokując mi i mężowi drogę do kuchni. Natomiast rano, kiedy chce śniadanie, miauczy bez przerwy, a jeśli się nie obudzimy, wskakuje na nasze stoliki nocne i zrzuca z nich przedmioty. I tak aż do naszej pobudki – relacjonuje Karen.

View this post on Instagram

Life may be tough and scary right now and it is easy to feel overwhelmed with anxiety. Even as you stay home and practice #socialdistancing (please do!), I hope you will remember that you are not alone in this journey. Acknowledge your anxiety and tell yourself that your feelings are valid. There are things you can do to stay grounded. Grab your phone and call/text/FaceTime your family and friends. Set aside times in the day to practice self care (meowmy has been doing online classes from @barre3lic/@barre3). As a community, let’s reach out to one another to spread love and encouragement. The coronavirus is contagious, but so is kindness. Just one kind word/gesture can go a long way 💕 #coronavirus #covid19 #stayhome #bekind #selfcare #spreadlove #mentalhealth #youarenotalone • • • • • #catsofinstagram #instakitty #instacat #catstagram #catlovers #whitecats #whitecatsofinstagram #igcats #catoftheday #catsofnewyork #newyorkcats #catsofnyc #polydactyl #heterochromia #oddeyedcat #specialneedscat #felinehyperesthesia

A post shared by Sansa the Polydactyl Cat (@sansa.thecat) on

Urodzona, by podbijać ludzkie serca

Karen założyła pupilce profil na Instagramie, gdzie możemy podziwiać wyjątkową urodę kotki. Sansę obserwuje blisko 26 tysięcy osób. Każdego dnia grono fanów tej śnieżnobiałej kotki się powiększa. Wcale nie jesteśmy tym zdziwieni – wystarczy tylko jedno spojrzenie w jej różnobarwne oczy, by dosłownie przepaść!

Zobacz hipnotyzującą kotkę. Przejdź na następne strony, by wyświetlić więcej zdjęć!

Autor: Magdalena Olesińska