Twój kot ma „focha”? Sprawdź, czym mogłeś mu podpaść


Obraza kociego majestatu to grzech ciężki, ale niestety wciąż często popełniany - nawet przez najbardziej zakochanych w swoich pupilach kociarzy!

Obrażony kot to nie lada wyzwanie! Szczególnie, jeśli nie znamy przyczyn jego urażonej dumy. Dwoisz się i troisz, starasz, jak możesz, by go udobruchać, a ten dalej patrz na ciebie z wyrzutem? Poznajmy zatem kilka najczęstszych błędów, za które mruczek może się na nas „sfochować”.

1. Zajmujesz ulubione miejsce? Obrażony kot szybko cię przegoni

Jak wiesz, koty mają swoje ulubione miejsca w domu. To może być fotel, róg kanapy, krzesło w kuchni, półka w przedpokoju. I niech lepiej nie przychodzi ci do głowy, aby te miejsca zajmować czymkolwiek, ani kimkolwiek! Mruczek, który zostanie pozbawiony możliwości zajęcia tej przestrzeni, może poczuć się porządnie urażony! I nic dziwnego – w końcu to jego miejscówka. Pamiętaj, aby uprzedzić gości, że w twoim domu nie wszędzie można siadać i nie na wszystkich powierzchniach można stawiać torebki, czy bagaże. Mruczek może uporczywie czekać pod krzesłem, miauczeć na tego, kto zajął jego miejsce, a w skrajnych przypadkach nawet użyć pazurków. Dla własnego dobra nie popełniajcie tego błędu.

kot czeka pod krzesłem
Fot. Shutterstock

2. Wyprane zapachy

Nie po to kot uporczywie oznacza swoje miejscówki, żebyś ty potem je uprał i zniweczył tym samym cały jego trud. Jeśli pupil ma swoje legowisko albo może ukochany kocyk, to jest on ukochany między innymi dzięki zapachom, które na nim goszczą. Po praniu kot będzie miał łapki pełne roboty, czasem nawet może zezłościć się na tyle, by przez jakiś czas omijać szerokim łukiem uprane rzeczy. W tym przypadku jednak nie przejmuj się tym, że obrażony kot daje ci się we znaki. Higiena kocich legowisk jest niezwykle istotna dla jego zdrowia!

legowisko dla kota
Fot. Shutterstock

3. Open the door!

No nie… Serio to zrobiłeś? Zamknąłeś jakiekolwiek drzwi? Nie dziw się zatem, że masz pogniewanego mruczka. Dla kotów drzwi są dziwnym tworem, który nigdy nie powinien zostać wymyślony. Po którejkolwiek ze stron znajdzie się kot, zawsze będzie to obrażony kot i zła strona drzwi. Co sprytniejszy szybko nauczy się korzystać z klamki. Jednak nieopatrznie zamykając domowe wrota, doświadczysz wielu symptomów kociego niezadowolenia. Tutaj wachlarz sygnałów jest bardzo szeroki. Po co ci to? Zapewniamy, że w końcu sam zwątpisz w to, że drzwi mogą być potrzebne. Również te do szafy.

kot obrażony na zamknięte drzwi
Fot. Shutterstock

4. Czas na zmiany w mieszkaniu?

Planujesz przemeblowanie? Zapomnij…. Koty uwielbiają stałość i nawet drobne zmiany, takie jak: przestawienie szafki, telewizora, czy doniczki z kwiatkiem mogą skończyć się stresem u naszego pupila. A jeśli przyszło ci do głowy, aby przestawić drapak lub ulubiony fotel kota – możesz pożałować tego kroku dużo szybciej, niż ci się wydaje. To samo dotyczy także kociej toalety. Oczywiście nie każdy mruczek będzie w ten sam sposób reagował na tego typu zmiany. Niektórym może się to nawet spodobać! Ale są takie egzemplarze, które długo nie wybaczą ci przemeblowania.

5. Miska i kuweta to prawdziwe strefy „0”

Jeśli w miseczkach albo w kuwecie kot znajdzie coś innego, niż to, czego oczekiwał, to może wyrosnąć z tego niezła awanturka. Tak jak już wspomnieliśmy, koty są niewolnikami swoich przyzwyczajeń. I dobrze im z tym – zapewnia im to poczucie bezpieczeństwa. Zmiana karmy może obniżyć apetyt, a w najgorszych przypadkach, jeśli kot porządnie się uprze na „niejedzenie”, prowadzić do odwodnienia. Jeśli natomiast nowy żwirek nie przypadnie kotu do gustu, o konsekwencjach dowiesz się bardzo szybko i będą one… dotkliwe. Chyba  wiesz, co mamy na myśli? Mruczek, by pokazać ci, że nie podoba mu się nowe podłoże, po prostu przestanie z niego korzystać.

obrażony kot
Fot. pinterest.co.uk/pin/364791638560021253/

Koty to niezwykle charakterne zwierzęta. Co prawda na przestrzeni wieków wykazały się niesamowitymi umiejętnościami przystosowywania się do warunków i otoczenia, to odkąd znalazły się w naszych domach, wolałyby, żeby było tak, jak one tego chcą. Nie radzimy polemizować z tymi założeniami. Obrażony kot to zjawisko o stokroć bardziej złożone i o wiele trudniejsze niż obrażona kobieta!

Autor: Nikoletta Parchimowicz