Co koty robią nocą na dworze?


Gdy my idziemy spać, nasi koci przyjaciele budzą się do życia...

Noc to czas odpoczynku? Nie, jeśli jesteś kotem! Jeśli mieszkasz pod jednym dachem z mruczkiem to prawdopodobnie coś o tym wiesz… Zwłaszcza wolno żyjące i wychodzące koty prowadzą szczególnie aktywne życie po zmroku. Ale czym tak naprawdę się zajmują? Co robią koty nocą na dworze i czemu ta pora jest dla nich atrakcyjniejsza niż dzień?

Koty nocą na dworze

Koniec dnia to dla większości ludzi zarazem koniec aktywności – kto tylko może, kładzie się spać i zbiera siły na następny, wypełniony obowiązkami dzień. Po zmroku ulice pustoszeją, wszystko wokół cichnie. Z ukrycia wychodzą zwierzęta nocy – wśród nich są oczywiście koty. Mniejsza liczba ludzi i samochodów sprawia, że czują się znacznie pewniej niż za dnia. Mogą oddawać się swoim zajęciom bez większych obaw, że ktoś lub coś im przeszkodzi. A tak się składa, że mają naprawdę sporo do zrobienia.

Nocny patrol

Koci terytorializm nakazuje mruczkowi kontrolowanie swoich rewirów – obchód to podstawa. To jednak nie wszystko. Koty często nie poprzestają na swoim terenie – w swoich wędrówkach zapuszczają się na dalsze obszary. Badają je i, jeśli to możliwe, włączają do swojego terytorium. Noc wyjątkowo sprzyja takim ekspedycjom. Ludzie są pozamykani w domach, a wraz z nimi psy i część innych kotów, które normalnie zaciekle broniłyby swojego terenu. Mniejszy ruch sprawia też, że spacerujący nocą mruczek słyszy więcej i wyraźniej – tym samym czuje się bezpieczniej.

Polowanie

To naturalna potrzeba każdego kota. Niezależnie od tego, ile smakołyków dostaje w domu, gdy wyjdzie na zewnątrz, z pewnością będzie rozglądał się za ofiarą. O ile większość ptaków jest bardziej aktywna w dzień, tak już gryzonie prowadzą nocny tryb życia. Oznacza to, że również koty będą wychodziły na łowy w nocy. Pod wieloma względami mruczkowi łatwiej polować po zmroku – rozprasza go mniej czynników i jest w stanie wykryć ofiarę z większej odległości.

Zdobywanie zasobów

Innymi słowy mówiąc: wody i pożywienia. Ponownie, nie ma większego znaczenia, że mruczek ma to wszystko w domu. Instynkt nakazuje mu szukać nowych źródeł – tym też między innymi zajmują się koty nocą na dworze. Jeśli chodzi o wodę, mruczek może dojść do wniosku, że ta z kałuży czy oczka wodnego sąsiadów jest smaczniejsza niż z miseczki. W kwestii żywności odsyłamy do punktu wyżej, czyli polowania.

Poszukiwanie partnerki/partnera

Niewykastrowany kot będzie wędrował nocami w poszukiwaniu towarzystwa płci przeciwnej. W przypadku kotek sprawa jest oczywista – w czasie rui samica głośno informuje o tym fakcie wszystkie koty w okolicy, nie musi nawet wychodzić z domu. Jednak kocury są gotowe do rozmnażania właściwie przez cały czas. Szukając partnerki, mogą pokonywać naprawdę imponujące odległości.

Czy koty nocą na dworze są bezpieczniejsze niż w dzień?

Bez wątpienia wiele mruczków czuje się pewniej po zmroku, gdy wokół jest mniej ludzi i samochodów. Często skłania je to do dalszych wędrówek i – niestety – zmniejsza ich czujność. Tymczasem noc wcale nie jest wolna od zagrożeń. Zawsze istnieje ryzyko, że kota potrąci samochód, który może zaskoczyć go na pozornie pustym skrzyżowaniu. Mruczek może też wdać się w walkę z innym drapieżnikiem, np. szopem lub lisem, który wyruszył po zmroku w poszukiwaniu pożywienia. Rozochocony pozornym poczuciem bezpieczeństwa kot może też zapuścić się zbyt daleko i zgubić drogę do domu.

Autor: Agata Kufel