Kot podgryza ręce podczas głaskania? Być może… z miłości

Kocie gryzienie nie zawsze wynika z agresji. W niektórych okolicznościach może być wyrazem głębokiego uczucia do opiekuna.

Każdy, kto żyje z kotem pod jednym dachem z pewnością nie raz i nie dwa został przez niego ugryziony. Przyczyn, dla których kocie zęby idą w ruch jest wiele. Gryzienie może wynikać z błędów wychowawczych, przez które kot traktuje ludzkie dłonie jak zabawkę. Z drugiej strony może być też formą obrony i oznaką niezadowolenia – gdy np. zapomnimy się i spróbujemy pogłaskać koci brzuszek. Czasem jednak kot podgryza opiekuna, by… okazać mu swoją miłość.

Gdy kot podgryza z miłości

Zdarza się, że podczas pieszczot kot nagle zaczyna nas kąsać i chwytać zębami za nasze dłonie. Często zastanawiamy się wtedy, czy zrobiliśmy coś źle? Czy to znaczy, że czas zaprzestać głaskania? Ale jeśli tak, to dlaczego nasz pupil wciąż mruczy? O co tu chodzi?

Jeśli mruczek nie zatapia zębów w naszym ciele, a jedynie delikatnie nimi chwyta za skórę, możemy być spokojni – nie jest na nas zły. Wręcz przeciwnie – kot podgryza nas, bo jest mu w tym momencie tak dobrze i miło, że chce nam to okazać. Takie „miłosne ugryzienia” to dla opiekuna komplement – mruczek daje w ten sposób do zrozumienia, że czuje się z nim najlepiej na świecie.

kot podgryza
fot. Shutterstock

Ale dlaczego gryzienie?

No dobrze, ale o co tutaj chodzi: miłość i gryzienie? Może i nie boli, ale nadal nie jest to przyjemne – nie z ludzkiego punktu widzenia. Rzeczywiście, nie każdy lubi, gdy kot podgryza mu ręce. Jednak zamiast go odpędzać, trzeba zrozumieć, skąd wynika takie zachowanie – tylko w ten sposób będziemy w stanie je docenić.

Gdy kocia mama pielęgnuje swoje maluchy, starannie je liże i podskubuje. Jeśli dorosły kot powtarza ten gest względem ciebie, daje do zrozumienia, że czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Co więcej, traktuje nas jak swoją najbliższą rodzinę! Dlatego nie powinniśmy go w takim momencie odtrącać – byłoby to klasyczne nieporozumienie.

Kiedy miłość, a kiedy złość?

kot podgryza
fot. Shutterstock

Delikatne kąsanie z reguły łatwo odróżnić od ostrzegawczych ugryzień – w tym pierwszym przypadku kot nie wbija zębów, a tylko zahacza nimi o skórę. Nie zaciska szczęk, ani nie używa pazurów. Ważny jest też kontekst – „miłosne ugryzienia” pojawiają się zwykle podczas pieszczot, gdy mruczek jest zrelaksowany, a jego ciało rozluźnione. Jeśli do tego nas liże, mruczy i mruży oczy, możemy być spokojni – wszystko jest jak najlepiej.

Jeśli jednak kot zdecydowanie chwyta nas zębami, zdradzając przy tym napięcie, uważajmy – to wyraźny komunikat, że przekraczamy granice. Dla własnego dobra zaprzestańmy głaskania, bo drugiego ostrzeżenia raczej nie będzie. Koty same decydują o tym, kiedy i jak długo będą trwały czułości – zbytnia poufałość z naszej strony może zostać ukarana 😉

A czy wasze koty podgryzają was czasem podczas pieszczot?

Autor: Agata Kufel