REKLAMA
REKLAMA

03.04.2018

Kocie DNA ujawni sekrety naszych pupili

author-avatar.svg

Agata Kufel

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Amerykańska firma oferuje testy genetyczne, które pozwalają określić m.in. pochodzenie i przodków naszego mruczka.

jakiej rasy jest mój kot

fot. shutterstock

REKLAMA

Chyba każdy miłośnik kotów chętnie zadałby swojemu podopiecznemu wiele pytań, gdyby tylko ten posługiwał się ludzkim językiem. Koty są niezwykle tajemnicze – choć systematycznie staramy się poszerzać naszą wiedzę na ich temat, wciąż pozostaje wiele niewiadomych. Niejeden właściciel mruczka zastanawia się na przykład, patrząc na swojego dachowca: Jakiej rasy jest mój kot – czyja krew krąży w jego żyłach? Czy ma wśród przodków persa, a może koty syjamskie? Dotychczas na domysłach się kończyło, ale okazuje się, że można to sprawdzić.

Pokaż mi swoje DNA, a powiem ci, kim jesteś

Od niespełna dwóch lat w Los Angeles działa Basepaws – firma zajmująca się testami genetycznymi wśród kotów. Jej pracownicy są w stanie przeanalizować DNA konkretnego kota i na jego podstawie wyodrębnić wiele interesujących informacji. Brzmi nieźle, ale jak to wygląda w praktyce?

Na początek zamawiamy tzw. CatKit – zestaw do pobrania materiału genetycznego od naszego ulubieńca. Procedura jest bezbolesna – polega na zebraniu kłaczków futra na specjalną taśmę i pobrania próbek śliny za pomocą szpatułki (niezbędne w przypadku ras bezwłosych). Następnie odsyłamy próbki do zakładu badawczego i cierpliwie czekamy na wyniki.

REKLAMA

Jakiej rasy jest mój kot?

Rezultaty badań nie nadejdą z dnia na dzień – procedura trwa od dwóch do sześciu miesięcy, ale warto czekać. W końcu otrzymujemy raport zawierający informacje, które naukowcy „wyczytali” z DNA naszego mruczka. Dane są podzielone na sekcje – w jednej z nich możemy się dowiedzieć, jakie rasy ma w sobie nasz ulubieniec. Kto wie? Być może jego prababcia była kotką bengalską, a ojciec miał w sobie domieszkę persa? Kombinacje mogą być naprawdę zaskakujące – to wreszcie odpowiedź na pytanie „Jakiej rasy jest mój kot”!

Basepaws porównuje też DNA naszego kanapowca z DNA dzikich kotów, ustalając, do którego z olbrzymich krewnych jest mu „najbliżej”. Być może twój kot, który uparcie twierdzi, że jest najprawdziwszym tygrysem, wcale nie jest tak daleki od prawdy, jak mogłoby się wydawać 😉

Ponieważ firma działa stosunkowo krótko, baza danych jest dopiero budowana, a w przyszłości wiele wyników zostanie doprecyzowanych i zaktualizowanych – klienci Basepaws mają dostęp do zakładek z informacjami na temat swoich kotów, gdzie mogą śledzić nowe informacje w miarę ich uzupełniania. Basepaws zapowiada, że wśród danych pojawią się m.in. genetyczne predyspozycje kota do pewnych chorób, a także zalecenia dotyczące najwłaściwszej dla niego diety. Badacze chcą także „przewidywać” cechy osobowości – oto potęga współczesnej nauki.

Jak zbadać kocie DNA?

Niestety, ta usługa nie należy do najtańszych – zestaw CatKit to koszt 95$ (ok. 325 zł). Jeśli nie mieszkamy na terenie Stanów Zjednoczonych, musimy też doliczyć koszty międzynarodowej wysyłki. Jeśli jednak ktoś z nas chciałby przebadać DNA swojego kota, teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe. Niewykluczone też, że amerykański pomysł zostanie podchwycony przez inne firmy i tego typu usługi z biegiem czasu staną się popularniejsze. Nie da się ukryć, że to interesująca i cenna z naukowego punktu widzenia inicjatywa.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s