Czy dieta kota może zmniejszać alergię u ludzi? Okazuje się, że tak!


To może być rewolucja w walce z efektami alergii na koty! Włączenie tego produktu do diety neutralizuje działanie alergenu. To przełomowa wiadomość dla tych kociarzy, którzy są uczuleni na ukochane zwierzęta.

Uczulenie na koty nie jest wystarczającym powodem, by prawdziwy miłośnik mruczków zrezygnował z ich towarzystwa. Jak się okazuje, może on sobie ulżyć w dolegliwościach związanych z alergią, stosując odpowiednią… dietę! Ale nie dla siebie, tylko dla mruczka. Zaskoczeni?

Rewolucyjna karma

Ponad dziesięć lat badań nad stworzeniem nowej karmy dla kotów przyniosło niesłychany efekt. Udało się stworzyć karmę, która ma zwalczać alergię wywoływaną przez mruczki. Pomysł polega na tym, że skład i technologia tej karmy redukuje ilość alergenów zawartych w ciele kota.

Skąd się bierze uczulenie na koty?

Wiele osób wciąż sądzi, że uczulenie na koty wywołuje ich sierść. Jest to jednak myślenie błędne. Podstawowy alergen, na nietolerancję którego cierpimy, to Fel d 1. Jest to białko zawarte w ślinie kotów. Czemu więc nadal pokutuje stwierdzenie, że ludzie są uczuleni na sierść? Z powodu prostej pomyłki. Kot, myjąc się, zostawia ślinę z zawartym w niej alergenem właśnie na powierzchni swojej sierści. Ponieważ to z nią mamy bezpośredni kontakt, można odnieść wrażenie, że to ona jest czynnikiem drażniącym.

Jak działa ta karma?

Kluczowym składnikiem karmy mającej zmniejszać dotkliwe skutki uczulenia na kota jest specyficzne białko. W procesie produkcji pozyskuje się je z kurzych jaj i następnie wkomponowuje w skład karmy. Jego działanie polega na wiązaniu Fel d 1 i neutralizowaniu go jeszcze w kocim pyszczku. Dzięki temu mniejsza ilość alergenu przedostaje się do środowiska zewnętrznego, a skutki reakcji alergicznych u ludzi nie są tak dokuczliwe. Badania wykazały, że po trzech tygodniach codziennego stosowania tej karmy stężenie alergenu w sierści i łupieżu kota zmniejszyło się o 47%.

Bezpieczeństwo

Naukowcy, którzy opracowywali skład nowej karmy podkreślają, że priorytetem podczas badań było zdrowie kotów, znajdujących się pod ich opieką. W efekcie udało im się stworzyć produkt, który neutralizuje Fel d 1, ale nie wprowadza przy tym zmian fizjologicznych w organizmie mruczka. Sześć miesięcy badań potwierdziło także bezpieczeństwo produktu jajecznego, niezbędnego do wytworzenia tej karmy. Jest on bez przeszkód trawiony przez koty.

Jakieś minusy?

Zastanawiająca jest tylko jedna kwestia. Co, jeśli osoba uczulona na koty weźmie pod opiekę mruczka, który okaże się… uczulony na tę karmę? Albo zachoruje na schorzenie, które wymagać będzie podawania specjalistycznej karmy weterynaryjnej? Wówczas zwierzak znów zacznie wywoływać alergię. Czy oznacza to, że będzie musiał zmienić dom? Jesteśmy ciekawi waszego zdania na ten temat!

Karma ta nie jest jeszcze dostępna w Polsce, ale gdy będzie, na pewno was o tym poinformujemy. Może to tylko ciekawostka, a może prawdziwy przełom w życiu kocich opiekunów?

źródło: Moderncat

Autor: Julia Dzierżak