Sztuczna inteligencja przechytrzy polującego kota?

Pracownik Amazona postanowił raz na zawsze rozwiązać problem martwych myszy i ptaków, które przynosił mu do domu jego kot.

Potrzeba polowania to jeden z podstawowych kocich instynktów, z którym nie można (i nie warto) dyskutować. Wiedzą o tym zwłaszcza opiekunowie wychodzących mruczków. Prezenty w postaci martwej myszy w przedpokoju czy uduszonego ptaszka na ganku to właściwie standard. Są jednak ludzie, którym trudno się z tym pogodzić – pracujący w Amazonie Ben Hamm postanowił rozwiązać problem kocich ofiar znoszonych do domu. Zaprojektował inteligentne wejście dla kota, które potrafi przechytrzyć wracającego z łowów mruczka.

Wejście dla kota z weryfikacją

Ben Hamm miał dość znajdowania martwych (czasem nie do końca) zwierząt w domu, które regularnie przynosił mu jego kot Metric. Zaczął zastanawiać się, jak mógłby powstrzymać pupila przed powiększaniem upiornej kolekcji. Najwyraźniej zaprzestanie wypuszczania Metrica na zewnątrz nie wchodziło w grę, bo mężczyzna podszedł do zagadnienia od całkiem innej strony. Postanowił tak przeprojektować drzwiczki – wejście dla kota, by uniemożliwiały drapieżcy wnoszenie niechcianych prezentów do środka.

Mężczyzna pokazał światu swój projekt za pomocą humorystycznej prezentacji w Ignite Seattle (możesz ją obejrzeć poniżej). Połączył klapkę w drzwiach z kamerą, którą osobiście zaprogramował w taki sposób, by rozpoznawała, kiedy Metric zbliża się z ofiarą w pysku. W takim przypadku urządzenie uruchamia 15-minutową blokadę uniemożliwiającą kotu wejście i jednocześnie wysyła powiadomienie do Hamma. Dodatkowo, system automatycznie przekazuje darowiznę na rzecz jednej z organizacji chroniącej ptaki, które są zabijane m.in. przez Metrica i jego pobratymców.

Sposób, by przechytrzyć kota?

Wynalazek Hamma wzbudził spore zainteresowanie jako przykład na sprytne wykorzystanie możliwości sztucznej inteligencji w codziennym życiu. Mężczyzna testuje inteligentne wejście dla kota od pięciu tygodni i twierdzi, że działa bez zarzutu. Do pomyłki systemu miało dojść tylko raz. To imponujące, ale czy można nazywać to jakimkolwiek rozwiązaniem problemu?

Być może drzwiczki utrudniają nieco życie Metricowi, ale nie są w stanie powstrzymać go przed zabijaniem małych zwierząt. Nawet jeśli nie trafiają one do domu, to z pewnością są porzucane w jego pobliżu. Jedynym sposobem na powstrzymanie kota przed polowaniem na żywe ofiary jest niewypuszczanie go z domu. W innym przypadku musimy się pogodzić z faktem, że od czasu do czasu mruczek pozbawi życia jakąś przypadkową mysz czy ptaszka. On po prostu ma to we krwi.

źródło: theverge.com

Autor: Agata Kufel