Kotka wkradła się do domu mężczyzny, by urodzić tam maluchy

Niektóre małe dzieci wierzą, że pod łóżkiem mieszkają potwory. A gdyby tak zamiast nich skrywała się tam... kocia rodzina?

Wyobraź sobie, że pewnego dnia idziesz do pokoju po bluzę i nagle dokonujesz odkrycia: pod twoim łóżkiem znajduje się kotka – dodajmy, że nie jest twoja – z małymi kociętami. Niewiarygodne, prawda? A jednak. Taka historia miała miejsce. Paris Zarcilla, reżyser filmowy z Londynu, pewnego dnia odkrył, że do jego domu wkradła się kotka, która okociła się pod łóżkiem. Jesteśmy przekonani, że mężczyzna musiał być zszokowany.

Kotka okociła się pod łóżkiem

Paris Zarcilla z niedowierzaniem dopytywał swoich obserwatorów w mediach społecznościowych, „czy teraz został tatą”. Mężczyzna był całą sytuacją przytłoczony. Wiedział jednak, że kotka wybrała jego mieszkanie z jakiegoś powodu, dlatego poczuł się odpowiedzialny za nowych przybyszy. Anulował wszystkie swoje plany, by móc się nimi zająć.

Paris nigdy nie widział czarno-białej kotki i nie miał pomysłu, skąd mogła się u niego wziąć. Nie wiedział też, co w takiej sytuacji zrobić, dlatego zwrócił się o pomoc do pewnej fundacji. Od wolontariuszy dowiedział się, że kocia mama powinna zostać z kociętami, dopóki maluchy się nie usamodzielnią. Następnie zabrał kotkę do weterynarza, aby sprawdzić, czy ma wszczepiony mikroczip. Okazało się, że nie ma i nikt też nie zgłosił jej zniknięcia.

kotka z małymi
fot. Twitter Paris Zarcilla

Paris Zarcilla relacjonował na Twitterze historię kotki, która okociła się pod łóżkiem. W jednym z postów napisał, że dzięki niespodziewanym gościom do jego życia zawitała radość. Co więcej, „skłonność do depresyjnych myśli i napadów lęku zniknęła”. Pierwszy post o tej niezwykłej historii polubiło blisko 150 tysięcy osób.

Koci bogowie zesłali tę wesołą gromadkę, która nie tylko wprowadziła do mojego życia uśmiech, ale też zamieniła potwory spod łóżka w słodkie koty – żartuje na Twitterze Paris Zarcilla.

A teraz zajrzyjcie pod swoje łóżka. Być może tam też kryją się jakieś niespodzianki? 😉

Autor: Magdalena Olesińska