Czy twój kot wie, kto jest twoim wrogiem? Naukowcy już znają odpowiedź!


Tym razem badacze wzięli pod lupę lojalność mruczków wobec opiekunów. Naukowcy twierdzą, że koty są niewystarczająco przystosowane społecznie. Czy zatem oznacza to, że kot nie wie, kto jest twoim nieprzyjacielem?

Najnowsze badanie sugeruje, że koty nie są w stanie zauważyć różnicy w zachowaniu ludzi. Nie ma bowiem dla nich większego znaczenia, czyja ręka je karmi. Nawet jeśli jest to twój wróg. Czy to oznacza, że mruczki nie są lojalne wobec swoich opiekunów? Czy kot brata się z twoim nieprzyjacielem? Cóż, kociarze z pewnością nie pozostaną obojętni wobec tak śmiało wysuniętych wniosków…

Czy kot brata się z twoim nieprzyjacielem?

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Animal Behaviour and Cognition” wzięło udział 36 kotów. Grupa naukowców z Uniwersytetu w Kioto w Japonii poprosiła opiekunów, aby próbowali bez rezultatu otworzyć pojemnik. Do badania zaangażowano jeszcze trzy osoby. Każda z nich miała przydzielone konkretne zadanie. Jedna z nich miała udzielić pomocy opiekunowi, gdy ten o nią poprosił, druga – stanowczo odmówić, a trzecia zachowywać się neutralnie i nie podejmować żadnych działań. Wszystkiemu oczywiście przyglądały się koty. Aby wyciągnąć wnioski, badacze cztery razy przeprowadzili obserwacje.

Po minispektaklu każda z tych osób miała za zadanie zaoferować kotu smakołyk. W tym czasie badacze skrupulatnie notowali, od kogo mruczek przyjmie jedzenie. Niezależnie od tego, czy smakołyk pochodził od osoby, która oferowała opiekunowi pomoc, czy też jej odmawiała lub była po prostu neutralna, żaden kot nie pogardził jedzeniem. Około 6 lat temu przeprowadzono taki sam eksperyment z udziałem psów. Dla kontrastu zestawiono wnioski obu tych badań. Pies – w przeciwieństwie do kota – zazwyczaj nie przyjmował przysmaków od osoby, która odmawiała pomocy jego opiekunowi.

Nie widzą różnicy w ludzkich relacjach?

Mimo wniosków, które płyną z przeprowadzonych obserwacji, naukowcy zalecają ostrożność w wyciąganiu pochopnych stwierdzeń, jakoby koty, w porównaniu do psów, były samolubne, nielojalne i nie obchodziło je, jak traktowani są ich opiekunowie. Zamiast tego uważają, że koty po prostu nie dostrzegają różnic w ludzkich zachowaniach. Nie rozumieją i nie potrafią odczytywać relacji międzyludzkich na takim poziomie jak psy.

Kuszący wniosek byłby taki, że koty są samolubne i nie obchodzi je, jak traktowani są ich właściciele. Chociaż może to pasować do stereotypów dotyczących kotów, jest to przykład uprzedzeń antropomorficznych, które polegają na interpretowaniu zachowań zwierząt tak, jakby były małymi, włochatymi ludzikami, a nie stworzeniami z własnym, charakterystycznym sposobem myślenia – podkreśla Ali Boyle z University of Cambridge.

Badacze dodają też, że nie można tych zachowań mieć kotom za złe, ponieważ w rzeczywistości wina może leżeć po stronie… ludzi. Mruczki i psy były udomawiane nie tylko z różnych powodów, ale też i na innych zasadach.

Uważamy, że koty mogą nie mieć zdolności do odczytywania interakcji społecznych, ponieważ w przeciwieństwie do psów nie zostały one wybrane do współpracy z ludźmi – zauważają naukowcy.

Nie należy też zapominać o tym, że za przodków kotów domowych uznaje się żbiki i koty nubijskie, które są znane z samotniczego trybu życia. Jeśli zaś chodzi o psy, to są one potomkami naturalnie społecznych wilków.

Koty to koty, psy to psy, a ludzie to ludzie

Pozostaje więc pytanie, czy jest jakikolwiek sens porównywać koty do psów i na odwrót. Tak naprawdę oba te gatunki różnią się od siebie i na innych zasadach podejmują interakcję z człowiekiem. Ponadto prawda jest taka, że mruczki wcale nie muszą zaprzątać sobie głowy ludzkimi relacjami społecznymi. Nie ma też żadnego sensu narzucanie im, z kim mają sympatyzować. 

Kociarze doskonale też wiedzą, że koty nie tylko tworzą więzi z ludźmi, ale też się do nich przywiązują – o czym pisaliśmy TUTAJ. Kochają nas też bardziej niż jedzenie i występuje u nich lęk separacyjny, gdy nas nie ma w domu. Istnieje przecież także opcja, że koty doskonale zdawały sobie sprawę z rozgrywającego się na ich oczach przedstawienia i… zrobiły wszystko po swojemu. Poza tym, parafrazując znane powiedzenie – darmowe jedzenie nie tuczy. Co sądzisz o wnioskach japońskich badaczy? Uważasz, że twój kot nie wie, kto jest twoim nieprzyjacielem? Koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

źródła: www.oddee.com, www.rmfclassic.pl

Autor: Magdalena Olesińska
Array