5 najczęstszych błędów popełnianych podczas adopcji kota

Decyzja o przygarnięciu mruczka to ważny moment, który trwale wpłynie na życie was obojga. Jak adoptować, żeby nie żałować?

Postanowiłeś, że chcesz mieć kota? Gratulujemy – to wspaniałe, że chcesz ofiarować przytulny kąt i miłość zwierzęciu. Ale czy jesteś pewien, że wszystko dobrze sobie przemyślałeś? Kot w domu to wielka radość, ale także odpowiedzialność – jak to mówią, każdy medal ma dwie strony. Zanim więc wybierzesz się do schroniska lub fundacji, poznaj najczęstsze błędy popełniane podczas adopcji kota.

Najczęstsze błędy popełniane podczas adopcji kota

Wiedząc, na co zwrócić uwagę, będziesz w stanie ich uniknąć.

Błąd nr 1: bierzesz kota pod wpływem impulsu

Widzisz małego, uroczego kotka i jesteś w stanie myśleć tylko o tym, że koniecznie chcesz zabrać go do domu? Doskonale to rozumiemy, ale sugerujemy, żebyś wstrzymał się przez chwilę i zastanowił, czy aby na pewno możesz to zrobić. Zanim cokolwiek zrobisz, odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • Jak zareagują inni domownicy na kota? Czy żaden z nich nie ma alergii?
  • Jeśli wynajmujesz mieszkanie, to czy można w nim trzymać zwierzęta?
  • Czy będziesz miał dość czasu, by opiekować się kotem?
  • Czy znajdziesz środki na zakup karmy i opłacenie weterynarza?
  • Kto zajmie się kotem, gdy wyjedziesz na wakacje?

Sytuacja jest z pewnością prostsza, gdy mieszkasz sam i/lub samodzielnie się utrzymujesz. Jednak nawet wówczas nie podejmuj decyzji pochopnie, tylko rozważ, czy na pewno masz warunki, by zaopiekować się mruczkiem.

Błąd nr 2: bierzesz pod uwagę tylko kocięta

Koniecznie chcesz wziąć do domu rozkosznego malucha? Nie ma w tym niczego złego, ale nie powinieneś na starcie skreślać starszych kotów. To właśnie im najtrudniej znaleźć domy, choć często aklimatyzują się szybciej i sprawiają mniej problemów niż rozbrykane kocięta. Dorosły kot ma ukształtowany charakter, jest bardziej zrównoważony, rzadziej zdarzają mu się wpadki. Jeśli otoczysz go opieką, pokocha cię równie mocno co maluch, a jest mniejsze ryzyko, że będzie skakał ci po głowie w nocy. Z pewnością też będzie ci wdzięczny za uratowanie mu życia.

Błąd nr 3: patrzysz tylko na wygląd

Marzysz o rudzielcu i zdecydowałeś, że tylko takiego kota chcesz adoptować? W porządku, każdy z nas ma swoje preferencje. Przestrzegamy jednak przed nieuzasadnionymi uprzedzeniami – pamiętaj, że każdy kot to żywa istota, a nie element wystroju wnętrza. Każdy mruczek jest wyjątkowy i kolor futerka nie ma tu nic do rzeczy. Czarne, białe, bure, rude, szylkretowe – co za różnica? Wygląd nie ma żadnego wpływu na więź, jaką nawiążecie.

Błąd nr 4: nie myślisz o przyszłości

Błędy popełniane przy adopcji kota są różne, ale akurat ten może się bardzo źle skończyć. Adopcja to decyzja, która zmieni twoje życie na najbliższe kilka-kilkanaście lat. Zanim ją podejmiesz, spróbuj sobie wyobrazić, jak widzisz swoją najbliższą i tę nieco bardziej odległą przyszłość. Jakie są twoje plany? Co chciałbyś osiągnąć, gdzie mieszkać? Czy w twojej wizji jest miejsce na kota? Mruczek to duża odpowiedzialność – wymaga zarówno czasu, jak i pewnych nakładów finansowych. Zanim weźmiesz go do domu, upewnij się, że jesteś świadom wszystkich konsekwencji.

Błąd nr 5: nie bierzesz pod uwagę pozostałych zwierząt

Masz już w domu kota, psa, może chomika? Zanim podejmiesz decyzję o „powiększeniu” waszej rodziny, zastanów się, jak wpłynie to na twoich czworonożnych domowników. Czy masz w domu dość dużo miejsca? Czy twoje zwierzaki będą w stanie dogadać się z nowym kolegą? Co możesz zrobić, by im to ułatwić? Dobrym pomysłem jest konsultacja z behawiorystą, który podpowie, jak wprowadzić nowego domownika, by nikt nie poczuł się pokrzywdzony.

Jakie inne błędy popełniane przy adopcji kota dodałbyś do naszej listy? Podziel się z nami swoimi obserwacjami w komentarzach!

Autor: Agata Kufel