dziki kot w domu

O rasach

Dziki kot w domu? To możliwe! Z dżungli i pustyni wprost na kanapę

Każdy mruczek w głębi ducha jest tygrysem. Są jednak kocie rasy, których przedstawiciele naprawdę wyglądają jak dzikie koty!

Lata 60. XX wieku były areną globalnych zmian, także w świecie kotów. Wprawdzie koty miały już wówczas silną pozycję jako domowi pupile, ale zainteresowanie czworonogami rasowymi i kocimi wystawami stale rosło. Pojawił się też nowy trend – moda na dzikie koty. Nastąpił wzrost hodowli nowych ras. Zjawisku sprzyjał rozwój nauki, a szczególnie genetyki. Dziki kot wkrótce potem mógł zagościć w ludzkich domach.

Toyger – miniaturowy tygrys

O wszystkich kotach mówi się „tygryski”, ale celem wyhodowania toygera było uzyskanie domowego mruczka naprawdę przypominającego tego ogromnego drapieżnika. Oczywiście tylko z wyglądu – toyger jest bowiem przyjazny, spokojny i(jak na kota) posłuszny. Rasa zaliczana jest do bardzo rzadkich i drogich. Jej przedstawiciele potrzebują stałej stymulacji umysłowej, są bardzo ciekawscy i inteligentni.

Toyger ma specyficzną sylwetkę, dzięki której naprawdę przypomina tygrysa. Długie, prostokątne ciało na dość krótkich nogach, duże kości i wysokie ramiona sprawiają, że ten mruczek porusza się jak prawdziwie dziki kot. Toygery zaliczane są do kotów o średnich gabarytach, ważą od 3 do 7 kg. Ich futro ma unikatowy wzór o żywych kolorach: wyraźne, pionowe pręgi biegnące przez całe boki z góry na dół i pręgi okalające głowę, których normalnie koty domowe nie mają.

kot toyger
Fot. Shutterstock

Domowy lampart – kot bengalski

W tym przypadku hodowcom przyświecał cel uzyskania domowego czworonoga o wyglądzie możliwie jak najbardziej zbliżonym do lamparta. Nazwa ”bengal” pochodzi od łacińskiego imienia dzikiego kota bengalskiego (Prionailurus bengalensis), który występuje w środowisku naturalnym Azji Centralnej. To z krzyżówki tego właśnie kota z kotem domowym powstał przepiękny kot bengalski.

Kociaki z pierwszego i drugiego pokolenia odziedziczyły po swoim bengalskim ojcu wiele cech  charakteru dzikiego kota – dopiero przy czwartym pokoleniu udało się wyeliminować agresywność i dzikość. To jednak nie znaczy, że te koty są miłe jak baranki! Cechują się ostrożnością i nieufnością. Zbyt długie przebywanie w samotności może doprowadzić do uwidocznienia się u nich cech dzikich przodków. Są trudne w hodowli, lecz zdolne do nawiązania bliskiej więzi z człowiekiem. Gdy taka już powstanie – jest bardzo silna.

kot bengalski wygląda jak dziki
Fot. Shutterstock

Chausie – mała puma na domowej kanapie

To hybryda nierasowego kota domowego i kota błotnego, którego spotkać można od Egiptu do Kaukazu, na stepach i w azjatyckiej dżungli. Tego dzikiego kota znano i ceniono już w starożytnym Egipcie. Chausie z założenia ma przypominać pumę – to niezwykle oryginalne koty i są dość rzadko spotykane na kocich wystawach.

Podobnie jak jego dziki przodek, jest zwierzęciem dużym, sprawnym fizycznie i umięśnionym. Jest idealnie przystosowany do biegania i skakania. To niezwykle inteligentny kociak, który bardzo przywiązuje się do swojego opiekuna. Nie jest agresywny, lecz młode warto wychowywać w towarzystwie, by uczyły się prawidłowych zachowań społecznych. Te domowe pumy nie znoszą samotności ani nudy. Jest to rasa wymagająca i dość mocno gadatliwa, ale zarazem łagodna i bardzo towarzyska.

kot chausie
fot. By Wilczakrew – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30613708

Ocicat to czy ocelot?

Ocicat to kot, który może się pochwalić dziką urodą przypominającą żyjące głównie w Ameryce Południowej oceloty. W przeciwieństwie do kotów bengalskich i chausie, ocicaty nie mają w sobie krwi dzikich kuzynów. Tak naprawdę rasa powstała nieco przypadkowo. Hodowczyni kotów syjamskich próbowała wyhodować kota ze znaczeniami syjamskimi „point”, ale w umaszczeniu abisyńskim. Jedno z urodzonych kociąt przypominało ocelota. Kotek był tak urzekający, że wzbudził ogromne zainteresowanie i to na powtórzeniu jego cech ostatecznie postanowiono się skupić.

