Wyrodna kocia matka – czy też nią jesteś?


Koci terrorysta wcale nie jest w swoim pojęciu terrorystą. On po prostu czegoś sobie życzy i zrobi wszystko, by to otrzymać.

Jeżeli coś mu nie odpowiada, także da ci o tym znać. Ostatecznie, potraktuje cię z dezaprobatą albo w myślach nazwie niedobrą opiekunką… 😉 Oto lista rzeczy, które – zdaniem mruczka – robi klasyczna wyrodna kocia matka. Czy jesteś jedną z nich?

Wyrodna kocia matka zabiera mruczka na badania

Wrzaski i jęki przy zapraszaniu kota do transportera znamy wszyscy. Statystyki są nieubłagane: mało który futrzak lubi wizyty u weterynarza, a już na pewno żaden nie pojmuje, że leży to w jego najlepszym interesie. Nie ma znaczenia, czy mówimy o okresowych badaniach kontrolnych, czy o odwiedzaniu doktora, ponieważ mruczek nie czuje się dobrze.

Tak czy siak, myślenie kota jest najpewniej następujące: matka, która wynosi mnie do tego pomieszczenia, gdzie dziwnie pachnie i robią ze mną jeszcze dziwniejsze, czasem bolesne rzeczy – to wyrodna matka. Kropka. Po powrocie do domu twój pupil ukrywa się pod łóżkiem i śmiertelnie się na ciebie obraża… Przynajmniej do pierwszego momentu, w którym zaoferujesz mu przysmak na ukojenie nerwów. Wtedy znowu zaczyna cię kochać!

Wyrodna kocia matka NIE wstaje o 5 rano

Oto kocia dedukcja: jest ciemno, ale dla mnie już poranek! Wrzeszczę, krzyczę, skaczę matce po głowie! Tłukę łapką po twarzy, wyczyniam dzikie harce, a ona… wciąż nic! Odpowiada jedynie pod nosem: „Miska za dwie godziny…” i nie raczy wstać. Moje nieszczęście i trauma trwają. Trafiłem na wyrodną matkę. Niech ktoś wezwie animalsów!

Wyrodna kocia matka odbiera możliwość zabawy

Śmieszy cię, gdy twój kot bawi się, zawzięcie ganiając muchę czy ćmę. Jednocześnie masz świadomość, że niektóre harce i gonitwy mogą skończyć się źle. Dlatego, gdy do pokoju wpada osa, pszczoła, czy – o zgrozo! – szerszeń, izolujesz kota i wyganiasz latające stworzenie z domu. Każdy weterynarz, każdy koci miłośnik przyklaśnie ci od razu – zachowanie godne pochwały! Każdy, ale nie najbardziej zainteresowany… W jego oczach jawisz się jako wyrodna opiekunka, która zabiera możliwość najlepszej zabawy pod słońcem – gonienia żywej ofiary. Cóż… Nikt nie twierdził, że żywot kociej matki jest łatwy.

Wyrodna kocia matka szczotkuje mimo wrzasków

Idąc kocim tokiem rozumowania – najwięcej wyrodnych matek zdarza się wśród tych, które mają w swojej pieczy długowłosych pupili. Zgadnijcie sami, dlaczego… Najpierw matka kusi przysmakami, potem drapie lekko szczotką pod kocią szyją, a na koniec następuje apogeum – czyli szczotkowanie brzucha. Futrzak drze się wniebogłosy, wprost proporcjonalnie do ilości kłaków, które są właśnie rozczesywane. Na koniec ucieka, krzycząc: „Jesteś najgorszą wyrodną opiekunką na świecie! Już nigdy nie dam się pogłaskać!”. Godzinę później kroisz kurczaka, czujesz znajome futro ocierające się o nogi i wiesz, że żadnych kocich słów nie warto brać na poważnie…. Ty paskudna mamo! 😉

Wyrodna kocia matka nie daje przysmaków na żądanie

Najpewniej najboleśniejszy dla kotów punkt z naszej listy „wyrodnych i niedobrych matek, na które natychmiast należy strzelić focha”. W trosce o kocie dobro i kocią wagę, z aptekarską precyzją wyliczasz liczbę chrupów przysługujących futrzakowi w ciągu doby. Czasem jedynie pozwalasz się „naciągnąć” z powodu wyrzutów sumienia, jeśli nie było cię dłużej w domu.

Czy kot to docenia? Odpowiedź brzmi: nie. A czy futrzak, wymuszając kolejne porcje przysmaków i widząc twoje stanowcze odmowy, stwierdza, że jesteś straszną opiekunką i próbuje zaalarmować cały blok, że dzieje mu się krzywda? Odpowiedź jest oczywista. Niewielką pociechę może stanowić dla ciebie fakt, że nas, wyrodnych, strasznych rodziców jest zdecydowanie więcej…

Wniosek główny płynący z naszych obserwacji: czasem wyrodna matka to najlepsza kocia matka na świecie 😉 Nawet, jeśli mruczek ma ochotę wystawić ci walizki za drzwi… Nie warto się uginać!

A jak tam wasze koty? Czy was też uważają za wyrodnych i „godnych potępienia” opiekunów? Dajcie znać w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak