Kot na śniegu – świetna zabawa czy… niebezpieczeństwo? O tym trzeba pamiętać

Zabawa zabawą, lecz pośród wszystkich radości związanych ze śniegiem ważne jest, aby myśleć przede wszystkim o bezpieczeństwie. W pewnych okolicznościach śnieg może stanowić dla kota... zagrożenie.

Choć koty to zdecydowanie „ciepłoluby”, zimowy puch zdaje się wywoływać w ich życiu istny przewrót. Kot na śniegu to przezabawne zjawisko, szczególnie, jeśli zwierzak widzi go pierwszy raz w swoim życiu. Padające płatki mogą stanowić wspaniały cel polowania, a ciekawa faktura zapewnia mnóstwo nowych wrażeń kocim łapkom. I choć wśród kotów znajdziemy osobniki, które za nic w świecie nie wyjdą nawet na balkon, są też i takie, które zimowe szaleństwa kochają ponad wszystko!

Kot na śniegu

Spadł śnieg – kot z zainteresowaniem obserwuje ten „biały deszcz”. Niektóre mruczki wprost przepadają za zabawą na białym puchu i ich fascynacja nim może być porównana jedynie do tej dziecięcej. Rozczapierzone łapy, możliwość brodzenia w zaspach, przedmioty „znikające” pod białą kołderką – ale zabawa!

Z drugiej strony są koty, które unikają kontaktu z mroźnymi śnieżkami i oglądają je jedynie przez okno. Nie każdy kiciuś będzie czerpał przyjemność z eksplorowania tej zimowej „niespodzianki”. Należy to uszanować i nigdy nie zmuszać go, by tarzał się w zaspach.

Pamiętaj jednak, że śnieg potrafi stanowić także zagrożenie. Zadbaj o to, aby zimowe szaleństwo było dla pupila bezpieczne. O czym trzeba pamiętać?

Uwaga: śnieg!

Koty instynktownie przygotowują się na chłodniejszą porę roku: zmieniają sierść, podwajają podszerstek i zbierają tłuszczyk pod skórą. Mimo to domowe mruczki nie potrafią całkowicie uodpornić się na zimę. Długie zabawy w śniegu mogą po prostu doprowadzić do przemoczenia sierści, która zamiast ogrzewać, zacznie dodatkowo chłodzić. Nie każdy mruczek może pochwalić się mrozoodpornym futrem, tak jak kot norweski leśny, czy syberyjski. Zachowajcie zatem umiar i rozsądek w temacie zimowych spacerów.

  • Zwróć szczególną uwagę na to, aby mruczek nie delektował się śniegiem. Jedzenie go stanowić zagrożenie i doprowadzić do zapalenia gardła.
  • Śnieg nie zastąpi wody, dlatego warto zadbać o zapas letniej cieczy w okolicy, gdzie kot sprawdza swoje zimowe możliwości.
  • Jeśli kot korzysta ze specjalnych drzwiczek – upewnij się, że funkcjonują prawidłowo, by mógł bez przeszkód wejść z powrotem do ciepłego domu, gdy zmarznie lub gdy znudzą mu się zimowe harce.
  • Na mrozie koty tracą więcej energii, nie żałuj zatem mruczkowi smakołyków w tym czasie.
  • Jeśli okoliczne chodniki i ulice są posypane solą, po powrocie kociaka do domu oczyść jego łapki letnią wodą. Kot nie powinien zlizywać soli!
kot i śnieg
fot. Shutterstock

Kot na śniegu nie powinien być pozostawiony przez zbyt długi czas. Udomowione mruczki nie są wyposażone w umiejętności przetrwania, które pozwalają na długie przybywanie w chłodzie i są obarczone wysokim ryzykiem hipotermii lub przeziębienia, jeśli zbyt długo pozostają na zewnątrz. Zabawa zabawą, lecz pośród wszystkich radości związanych ze śniegiem, ważne jest, aby myśleć przede wszystkim o bezpieczeństwie.

Autor: Nikoletta Parchimowicz