Tak wygląda życie typowego kociarza zimą. Sprawdź, czy to o tobie!


Znasz typowe problemy kociarza zimą? A może wiesz, kim jest zimowy kociarz idealny? Sprawdź to!

Gdy za oknem biały puch, a na kolanach… inny puch – rudy, szary, pręgowany i do tego mruczący – każdy kociarz wie, że nastał TEN czas w roku! Mówiąc krótko – zima z kotem. Co oznacza zima dla prawdziwego kociarza? Przekonajmy się!

Zima z kotem – jak naprawdę wygląda?

Zwykłemu śmiertelnikowi może się wydawać, że zima z kotem to okres sennego letargu. Mruczek nic, tylko grzeje się przy piecu lub kaloryferze i za nic ma swojego opiekuna. Otóż nic bardziej mylnego! Zima to czas, kiedy mruczki przechodzą w tryb domowy, a z tym wiąże się wiele sytuacji, które na pewno świetnie zna każdy kociarz.

Typowe problemy zimowe

Czy zima z kotem jest przyjemna? Owszem, jak każdy okres z kotem. Tyle że… wymaga nieco zaangażowania. Oczywiście ze strony człowieka – nie kota, który w swoje plany zawsze jest zaangażowany w stu procentach.

1. Wypuść mnie, okrutniku!

Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. A pod drzwiami, pazurami, mruczek daje znać… Że on teraz, zaraz, w tym momencie musi koniecznie iść na spacer! Ty, jako że zachowałeś jeszcze jakiś pierwiastek normalności, sprzeciwiasz się żądaniu kota:

– Mruczku, przecież jest mróz, pada śnieg! Nie będziesz chciał chodzić po dworze…

On jednak pozostaje głuchy na argumenty. Drapanie w drzwi i żałosne miauczenie robią się coraz głośniejsze i bardziej rozpaczliwe. Stoisz nad nim i serce ci się kraje… Z jednej strony wiesz, że masz rację – kot wcale nie chce iść na spacer. Znasz go, przecież nie lubi takiej pogody. Ale z drugiej strony… On tak bardzo prosi. I co on sobie teraz o tobie myśli? Że go nie kochasz?! Że masz gdzieś jego podstawowe potrzeby? Zresztą, ile ci to zajmie? 5 minut i po sprawie, zaraz będziecie w domu…

– No dobrze, kocie, pójdziemy.

Jak łapą odjął! Skończyły się jęki, miauki, drapańsko! Kiciuś czeka grzecznie na swoją smyczkę i szelki. No, udało się – opatulony w cały zimowy zestaw (sweter, szalik, kurtka, czapka, rękawiczki, buty) jesteś gotowy, by zabrać swoje serduszko na spacer. Mimo wszystko!

2. Dlaczego tutaj jest tak zimno?

– Jak to? Nie mówiłeś mi, że jest taka okropna pogoda! Chyba tam nie idziemy, co?

Teraz jesteś jeszcze spokojny. Odpowiadasz swojemu pieszczoszkowi, lekko popychając go ku wyjściu:

– No wiesz, mruczku, sam chciałeś iść, to może chociaż zobacz, czy ci się na pewno nie podoba?
– Nigdy! – wykrzykuje stanowczo twój kot i z całej siły zapiera się łapami o podłogę. – Jak ty w ogóle mogłeś sobie pomyśleć, że ja… Że na taki mróz… Nie masz serca! – wpatrzone w ciebie, pełne niezrozumienia oczy kota mówią wszystko.

I co dalej? Wracasz z poczuciem winy, zapocony, rozbierasz siebie, rozbierasz kota i siadasz na kanapie, mając w głowie tylko jedną myśl: czego ja się spodziewałem? Cóż, nie przejmuj się! Kolejna, identyczna przeprawa już za kilka godzin. A jeśli twój kot to prawdziwy zmarźluch, dowiedz się TUTAJ, jak najlepiej rozgrzewać go zimą!

3. Nie mogę wstać, kot na mnie leży…

Zima z kotem oznacza jedno – kot działa jak magnes! W mroźne wieczory i chłodne poranki nic tak nie przyciąga do ciepłego łóżka, jak puszysta, mrucząca kuleczka, której łapki i brzuszek to najlepszy rodzaj termofora. Który kociarz zdoła się oprzeć takiej pokusie? Przecież tego uczucia, gdy mruczek włazi pod koc i wtula się w twoją szyję lub wpasowuje się idealnie w zgięcie nóg, nie da się z niczym porównać! Miarowe mruczenie sprowadza sen na twoje powieki… Ciepło bijące od ciałka mruczka sprawia, że się odprężasz… O, a teraz razem się przeciągacie. Jeszcze jedno ziewnięcie i przeleżycie tak razem cały wieczór, cały weekend!

Taaak… Zima z kotem to magiczny czas, kiedy to my – ludzie – uczymy się od kotów sztuki prawdziwego odpoczynku. A co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Oczywiście to, że niepodważalnym argumentem, który kończy każdą, absolutnie każdą rozmowę jest: nie mogę, kot na mnie leży!

Czytaj też: Czy kot potrzebuje więcej jedzenia, gdy robi się zimno?

Jaki powinien być prawdziwy kociarz zimą?

Dobra, a teraz trochę bardziej na poważnie. Wszyscy wiemy, jaka przyjemna potrafi być zima z kotem i to tym ukochanym. Ale prawdziwy kociarz nigdy nie zapomina, że są jeszcze inne – te, które nierzadko potrzebują naszej pomocy! Jest kilka rzeczy, które każdy prawdziwy kociarz powinien robić zimą. Oto one:

  • Zawsze staraj się zostawiać otwarte okienko do piwnicy. W ten sposób dajesz szansę bezdomnym mruczkom, które mogą do niej wejść i się ogrzać.
  • Regularnie zostawiaj na dworze miseczkę z ciepłą wodą, z której będą mogły korzystać nie tylko mruczki, ale też inne zwierzęta.
  • Zanim odpalisz swoje auto, zawsze zastukaj kilkukrotnie w maskę i nadkola, aby upewnić się, że nie znalazł sobie w nim schronienia żaden zmarznięty kociak.
  • Sprawdź, czy schronisko w twojej okolicy nie potrzebuje dodatkowych koców, kołder lub siana na okres zimy. Możesz zrobić prezent potrzebującym mruczkom.

Czy jesteś zimowym kociarzem? Jeśli tak, koniecznie opowiedz nam o tym w komentarzu!

Autor: Julia Dzierżak
Array