Czy koty mogą jeść surowe mięso kurczaka?


Kot to bezwarunkowy mięsożerca. Czy oznacza to, że w jego miseczce powinien lądować kurczak? Jak się okazuje, nie do końca...

Koty to stuprocentowi mięsożercy i w ich miseczkach nie powinno znajdować się nic poza mięsem oraz wysokiej jakości mięsną karmą. A co z tak popularnym w naszych kuchniach kurczakiem? Większość mruczków za nim przepada i z wielkim apetytem pochłania wszelkie darowane kąski. Czy jednak mięso to jest dla kotów odpowiednie? Czy surowy kurczak dla kota jest bezpieczny? Jak się okazuje, ma tyle samo wad, co zalet…

Stuprocentowi mięsożercy

Przewód pokarmowy kotów jest idealnie przystosowany do trawienia mięsnej diety. I tylko takiej. Białka pochodzenia roślinnego zwierzęta te nie są po prostu w stanie trawić. Niektórych rodzajów pokarmów roślinnych nie trawią wcale – np. soi.  Bez względu na to, czy mówimy o wielkim tygrysie, czy o kanapowym kocie domowym – każdy kot to drapieżnik, który by żyć w zdrowiu i w zgodzie z własną naturą oraz rozwijać , powinien żywić się tylko i wyłącznie mięsem.

surowy kurczak dla kota
fot. Shutterstock

Czy surowy kurczak to dobry element diety kota?

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, kurczak powinien stanowić idealny element kociej diety. Jednak czy każdego? Pamiętajmy, że aby nasz kot był szczęśliwy i zdrowy powinien mieć możliwość żyć w zgodzie z własną naturą. A czy koty żyjące na wolności polują na drób? Większe egzemplarze może i tak. Jednak stosunkowo małe koty domowe niekoniecznie. Te lubują się w gryzoniach, małym ptactwie, jaszczurkach. Kurczak jest jednak częstym gościem w naszych kuchniach. A dla kota jest mimo wszystko o wiele zdrowszy i bliższy naturalnym potrzebom niż zbożowa karma. Nie zawiera wypełniaczy ani pustych węglowodanów. A bez gotowania, składniki odżywcze nie są zabijane przez ciepło.

Części kurczaka, które można podawać kotu na surowo wraz z ich wartościami odżywczymi:

Udko: tauryna

Pierś: tauryna

Serce: tauryna, witamina A, witamina B6, witamina B12, żelazo i niacyna

Podroby: witamina A, witamina B12, ryboflawina, niacyna i żelazo

Surowy kurczak dla kota nie taki bezpieczny!

Chociaż podawanie kotom niegotowanego kurczaka przynosi korzyści, wiąże się także z pewnym ryzykiem. Podobnie jak dla ludzi, kurczak niesie pewne zagrożenia również dla kotów. Surowy kurczak może powodować problemy trawienne: zaburzenia żołądka i zatrucia pokarmowe. Kupne mięso często niestety nie nosi znamion wysokiej jakości. Drób pochodzący z wielkich farm jest naszpikowany substancjami, które oddziałują negatywnie zarówno na ludzki, jak i koci organizm. Nigdy nie podawaj zwierzakowi mięsa nieświeżego (kurczak po upływie terminu ważności jest niebezpieczny) oraz w zbyt dużej ilości. W najlepszym przypadku skończy się to wymiotami i biegunką.

Kocie żołądki, które są przyzwyczajone do karmy komercyjnej – szczególnie takiej z wysoką zawartością białka roślinnego, a małą ilością mięsa – w przypadku nagłego przejścia na surowe mięso z pewnością będą reagować jego odrzuceniem. Zmiana diety i rozpoczęcie dodawania do niej surowych elementów powinno następować stopniowo i łagodnie. Oczywiście nigdy na siłę – są koty, które po prostu nie chcą jeść surowego mięsa. W ich przypadku lepiej pozostać przy karmie.

Pamiętaj!

Mięso, które chcesz podawać na surowo, musi być najwyższej jakości. To sprzedawane w supermarketach w bardzo niskich cenach jest przeznaczone do gotowania i smażenia.

