5 ras kotów o dzikim wyglądzie, które nadają się do mieszkania w domu


Dzikie koty wzbudzały podziw ludzi od zawsze. Zainspirowani ich urodą stworzyli kocie rasy, które je przypominają. Spokojnie, tylko z wyglądu!

Każdy domowy mruczek ma w sobie coś z tygrysa. Są jednak rasy, których przedstawiciele rzeczywiście przypominają dzikie koty! Jeśli nie z charakteru, to chociaż z wyglądu. Do ich powstania przyczynili się ludzie, którzy byli zafascynowani urodą dzikich kotów. Marzysz o kocie, któremu bliżej do jego przodka niż domowego kanapowca? Oto koty, które wyglądają jak dzikie i mogą mieszkać z tobą w domu!

1. Toyger

Na wszystkie koty pieszczotliwie mówimy: „tygryski”. Jednak celem wyhodowania tego mruczka było to, aby naprawdę przypominał wielkiego dzikiego tygrysa! Oczywiście nie z charakteru. Poza imponującym futrem w tygrysie pasy toyger ma też oryginalną budowę ciała. Jego podłużna sylwetka, krótkie nogi, duże kości i wysokie ramiona sprawiają, że porusza się jak wielki kot po dżungli. Tak naprawdę jest to jednak drobny kociak. Waży od 3 do 7 kg.

Z charakteru toyger przypomina bardziej grzecznego i słodkiego szczeniaczka niż groźnego drapieżnika. Jest przyjazny, spokojny i chętny do zabawy. Może się pochwalić wyjątkową inteligencją – wymaga więc od opiekuna wiele uwagi. Uwielbia wyzwania i trudno zaspokoić jego ciekawość!

Ciekawostka!

Ten miniaturowy tygrys powstał w wyniku skrzyżowania krótkowłosych pręgowanych kotów domowych i kotów bengalskich. Wyhodowanie tej rasy miało zachęcić ludzi do angażowania się w ochronę tygrysów żyjących na wolności.

2. Savannah

Przodkami savannach są dzikie koty – serwale. Podobieństwo do przodka jest w wypadku tego kota uderzające. Wzrost, uszy, cętki, długie nogi – wszystko to sprawia, że savannah wygląda jak kot z sawanny. Często też tak się zachowuje. Potrzebuje przestrzeni, olbrzymiej dawki uwagi, ruchu i zabawy. To zwierzę bardzo wesołe i energiczne. Mieszkanie może się okazać dla niego za małe. Lubi chodzić na spacery, aportować, skakać na 2,5 metra!

Uwielbia wodę, więc gdy tylko nadarzy się okazja, wskoczy do niej. To nie jest typowy kiciuś kanapowy. Nie będzie grzecznie leżał na kolanach. Do tego ma urokliwy charakter – to bardzo przyjacielska rasa. O wiele bardziej lubi towarzystwo niż typowe mruczki domowe, a jego lojalność jest porównywana z psią.

Więcej o rasie przeczytasz TUTAJ.

Ciekawostka!

Kot savannah to hybryda domowego kota i serwala – dzikiego kota mieszkającego w Afryce. W jego żyłach płynie zatem dzika krew. Im bliżej jest spokrewniony ze swoim przodkiem, tym dalej mu do przyjaznego koteczka.

3. Kot bengalski

Kot bengalski jest przemiłym, łagodnym, bardzo inteligentnym i kochającym opiekuna zwierzęciem. Nie było tak jednak zawsze. Z początku w żyłach bengala płynęło dużo dzikiej krwi. Dziś tylko przepiękne futro, podobne do umaszczenia lamparta, przypomina o jego dzikim pochodzeniu. Świat oszalał na punkcie tej rasy! Nie jest to jednak pupil dla każdego.

Trzeba mu poświęcać dużo czasu. Nie lubi samotności i nudy. Zbyt długie przebywanie bez towarzystwa może doprowadzić do uwidocznienia się cech dzikich przodków. Odziedziczona ostrożność sprawia, że bywa nieufny, jednak jeśli już komuś zaufa, to bezgranicznie. W ukochanym człowieku widzi przyjaciela i opiekuna. Bardzo się do niego przywiązuje. Źle znosi rozstania i zmiany w otoczeniu.

Ciekawostka!

Kot bengalski jest hybrydą, międzygatunkową krzyżówką dzikiego kota bengalskiego (zwanego też leopardem azjatyckim), zamieszkującego Azję Południowo-Wschodnią, z domowym kotem krótkowłosym.

4. Ocicat

Ocicat to kot, który może się pochwalić urodą przypominającą żyjące głównie w Ameryce Południowej niezbyt duże dzikie koty – oceloty. Nie ma w sobie jednak krwi dzikich kotów. Kot ten wspaniale łączy egzotyczny wygląd z uroczą osobowością. Uwielbia towarzystwo ludzi i innych zwierząt, a także zabawę, zabawę i jeszcze raz zabawę.

Jest ciekawski i aktywny, bardzo kocha swoich ludzi. Szczególnymi pieszczochami okazują się kocurki. Kotki są nieco bardziej nieufne. Z ocicatem nie da się nudzić! W przerwach od figli i miziania można podziwiać jego wyjątkowe futerko. Sierść o aż siedmiu dozwolonych barwach: brązowej, czekoladowej, liliowej, płowej, niebieskiej, cynamonowej i srebrzystej, w połączeniu ze złotymi cętkami robi duże wrażenie.

Więcej o rasie przeczytasz TUTAJ.

Ciekawostka!

Rasa ta powstała… przypadkowo. Jedno z urodzonych kociąt hodowczyni kotów syjamskich przypominało ocelota. Wyjątkowe futerko sprawiło, że postanowiono stworzyć nową rasę kotów podobnych do tego właśnie dzikuska.

5. Chausie

Kot chausie z założenia ma przypominać pumę. To niezwykle oryginalny mruczek, dość rzadko spotykany. Hodowla chausie jest trudna i wymagająca. Podobnie jak jego protoplasta – kot błotny – jest zwierzęciem dużym, szczupłym, o długich nogach, czasami z pędzelkami na uszach, o wręcz niewyczerpanej energii. Szybko biega i wysoko skacze, uwielbia polować. Kocha zabawy i psoty na świeżym powietrzu, w wodzie oraz na wysokich drapakach. Jest bardzo odważny.

Od dzikiego przodka dzielą go tylko trzy pokolenia, dlatego czasami zachowuje się dość… nieokiełznanie. Może mocniej gryźć i drapać niż inne koty, omijać kuwetę, uciekać z domu. Uważa się za jednego z najważniejszych członków rodziny i nie znosi samotności.

Ciekawostka!

To hybryda nierasowego kota domowego i kota błotnego (inaczej bagiennego lub trzcinowego), którego już w starożytności można było spotkać na terenach od Egiptu do Kaukazu, na stepach i w azjatyckiej dżungli.

Autor: Nikoletta Parchimowicz
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments