Cudowny tryptofan. Twój kot też go potrzebuje!

Jak się okazuje, istnieją sposoby, które wspomagają opiekunów w walce z kocim stresem i w poprawianiu kondycji psychicznej swoich pupili.

Tryptofan. To słowo brzmi tajemniczo, złowrogo, a nawet groźnie! Jeśli jednak myślisz, że w artykule przeczytasz o czymś, czego należy unikać, to możesz przestać się obawiać. Tryptofan to wartościowa substancja, która potrafi bardzo pomóc naszemu kociakowi w poprawieniu komfortu życia i ukojeniu jego zszarganych nerwów. Tryptofan to naturalny antydepresant i prekursor serotoniny, czyli hormonu szczęścia.

Ależ czym może denerwować się mój kot? – zapytasz. Przecież on nie ma żadnych problemów. Jego wypełnione rutyną życie jest wręcz nudne! Pełne miski, żadnego psa w okolicy, dużo pieszczot i głaskania – czemu i czym miałby być niby zdenerwowany? Żaden tryptofan mu się nie przyda. Czy aby na pewno? Możesz być w błędzie, bo każdy, także twój kociak może mieć wiele stresów.

Stres u kota. Czym stresują się nasze mruczki?

Koty mają opinię niezależnych samotników, obojętnych na otoczenie. To jednak jeden z krążących i jednocześnie bardzo szkodliwych mitów na temat kotów. Te zwierzęta są niezwykle wrażliwe i delikatne! Silnie przeżywają wszystko, co się wokół nich dzieje. Tak pozornie zwyczajne wydarzenia jak: przeprowadzka, remont, zwykłe przemeblowanie, zmiana rodzaju żwirku w kuwecie albo nowy domownik i związana z tym rywalizacja, zbyt dużo ludzi czy przeciwnie – samotność, mogą być dla kota stresujące. Większość kotów niechętnie podróżuje, odwiedza weterynarza, uczestniczy w wystawach. Niepokój mogą wywoływać także nieznane dźwięki i zapachy, a także zbyt mała przestrzeń, w której żyją.

stres u kota
Fot. Shutterstock

Generalnie najgorsze, co może się według kota wydarzyć, to zachwianie jego ukochanej rutyny. Koty uwielbiają stały tryb dnia. Stabilizacja daje im poczucie bezpieczeństwa, którego nie należy mylić z nudą. Paradoksalnie, także ona może być przyczyną kocich nerwów. Aktywność fizyczna oraz umysłowa pomaga kotu rozładowywać różnego typu napięcia. Bez niej wrażliwa psychika kota nie może się regenerować.

Od stresu parę kroków do… choroby!

Niestety, koty podobnie jak ludzie, z powodu nerwów pogarszają swój stan zdrowia, a nawet zaczynają chorować. Dlaczego tak się dzieje? Nie jest tajemnicą, że stres obniża odporność. A osłabiony organizm to łatwy cel dla wirusów, bakterii czy grzybów. Długotrwałe narażenie na bodźce stresowe może wpędzić naszego pupila w przewlekłą chorobę, taką jak na przykład: niewydolność serca, cukrzyca, nieżyt żołądka, nadciśnienie, problemy z drogami moczowymi czy otyłość. Oczywiście nie wszystkie kociaki są podatne na stres i związane z nimi choroby w równym stopniu. Jak to w naturze – bywają organizmy silniejsze i bardziej odporne, ale również i te słabsze.

stres u kota
Fot. Shutterstock

Jak rozpoznać, że twój kot się stresuje?

Skąd wiadomo, że twój mruczek ma jakiś problem? Objawy stresu mogą być bardzo zróżnicowane. Jeden kot będzie przejawiał niepokój wycofaniem, ukrywaniem się i zbytnim wyciszeniem, inny wręcz przeciwnie – stanie się nadto pobudzony, a może nawet agresywny. Również przeciwstawne sygnały mogą dotyczyć apetytu, który alarmująco się zwiększy lub zmniejszy. Analogicznie będzie ze snem – nasz śpioch albo stanie się jeszcze większym śpiochem (o ile to możliwe) albo zacznie mieć problemy ze spaniem.

Inne objawy, które powinny zwrócić naszą uwagę, to: niespokojne, uciekające do tyłu i drgające uszy, ślinienie się, dyszenie, falująca i drżąca sierść, ciągłe miauczenie, gonienie własnego ogona, zjadanie niejadalnych przedmiotów, problemy z sierścią – przesadne wylizywanie, a nawet wygryzanie jej. O problemach mogą świadczyć też biegunka i wymioty, a także zaburzenia podczas korzystaniu z kuwety.

kot się boi
Fot. Shutterstock

Jak pomóc naszemu kotu?

Powinniśmy zacząć od wizyty u weterynarza, by zbadać kota. Załatwianie się poza kuwetą może być spowodowane chorobą układu moczowego, a nadmierna pielęgnacja oznaką choroby skóry. Jeśli wykluczone zostaną problemy ze zdrowiem, możemy skorzystać z pomocy kociego behawiorysty. Ten po obszernym wywiadzie poszuka powodów dziwnych zachowań i pomoże nam je zwalczyć. Odnalezienie przyczyny jest bardzo ważne, bo jeśli chodzi o stres, to należy po prostu wyeliminować jego źródło.