Złowrogie bakterie

Prawdopodobnie największym ryzykiem związanym z podawaniem kotu surowego mięsa kurczaka są znajdujące się w nim bakterie. Drób jest wylęgarnią niepożądanych intruzów – szczególnie salmonelli. Istnieje ponad 2000 form tej bakterii, jednak w mięsie groźne są głównie dwie. Powodują one zapalenie żołądka i jelit, a jeśli dotrą do krwiobiegu – posocznicę. Ogólne objawy zatrucia salmonellą obejmują: wymioty, biegunkę, obrzęk węzłów chłonnych, gorączkę, spadek masy ciała, ogólne osłabienie, ale przede wszystkim niebezpieczne odwodnienie. W przypadku posocznicy są to problemy z oddychaniem, gwałtowny spadek temperatury ciała, żółtaczka i obrzęki. Salmonella przenosi się pomiędzy gatunkami, dlatego w przypadku jej wystąpienia natychmiast trzeba szukać pomocy i leczyć kota.

Inną bakterią jest Staphylococcus Aureus, czyli gronkowiec złocisty. Kot może z nią żyć i nie wykazywać żadnych objawów. Inaczej będzie w przypadku kota z osłabioną odpornością. Zawsze bardziej narażone będą starsze i młodsze koty oraz ciężarne kotki. Objawy dotyczą głównie sfery estetycznej: opuchlizna, rany na skórze, guzy, pęcherze, zaczerwienienie wokół oczu, świąd. Nieleczone infekcje gronkowcem są bardzo groźne.

Mięso może nieść także zagrożenie pałeczkami Campylobacter jejuni oraz Listeria monocytogenes, prowadzące do listeriozy.

Problem powinno rozwiązać dokładne umycie mięsa. Wiadomo, że bakterie niszczy obróbka termalna, jednak już lekkie podgotowanie sprawia, że mięso traci cenne dla kota składniki odżywcze. Zaleca się zatem, by surowizną nie karmić kotów o osłabionej odporności. I mimo wszystko – bardzo dokładnie je myć.

Kości

Mięso kurczaka zawiera oczywiście kości. Wiele z nich jest drobnych, ostrych i kruchych. To one stanowią największe zagrożenie (szczególnie po ugotowaniu). Są jak drzazgi, które mogą zranić gardło, przełyk, narządy wewnętrzne, a także doprowadzić do zadławienia. Mimo iż same w sobie nie są trujące, (wręcz powinny znaleźć się w kociej diecie, ale najlepiej po zmieleniu) to niebezpieczne jest uszkodzenie mechaniczne, które potencjalnie mogą spowodować. Nie dopuść, aby kot miał z nimi styczność. Uważaj szczególnie na resztki po obiedzie, które kot może zjeść z talerzy bądź wygrzebać ze śmietnika.

kot chce zjesc obiad
fot. Shutterstock

Jeśli chcesz poczęstować kota surowym kurczakiem

Jeśli chcesz dać kotu kurczaka, poczęstuj go na początek małą jego ilością. Oczywiście bez przypraw. Pamiętaj o dokładnym usunięciu wszystkich kości, szczególnie tych najdrobniejszych i o umyciu mięsa. Lepsze będą dla naszego mruczka tłustsze kawałki, np. mięso z uda ze skórą, zamiast chudej piersi. Najlepszym mięsem dla kota jest to poprzerastane – z żyłami, ścięgnami i tłuszczem.

Podsumowując: koty mogą jeść surowego kurczaka. Stanowi on dobre uzupełnienie kociej diety. Pamiętajmy jednak, że mięso jest wylęgarnią bakterii, a takie złej jakości może wyrządzić w organizmie więcej krzywdy, niż pożytku. Nie częstujmy pupila zatem nigdy mięsem starym, zepsutym, najtańszym. Niech obowiązuje nas prosta zasada: jeśli mięso, to tylko najwyższej jakości. Zarówno dla nas, jak i naszych mruczących przyjaciół. Kot, który nigdy wcześniej nie miał do czynienia z surowym posiłkiem może mieć także problemy z jego strawieniem, dlatego, jeśli chcemy wdrożyć taki element do jego diety i nie dopuścić do rozstroju żołądka – powinno odbyć się to stopniowo. No i oczywiście: bez kostek!

Autor: Nikoletta Parchimowicz