Kot to czysta oszczędność! Sprawdź, na czym zaoszczędzisz, adoptując kota


Korzyści z kociej obecności jest naprawdę wiele. Z takim pupilem pod jednym dachem z powodzeniem można oszczędzić prawdziwą fortunę! Zobacz, jak to zrobić.

Choć często podkreśla się, jak duży koszt może generować opieka nad zwierzakiem (no bo przecież wyprawka, jedzenie, weterynarz), to rzadziej wspomina się o tym, jakie oszczędności adopcja pupila za sobą niesie. A gdyby tak wszystko podsumować, wyszłaby ładna sumka! Na tym z pewnością zaoszczędzisz, adoptując kota.

Na tym zaoszczędzisz, adoptując kota

Pomysły te traktujemy oczywiście z przymrużeniem oka, choć korzyści z posiadania mruczka są niepodważalne. Gdyby tak jednak rozważyć je od strony ekonomicznej? Oto, co nam z tego wyszło!

1. Na lekarzu

Korzyści zdrowotne, jakie daje mruczek, można by wymieniać bez końca. To chociażby korzystny wpływ na układ oddechowy i krwionośny. Poza tym mruczki obniżają prawdopodobieństwo wystąpienia udaru, ataku serca, reumatyzmu. Kontakt z tymi zwierzakami może też chronić przed alergiami, astmą, a nawet pewnymi rodzajami raka. Mruczenie i ciepło kociego ciała koi ból i przyspiesza gojenie ran. Dodatkowo dzieci wychowujące się w towarzystwie kota rzadziej zapadają na infekcje. Oczywiście stan zdrowia (i swojego, i kociego) należy monitorować i dbać o nie w każdy możliwy sposób. Jednak koty z pewnością maczają swoje łapki w tym, że czujemy się o wiele lepiej oraz w tym, że dłużej żyjemy. To nie hipoteza, naukowcy już niejednokrotnie to udowodnili!

2. Na terapeucie

Koty wpływają korzystnie na nasze zdrowie fizyczne, ale także psychiczne. Mają zbawienny wpływ na ludzki układ nerwowy. Bezapelacyjnie poprawiają humor i koją zszargane nerwy. Czy istnieje jakaś lepsza terapia od głaskania kota? No nie wydaje nam się! I to nie są żarty. Obecność kociaka i możliwość posłuchania jego mruczenia to coś, co naprawdę uspokaja i pomaga przy różnych zaburzeniach, takich jak: nerwica, depresja, autyzm, demencja starcza, społeczne wycofanie, lęki. Kototerapia naprawdę działa wspomagająco. Jeśli masz jakiś problem – oddaj go w kocie łapki, a zobaczysz, że przestanie być tak straszny.

3. Na weekendowych szaleństwach

Na tym z pewnością zaoszczędzisz, adoptując kota. Dlaczego? Bo komu by się chciało gdziekolwiek wychodzić, kiedy w domu czeka mruczący przyjaciel? A dobrze wiemy, że weekendowe szaleństwa potrafią bezpowrotnie pochłonąć wiele pieniążków. Zbyt wiele, czyż nie?

4. Na jedzeniu

Tak, to możliwe. Wielu kocich opiekunów twierdzi, że zamiast wydawać pieniądze na jedzenie dla siebie, woli wydać je na kota! I choć może to nie do końca oszczędność, to jednak kasy wydanej na zaopatrzenie własnej lodówki albo szafki ze słodyczami jakoś zawsze bardziej szkoda niż tej, którą przeznaczamy na wypełnienie kociego brzuszka. A to może przy okazji korzystnie zadziałać na naszą figurę!

5. Na kinie

Koty to eleganckie i dystyngowane zwierzęta, czasami jednak ich poczynania rozśmieszają nas do rozpuku! Internet pełen jest filmików i zdjęć z kocimi bohaterami, którzy robią śmieszne rzeczy. A więc wyobraź sobie, że to wszystko będziesz mógł oglądać w domu na własne oczy. I to na żywo! Bo nawet najpoważniejszy (w swoim mniemaniu) mruczek wciąż robi coś zabawnego. Gwarantujemy, że wszystkie kocie pomysły i poczynania są o wiele ciekawsze i śmieszniejsze niż najlepsza komedia grana aktualnie w kinie.

6. Na siłowni

Jeśli wierzysz w stereotyp, że z kotem nic nie trzeba robić, bo ten śpi całymi dniami – jesteś w błędzie. Kot to bardzo aktywne zwierzę, które potrzebuje atencji i atrakcji. W domu czy mieszkaniu, bez możliwości wychodzenia na zewnątrz, to ty musisz dać mu zarówno uwagę, jak i rozrywkę. Przygotuj się więc na bieganie z piłeczkami, myszkami, wymachiwanie wędkami itp. Poza tym ten maluch niedługo urośnie. I jeśli będzie lubił – trzeba będzie go nosić. Ale to lepsze od ciężarków. Worki ze żwirkiem również swoje ważą – tym bardziej, jeśli trzeba je wciągnąć na piętro! Tak więc… Niech moc będzie z tobą!

7. Na ogrzewaniu

Nie ma lepszej grzałki niż kot na kolanach lub pod kocem. Taki termofor może z powodzeniem służyć w chłodne, jesienno-zimowe dni. Przykręć kaloryfer i czerp wymierne korzyści z kociej obecności!

A za zaoszczędzoną kwotę….

Jak widzisz, korzyści z kociej obecności jest wiele. Z takim pupilem pod jednym dachem z powodzeniem można oszczędzić prawdziwą fortunę! A co zrobisz z zaoszczędzonymi pieniędzmi? To tak naprawdę tylko i wyłącznie twój wybór. Jednak jako koci opiekunowie wiemy, że nic nie sprawia większej radości niż zakupy… Oczywiście w sklepie zoologicznym! A może masz inne pomysły, na czym można oszczędzać z kocim towarzyszem? Czekamy na wasze propozycje!

Autor: Nikoletta Parchimowicz