Pozbycie się powodu często całkowicie eliminuje zaburzenia. Czasami jest to jednak niemożliwe. Gdy kota zestresowała zmiana stosowanego żwirku, wystarczy powrócić do poprzedniego. Jeśli jednak powodem problemów jest coś poważniejszego, na przykład przeprowadzka, bądź śmierć członka rodziny, za którym tęskni kot, eliminacja źródła stresu jest trudna albo niewykonalna. Wtedy pomocne stają się suplementy, które w naturalny sposób uspokoją naszego pupila.

kot miauczy
Fot. Shutterstock

Tryptofan – naturalny lek na stres

Tryptofan to naturalna substancja, aminokwas egzogenny – organizm go potrzebuje, lecz nie jest w stanie wyprodukować go samodzielnie w wystarczającej ilości. Należy go dostarczać wraz z dietą, bądź za pomocą suplementacji. Produkty zawierające tryptofan można znaleźć u weterynarza, w sklepie zoologicznym i w Internecie. Mogą mieć formę syropu, żelu, tabletek. Dostępne produkty różnią się od siebie „mocą”, dlatego warto dokładnie czytać zalecenia producenta. Uwaga: nie podawaj ich kotu na własną rękę – zawsze skonsultuj się z weterynarzem, bądź z kocim dietetykiem. Specjalista pomoże ustalić odpowiednią dawkę.

Tryptofan działa w obrębie centralnego układu nerwowego. Jest odpowiedzialny za wiele funkcji, na przykład:

  • bierze udział w wytwarzaniu hormonu szczęścia,
  • zmniejsza nadpobudliwość i napięcia,
  • reguluje nastrój,
  • wpływa na pracę układu nerwowego,
  • poprawia odporność,
  • zmniejsza występowanie agresji,
  • podnosi odporność na stres,
  • posiada działanie przeciwlękowe i uspokajające,
  • kontroluje wiele funkcji fizjologicznych, np. ból, apetyt, sen.

Tego typu suplementy są bezpieczne dla zwierzęcia. Tryptofan dość trudno przedawkować, w dodatku nie uzależnia i nie działa odurzająco. Nie jest to środek psychotropowy – to nie lek! Jest bezpieczny i dobrze tolerowany przez organizm kota, nawet przy długim stosowaniu.

Pomaga nie tylko w relaksacji, spokojnym funkcjonowaniu i utrzymywaniu równowagi nastroju, ale można go także podawać wspomagająco mruczkom cierpiącym na choroby wywoływane lub potęgowane przez stres, na przykład przy idiopatycznym zapaleniu pęcherza lub FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej).

Pozostałymi składnikami suplementów uspokajających dla kota są: rumianek, waleriana, biopeptydy mleka, kompleks z grupy witaminy B, L-teanina – inny uspakajający aminokwas, Tiamina, Niacyna. Wszystkie te elementy działają na prawidłowe funkcjonowanie kociego układu nerwowego i wspomagają skuteczność  tryptofanu. Pozytywne działanie wszystkich tych substancji zostało udowodnione naukowo.

Dieta bogata w tryptofan

Tryptofan znajduje się w produktach spożywczych. Oczywiście lepiej dostarczać go do organizmu wraz z nimi, w naturalny sposób, zamiast przez gotowe preparaty. Jednak w pożywieniu jest go stosunkowo niewiele i bez innych wspomagających go witamin, trudno będzie mu się „przebić” w organiźmie, by rozpocząć swoją misję. Suplementacja jest zdecydowanie efektywniejsza.

Z dobrej diety nie należy jednak rezygnować. Jak ją zmienić, żeby była bogatsza w cudowny tryptofan? Możemy karmić naszego kota większą kota ilością drobiu. Jeśli nie mamy dostępu do kurczaka naprawdę dobrej jakości, niech będzie to na przykład indyk. Inne produkty bogate w tryptofan to ryby. Czasem możemy poczęstować też mruczka białym serem ze śmietaną albo zmieszać z jego ulubioną karmą szparagi lub szpinak. Tryptofan znajduje się także w żółtym serze – pamiętaj jednak, że ten nie służy fit figurze!

tryptofan dla kota
Fot. Shutterstock

Ponieważ tryptofan to naturalny suplement, na jego działanie przyjdzie nam cierpliwie poczekać. By zaczął przynosić efekty, może minąć od kilku dni nawet do miesiąca. Dlatego, jeśli zbliża się jakaś stresogenna sytuacja, sylwester, wystawa, podróż, warto podać suplement wcześniej.

Jeśli twój kot ma tendencje do zbytniego stresowania się, tryptofan może być dla niego ukojeniem. Ten naturalny antydepresant pomaga poradzić sobie z wieloma trudnymi dla zwierzaka sytuacjami. Mimo, że preparaty posiadające go w swoim składzie są bezpieczne, to nigdy nie podawaj go bez konsultacji z lekarzem, behawiorystą lub kocim dietetykiem. Zawsze upewnij się, że przyczyna problemów behawioralnych twojego kota nie leży w stanie jego zdrowia.

Autor: Nikoletta Parchimowicz