Czy i dlaczego koty odchodzą, by umrzeć w samotności?

O kotach krąży wiele mitów. Czy teoria, że kot przeczuwa swoja śmierć i na moment przed nią opuszcza swój dom, jest prawdziwa?

Śmierć kota to niezwykle przykre wydarzenie w życiu każdego opiekuna. Funkcjonuje teoria, że gdy kot czuje, że umiera, opuszcza swój dom. Czy kot przeczuwa swoje odejście? Czy ucieka wtedy jak najdalej od swojego domu? Dlaczego to robi?

Kot umiera z dala od domu?

Teoria, że koty umierają z dala od swojego domu, nie jest udowodniona naukowo. Potwierdzają je jednak opowieści opiekunów, którzy doświadczyli takiego zjawiska. Oczywiście nie każdy kot ma taką możliwość, aby opuścić dom, czy mieszkanie. Jednak czy te zwierzęta, które mogą wychodzić, zawsze zachowają się tak samo?

Oczywiście, że nie. W przypadku kotów żadna teoria nie sprawdza się w 100 procentach. No, może z wyjątkiem tych, że koty dużo śpią i uwielbiają od czasu do czasu coś podrapać. A więc chociaż nie do końca wiadomo, dlaczego niektóre koty oddalają się, by umrzeć, to jest praktycznie pewne, że gdy nasz pupil się zestarzeje, to czuje się gorzej. Zazwyczaj woli być wtedy sam i odpoczywać w zacisznym miejscu.

Są jednak wyjątki. Niektóre mruczki zachowują się dokładnie odwrotnie. Gdy jest im źle, za wszelką cenę pragną zwrócić na siebie uwagę opiekuna. Podobnie jest z kocim porodem. Jedne kotki schowają się w spokojnym kącie, inne będą chodzić za swoim człowiekiem krok w krok i nawoływać go do swojego gniazda.

Śmierć kota – co na to naukowcy?

Naukowcy nie znaleźli żadnego potwierdzenia na to, że koty przeczuwają swoją śmierć i że w ogóle mają jej świadomość. Wiadomo jednak, że koty, które są chore i źle się czują, ukrywają swoje samopoczucie. Mają zakodowane głęboko w genach, by nie ujawniać oznak choroby ani osłabienia. Czynią je one bowiem totalnie bezbronnymi wobec innych drapieżników. Słabe osobniki w naturze są w dużo większej mierze narażone na ich atak, dlatego też za wszelką ceną starają się nie pokazywać swoich słabości.

Innym powodem oddalania się od stada w krytycznym momencie życia jest to, że zwierzę nie chce stanowić dla rodziny obciążenia i przyciągać do swojego gniazda wrogów. To ogromna ewolucyjna mądrość zwierząt!

Samotna śmierć kota

To właśnie z tych powodów może wynikać tendencja do ukrywania się kota w momencie umierania. Choć mruczki mogą nie wiedzieć, co oznacza śmierć, to z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że wiedzą, że to, co czują, nie jest dobre. Kot mieszkający w domu może w momencie przechodzenia na drugą stronę „tęczowego mostu” solidnie się ukryć, natomiast wychodzący – odejść na tyle daleko, że niezwykle trudne będzie potem jego odnalezienie.

Ważne jest, aby wiedzieć, że nic, co zrobiłeś, nie spowodowało, że twój kot zachowywał się w ten sposób pod koniec swojego życia. To jego naturalna potrzeba, aby znajdować się w bezpiecznym (według niego) miejscu w momencie najgorszego samopoczucia. To nie zawsze będą twoje kolana. I to nie dlatego, że nie łączyła go z tobą silna więź – po prostu w kocie wciąż drzemią instynkty, które są zdecydowanie silniejsze od łączącej go z tobą przyjaźni.

Autor: Nikoletta Parchimowicz