Myślała, że ratuje małe kotki. Myliła się…


Poszła na ryby z braćmi, wróciła z dwoma kotami. 18-letnia Florencia Lobo z Tucuman w Argentynie znalazła dzikie koty nad rzeką.

Czasami zwykła wyprawa na ryby może skończyć się bliskim spotkaniem z dziką naturą. Szczególnie, jeśli mieszka się w Argentynie! Młoda dziewczyna postanowiła zająć się kociakami, na które natknęła się nad rzeką. Po dwóch miesiącach odkryła, że to wcale nie są domowe mruczki. 18-latka tak naprawdę znalazła dwa dzikie koty…

Znalazła dwa dzikie koty nad rzeką

18-letnia Florencia Lobo z Tucuman w Argentynie wybrała się wraz z braćmi nad rzekę. Wróciła nie tylko z rybami. Na rzeką jej uwagę zwróciło rozpaczliwe miauczenie. Z zaskoczeniem odkryła nieopodal dwie małe puchate kuleczki. Nie wiadomo, co stało się z kocią matką – może zginęła, może udała się na polowanie. Sumienie nie pozwoliło dziewczynie zostawić kociąt na pastwę losu. Bez namysłu postanowiła, że się nimi zajmie. Niestety, po kilku dniach jeden z maluchów zmarł. Temu, który pozostał, Florencia nadała imię Tito.

RECUPERACION DE UN FELINO EN TUCUMAN UN PUMA YAGUARUNDI DE TRES MESES!!El equipo de FARA recibió un llamado, y fue a…

Publiée par FARA Fundacion Argentina de Rescate Animal sur Vendredi 15 novembre 2019

Maluch żył w jej domu przez ponad dwa miesiące. Zachowywał się jak zwyczajny kot. Bawił się, gryzł, skakał, biegał. Czyż nie właśnie tak zachowują się kociaki? Zdawał się szczęśliwie i prawidłowo rozwijać. Pewnego razu jednak jego gorączkowa aktywność skończyła się uszkodzeniem łapki. Dziewczyna zabrała go do lekarza weterynarii, by ten obejrzał uszkodzoną kończynę.

Zaskakująca diagnoza weterynarza

Weterynarz oczywiście zajął się łapką zwierzaka. Przy okazji postawił inną, bardzo ciekawą diagnozę. „Z pewnością to nie jest zwykły kot domowy” – powiedział. Okazało się, że Argentynka znalazła dwa dzikie koty i z jednym z nich zawitała w lecznicy. Lekarz nie był jednak pewien, przedstawicielem jakiego gatunku jest uroczy pacjent.

znalazła dzikie koty
fot. Shutterstock

Jaguarundi amerykański – co to takiego?

Dalsze kroki Florence skierowała do rezerwatu dla dzikich zwierząt. To tam w końcu dowiedziała się, że jej pupil jest rodzajem pumy – jaguarundim amerykańskim. Co to za zwierze? Jaguarundi amerykański to gatunek kotowatych. Z wyglądu przypomina nieco łasicę – ma spiczasty pyszczek i małe zaokrąglone uszy, długie ciałko i ogonek oraz krótkie nóżki. Jego futerko przybiera rudą, szarą bądź czarną barwę. Tito to mały rudzielec.

Uroczy kotek, którego przygarnęła Florence, nieoczekiwanie okazał się być… pumą. Zwierzę ma wkrótce wrócić do swojego naturalnego środowiska, właśnie na terenie rezerwatu. Stanie się to jednak dopiero, gdy zostanie wyleczona jego łapka. Jaka szkoda, że nie udało się przetrwać drugiemu maluchowi.

Źródło: Facebook/FARA Fundacion Argentina de Rescate Animal

Autor: Nikoletta Parchimowicz