Dlaczego kocie oczy świecą w ciemności?


Przez twe oczy, twe oczy świecące… oszalałem. Kiedy kot błyśnie swoimi ślepiami w nocy, może napędzić niezłego stracha.

Chyba każdy kociarz przeżył to chociaż raz: ciemny pokój i… nagły blask, który potrafi przerazić w chwili, gdy najmniej się tego spodziewasz. Prawdopodobnie to właśnie świecące oczy doprowadziły do powstania – rzecz jasna nieprawdziwego – mitu, według którego koty zawarły pakt z samym diabłem. A czy was nigdy nie zastanawiało, dlaczego oczy kota świecą w ciemności?

Nasze domowe mruczki, po smacznie przespanym dniu zamieniają się w nocnych drapieżników, skorych do harców po mieszkaniu. Duże, świecące oczy mają im ułatwić polowanie w ciemnościach. Prawda jest taka, że ich pole widzenia za dnia jest dosyć ograniczone – żeby to lepiej zobrazować, wyobraźcie sobie np. krótkowidza, który czyta menu bez okularów. Ciężko, prawda? Za to w nocy naszym mruczkom wystarczy odrobina światła, by z powodzeniem mogły zamienić się w wytrawnych myśliwych i upolować cokolwiek, co wyda im się atrakcyjne – łącznie z twoją stopą.

Dlaczego oczy kota świecą w ciemności?

Kocie oko posiada błonę odblaskową o nazwie tapetum lucidum, która odbija światło z powrotem przez siatkówkę, tworząc żółtozielony – a czasami czerwony – błysk. Można by rzec, że tapetum lucidum jest „kolorowym lustrem”, które znajduje się pomiędzy blaszką naczyniową, a blaszką naczyń włosowatych.

Co ciekawe, nie każde zwierzę ją ma – błona odblaskowa występuje przede wszystkim u tych, które prowadzą nocny tryb życia. Wszyscy znamy efekt „czerwonego oka”, który często pojawia się na fotografiach wykonanych z lampą błyskową. Ten efekt powstaje poprzez odbicie się światła od naczyń krwionośnych znajdujących się w ludzkiej siatkówce.

Niebieskookie koty

Koty o niebieskich oczach, podobnie jak syjamskie, zazwyczaj nie mają tapetum lucidum. Podobnie jak u ludzi, występuje u nich efekt „czerwonych oczu”. Prawdą jest, że niektóre koty syjamskie „odbijają” żółte światło, jednak jest to rasa, której większość przedstawicieli nie posiada tzw. kolorowego lustra.

Jeśli więc martwiłeś się, że koty są wysłannikiem mrocznych sił, to możesz odetchnąć – to wyssane z palca głupoty. Światło odbijane przez tapetum lucidum nie jest ich tajną bronią przeciwko tobie, a jedynie pomaga naszym mruczkom lepiej widzieć w nocy lub w słabo oświetlonym otoczeniu.

Autor: Magdalena Olesińska