16.11.2019

Mała, ale wielka – kotka Chloe jest prawdziwą wojowniczką!

Nikoletta Parchimowicz

Nikoletta Parchimowicz

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Choć los postawił przed tą rudą koteczką wiele przeszkód, to dziś potrafi się cieszyć życiem takim, jakie jest. To prawdziwy wzór walki z trudnościami!

kotka Chloe

fot. Instagram/kittenxlady

Chloe to kotka, która cierpi na porażenie kończyn tylnych. Niestety, przypadłość ta jest nieuleczalna i zwierzak będzie musiał zmagać się z nią do końca życia. Niepełnosprawność nie była jednak w stanie sprawić, by Chloe się poddała, czy straciła ochotę na życie. Wręcz przeciwnie! Stała się orędowniczką radzenia sobie z trudnościami i czerpania radości z każdego dnia.

„Kitten Lady” w akcji

W swoim nieszczęściu kotka Chloe miała farta i trafiła na kogoś, kogo pasją jest ratowanie kotów. Hannah Shaw jest namiętną rzeczniczką mruczków, znaną w świecie ratowania zwierząt jako „Kitten Lady”. Poświęciła swoje życie opiece nad kociętami wszelkiego rodzaju. Promuje adopcje, leczy koty nieuleczalnie chore, pomaga w schroniskach. Chloe i Hannah spotkały się właśnie w schronisku. Kociak został do niego przywieziony z powodu całkowitego paraliżu tylnych łapek. Gdy kobieta ujrzała maleństwo, od razu wiedziała, że musi dać mu szansę i się nim zaopiekować.

Hannah nie miała doświadczenia w opiece nad tak wymagającą pacjentką. Nie wiedziała, co powinna zrobić ze sparaliżowanym zwierzakiem i czy w ogóle jest w stanie pomóc małej koteczce. Jednak wyjątkowy urok Chloe motywował ją do działania. Nie wiedziała jak, ale była pewna, że musi uczynić wszystko co się da, by zapewnić jej możliwość godnego życia.

Technologia 3D

Po wielu konsultacjach weterynaryjnych stało się jasne, że Chloe nie ma szans na odzyskanie pełnej sprawności. Wyrok brzmiał jednoznacznie: kotka nigdy nie będzie chodzić. To jednak nie powstrzymało kobiety przed szukaniem innych rozwiązań. Postanowiła skontaktować się z inżynierem druku 3D, który pomógł jej zbudować dla Chloe jej własny wózek inwalidzki.

Udało się stworzyć dla maleństwa indywidualnie dopasowany wózek. Urządzenie było niesamowite. Co więcej, ozdobione było motywem Barbie. Choć dla Chloe nie miało to pewnie kompletnie żadnego znaczenia, to jej opiekunce dawało możliwość zapomnieć choć na chwilkę, z jaką kocią tragedią się boryka. Wtedy jednak okazało się… że mechanizm nie daje maleństwu ani szczęścia, ani swobody poruszania się. Należało zmienić sposób myślenia… Z ludzkiego na koci.

Wózek do lamusa

Hannah myślała, że kotka Chloe nie jest szczęśliwa we własnym ciele. Że skoro nie może chodzić, to z pewnością cierpi. Z wózkiem będzie jej przecież lepiej i wygodniej. Tak jednak uważał człowiek, kot natomiast wózek potraktował jako kolejną przeszkodę.

Uroczy wózek odszedł ostatecznie w zapomnienie, a Hannah znalazła dla Chloe kochającą rodzinę, która dała jej stały dom. Nowi opiekunowie skupili się na dostosowaniu otoczenia do potrzeb niepełnosprawnej kotki, bez narzucania jej własnych rozwiązań. Co to oznaczało? Rozstawienie mat pozwalających zwiększyć przyczepność dla kocich łapek na podłodze oraz ustawienie stopni ułatwiających kotce dostanie się poprzez podciągnięcie na wyższe poziomy. To dzięki tym prostym zabiegom Chloe mogła zacząć cieszyć się życiem po swojemu…

Kotka Chloe to prawdziwa wojowniczka!

„Kitten Lady” zrobiła wszystko, co było w jej mocy, bu uratować życie Chloe i maksymalnie je ułatwić. Kotka świetnie radzi sobie ze swoją niepełnosprawnością i nie czuje się gorsza od innych zwierzaków, które mieszkają wraz z nią. Dzięki ułatwieniom, jakie zafundowali jej opiekunowie może czerpać z życia garściami –  a raczej łapkami – tyle, ile się da.

Zdolność Chloe nie tylko do normalnego funkcjonowania, ale także do rozwoju bez względu na trudności, jakie postawił przed nią los, jest naprawdę imponująca i jest przykładem na to, że wystarczy chcieć! Wszyscy możemy się uczyć od tej rudej śliczności tego, jak być silnym i tego, jak cieszyć się życiem… każdym życiem!

Źródło: instagram.com/kittenxlady oraz instagram.com/_gochloego_

Pierwsza publikacja: 25.04.2022

Podziel się tym artykułem:

Nikoletta Parchimowicz
Nikoletta Parchimowicz

Miłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.

Zobacz powiązane artykuły

23.02.2024

„Zaopiekuj się mną, proszę”. Kot porzucony w windzie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przypadkowe osoby znalazły w windzie porzuconego kota. Do transportera dołączono 100 zł i krótką wiadomość. 

kot porzucony w windzie

undefined

22.02.2024

„Nie przyjmuje do wiadomości zakazu wstępu”. Wrocławski kot okrada Biedronkę i gości restauracji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nietypowy złodziejaszek grasuje po ulicach Wrocławia. Za cel obrał sobie Biedronkę oraz pobliską restaurację. 

null

undefined

15.02.2024

Głodziła kota – twierdziła, że kazali jej to zrobić… kosmici

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kiedy pracownicy wrocławskiej Ekostraży przyjechali na interwencję, nie mogli uwierzyć w to, co widzą. 

kot Adaś – opiekunka karmiła go energią słoneczną

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się