Twój kot ma za dużo rzeczy? Sprawdź, co możesz z nimi zrobić!

Oczywiście, że chcesz dla swojego mruczka jak najlepiej. Jasne, że przychylisz mu nieba. Zakładamy również, że twój futrzak kręci swoim wąsatym nosem codziennie na wszystko, co mu (w dobrej wierze) oferujesz.

Na pewno wiesz, że są na świecie mruczki, które potrzebują pomocy. Rodzi się zatem pytanie: co zrobić z nadmiarem dóbr wzgardzonych przez twojego futrzaka? Twój kot ma za dużo rzeczy? Podpowiadamy: podziel się szczęściem z potrzebującymi!

Kot ma za dużo rzeczy? Kluczem jest… organizacja

Przede wszystkim: oszacuj swoje zasoby. Niewykorzystana karma (także ta otwarta), zabawki, które się znudziły, posłanie, które niekoniecznie jest najnowsze, ale wciąż nadaje się do wykorzystania? Przyda się wszystko. Pamiętaj jednak, by dzielić dobra według określonego klucza.

Określ grupy, które chcesz wesprzeć

Najczęściej należą do nich schroniska, fundacje, przyjaciele, którzy także są kociarzami oraz bezdomne futrzaki na ulicy. Najistotniejsze wydają się być oczekiwania schronisk i fundacji, dlatego, jeśli planujesz wesprzeć okoliczne organizacje, sprawdź ich zapotrzebowanie. Część z nich przyjmuje jedynie wysokomięsne puszki, ma też wymagania związane z jakością dostarczanych zabawek lub materiałów, na których śpią zwierzaki – zwłaszcza, jeśli dotyczy to maluchów.

Kontrowersyjne? Dla niektórych tak – przecież to schronisko, czy nie powinno cieszyć się ze wszystkiego co otrzymuje? Zanim ocenisz to w ten sposób, pomyśl przez chwilę. Część organizacji ma swoje wewnętrzne zasady, ponieważ kieruje się dobrem czworonogów – darczyńcom pozostaje to uszanować. Jak to przekłada się na ciebie? Wydziel te produkty z listy, które nadają się dla schronisk lub fundacji. Resztę dóbr podzielisz już wedle własnych założeń.

Dokonaj podziału zasobów

Jeśli masz znajomych kociarzy, zamiast wyrzucać pozostałe po twoim wybrednym mruczku dobra, możesz przekazać je właśnie swoim przyjaciołom. Wypytaj wcześniej o oczekiwania smakowe ich pupili. Nie polecamy natomiast przekazywania posłań czy drapaków. Nasiąknięte zapachem twojego mruczka, a ustawione w mieszkaniu,  w którym zamieszkują inne koty, mogą wywołać u co wrażliwszych nawet kłopoty behawioralne – w końcu właśnie na ich terytorium wkroczyła woń innego nieznajomego futrzaka. Takie rzeczy być może przydadzą się w schronisku, gdzie koty są bardziej oswojone z obecnością i zapachami wielu innych zwierząt.

Bezdomne mruczki żyjące w okolicy raczej nie są wybredne (chociaż te stale dokarmiane potrafią już demonstrować, czego sobie życzą bardziej lub mniej 😉 ). Dlatego do nich może powędrować to jedzenie, które nie zostało przyjęte przez schronisko czy fundację – nie ma sensu, aby się zmarnowało.

A na koniec…

Pomimo opracowanego systemu, pamiętaj o własnym sercu. Jeśli najbliższe są ci wolno żyjące mruczki i bezdomniaki w okolicy – po prostu oddaj im wszystko! Na jednym z kocich for osoba o wspaniałym sercu, dokarmiająca koty, wspomniała, że zawsze dostarcza im wysokomięsne pożywienie, ponieważ uważa, że zasługują na nie tak samo, jak mruczki żyjące w domu. Jedno jest pewne – najważniejsze, byś miał poczucie, że robisz coś dobrego, a wtedy… będziesz pomagać jeszcze częściej i chętniej! Powodzenia!

A co ty robisz, gdy twój kot ma za dużo rzeczy? Czy dzielisz się nadmiarem dóbr z innymi? Czekamy na komentarze!

Autor: Marta Martyniak