Ocicat to smukły i silny kot. Wspaniale łączy dziki wygląd z uroczą osobowością. Uwielbia towarzystwo ludzi i innych zwierząt, a także zabawę, zabawę i jeszcze raz zabawę. Jest ciekawski i aktywny, bardzo oddany i lojalny.

ocicat
Fot. Shutterstock

Sokoke leśny – jeszcze jeden domowy ocelot

Niewiele wiadomo o ich przodkach i pochodzeniu. Wywodzą się z Afryki, gdzie zamieszkują lasy deszczowe Kenii. Rasa hodowana jest głównie w krajach skandynawskich, w Ameryce prawie nie jest znana. Pozyskiwanie nowych egzemplarzy ze środowiska naturalnego graniczy z cudem, ponieważ lokalne plemiona czczą kota jako bóstwo. W 1997 roku w Europie było zaledwie około 20 osobników tej rasy. Początek rasie dały trzy kocięta skojarzone z czarnym kotem domowym. Nazwa rasy pochodzi od jej miejsca pochodzenia – kenijskiej prowincji Sokoke.

Sokoke także przejawia psie cechy, uwielbia ludzi i szuka z nimi kontaktu. Poluje stadnie. Jego niezwykle króciutkie futro ma charakterystyczny wzór przypominający korę drzewa. Rasa jest średniej wielkości, ma długie i dobrze umięśnionych łapki, które umożliwiają wysokie skoki.

Savannah – dziki kot serwal w łagodniejszym wydaniu

Serwal to dziki kot mieszkający w Afryce. Rasa savannach to mieszanka serwala z kotem domowym, a nazwa dla rasy ma przypominać o miejscu pochodzenia ich przodków. Ich wyhodowanie było niezwykle trudne.

Podobieństwo do serwali jest bardzo duże. Wzrost, uszy, cętki, długie nogi, kapturowy nos – wszystko to daje naprawdę niesamowity, dziki efekt. Wczesna generacja może ważyć ponad 20 kg! Savannah ma urokliwy charakter –  to bardzo przyjacielska rasa. Jest znacznie bardziej społecznym kotem niż typowe mruczki domowe, a jego lojalność porównywana jest z tą, jaką okazują psy. Uwielbia się bawić, lecz z racji swoich gabarytów zabawa ta może przerodzić się w małą demolkę. Uwielbia wodę i akceptuje smycz. Na swoich opiekunów zawsze wiernie czeka pod drzwiami.

kot savannah na smyczy
Fot. Shutterstock

Serengeti – serwal bez domieszki dzikiej krwi

Celem hodowli był kot o wyglądzie serwala, lecz bez domieszki krwi dzikiego kota. W przeciwieństwie do savannah przodkiem serengeti nie jest serwal. Rasa powstała poprzez wielokrotne krzyżowanie domowego kota bengalskiego z kotem orientalnym krótkowłosym. Rasa wciąż jest doskonalona i bardzo rzadko spotykana.

Futro tego mruczka ma pręgi lub cętki – duże i wyraźne. Serengeti, jak wszystkie dzikuski cechuje duża aktywność. Lubią się wspinać, biegać i figlować. Doskonale czują się na świeżym powietrzu, gdzie bez ograniczeń mogą rozładowywać swoje – jak się wydaje – niekończące się pokłady energii. To straszny pieszczoch, czuły i tkliwy. Choć wydaje się silnym i charakternym zwierzęciem, tak naprawdę jest bardzo wrażliwy i delikatny.

kot serengeti
Fot. Instagram/serengeticats

Pixiebob – amerykański ryś

Historia tej rasy jest krótka, sięga zaledwie 1985 roku. To wówczas pixiebob pojawił się w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej.  Dziki wygląd tych kotów upodabnia je do północnoamerykańskiego rysia rudego. Przypuszcza się, że pixiebob pochodzi właśnie z krzyżówki dzikich rysiów z kotami domowymi. Z powodu braku konkretnej tezy, koty te nazywa się „baśniowymi”.

Te domowe rysie mogą mieć długą lub krótką sierść. Charakteryzują się także krótkim ogonkiem. W przeciwieństwie do niektórych przytulaśnych ras, te koty mają ostrzejszy charakterek. Nie lubią dzielić swojego domu z innymi zwierzętami. Są indywidualistami, nie wymagają wiele uwagi. Mimo to kochają swojego człowieka i nie wahają się mu tej miłości okazywać. Często posiadają więcej palców (polidaktylia). To jedyna rasa, u której standard dopuszcza taką anomalię genetyczną.

kot pixiebob
Fot. Shutterstock

Każdy dziki kot cechuje się urodą i elegancją. Nic dziwnego, że ludzie zapragnęli mieć je bliżej siebie. Jednak wiele z powstałych ras przez lata nie mogło doczekać się uznania przez większość liczących się organizacji felinologicznych. Głównym argumentem była ich wrodzona dzikość. Trzeba było ogromu pracy i wiedzy, aby u nowo powstałych ras wyeliminować zachowania niepożądane, a pozostawić dziki oraz egzotyczny wygląd.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
5 na 5 na podstawie 2 głosów
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników